Aktywista
Bartosz Staszewski opublikował w swoich mediach społecznościowych wyniki śledztwa, które prowadził od grudnia 2020 roku. Wynika z niego, że województwo podkarpackie straciło
1,7 mln euro na projekt popularyzacji regionu Karpat. Wszystko ze względu na przyjęcie homofobicznej strefy "wolnej od LGBT"."
Przygotowywany od 2018 r. międzynarodowy projekt pod numerem 0501 pt. “Szlak Karpacki - odkrywanie, promocja i ochrona bogactwa kulturowego i przyrodniczego regionu Karpat” miał zagwarantowane dofinansowanie z funduszy norweskich, ale przez uchwałę anty-LGBT dofinansowanie cofnięto" - napisał Staszewski na Facebooku.
Rozmowy dotyczące projektu trwały od 2018 roku. Jego celem miało być "p
romowanie i ochrona naturalnego i kulturowego dziedzictwa Karpat poprzez lepszą współpracę regionalną, budowanie potencjału i wymianę wiedzy, w szczególności z zainteresowanymi stronami z innych obszarów górskich, takich jak Alpy i Norwegia, przy jednoczesnym zapewnieniu rozwoju społeczno-gospodarczego dla lokalnych społeczności. W ramach projektu miały być organizowane targi, festiwale, promowanie tradycyjnych produktów Karpat oraz szereg inicjatyw. Projekt miał przełożyć się na prestiż i wieloletnią promocję regionu w Europie. Województwo Podkarpackie miało być liderem projektu - zaangażowane były w niego także instytucje min. z Czech, Serbii, Rumunii, Węgier, Ukrainy i Słowacji" - czytamy.
"We wrześniu 2020 r. FMO (The Financial Mechanism Office - sekretariat Funduszy Norweskich) zwróciło się o poinformowanie Województwa Podkarpackiego jako lidera projektu 0501 “Szlak Karpacki” oraz pozostałych beneficjentów, że
z uwagi na przyjętą przez sejmik uchwałę, anulowano dotację dla tego projektu. Wskazano przy tym, że przez przyjęcie uchwały wprost odnoszącej się do “LGBT” czy “ideologii LGBT” lider projektu dyskryminuje określoną grupę ludzi, tj. osoby ze społeczności LGBT. Decyzja ta jest ostateczna i nie podlega odwołaniu" - dodaje Staszewski.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
"Co taka decyzja oznacza? Brak dofinansowania na kwotę ok 1,7 mln euro (ok. 8 mln zł) na rozwój i promocję regionu. Zamiast Szlaku Karpat turyści zobaczą najdroższą strefę wolną od LGBT w Polsce a informację o tym, dostaną też międzynarodowi partnerzy projektu, którzy także nie dostaną dofinansowania dla swoich działań zaplanowanych w tym projekcie" -
Jak wskazuje aktywista - przedstawiciele i przedstawicielki województwa ukrywają swoją porażkę, a informacji o zakończeniu projektu z winy radnych nie doszukamy się na żadnych oficjalnych stronach samorządu.
(kb)
Trzeba to tylko jakoś nagłośnić bo przecież nie o to chodzi żeby funduszy nie było ale o to żeby ludzie, którzy na tym stracili dowiedzieli się o tym i mieli szansę wyciągnąć wnioski.
Nie grozi nam wystąpienie czy usunięcie ze wspólnoty, bo ani nie opłaca się to UE (zbyt duży rynek zbytu towarów luksusowych i dostęp do stosunkowo taniej siły roboczej), ani tym bardziej Polsce (szeroka gama korzyści, w tym finansowych). Wszystkie pokrzykiwania w tym względzie to czcze pogróżki.
Tak więc tym bardziej moim zdaniem UE powinna pokazać, skąd płyną do nas pieniądze i wstrzymać świadczenia. Jak PiS nie będzie miał kasy na swoje rozdawnictwo, to niedawni zwolennicy staną się najzagorzalszymi przeciwnikami. Światopoglądem człowiek się nie naje, ani nie odzieje...
Duża część wyborców PiS to ludzie biedni (porównasz statystyki regionów pod względem czynników ekonomicznych i głosów to zobaczysz). Głosują na PiS bo 500+ i inne świadczenia tylko, że to działa do czasu. Inflacja sprawia, że za 500 można coraz mniej kupić, a gospodarka się sypie i jest mniej okazji żeby zarobić. Ludzie z większym kapitałem sobie poradzą ale ci bez większych zapasów niekoniecznie. Nawet jeśli ktoś nie siedzi w branży turystycznej (hotele, agroturystyka itp.) to na wsiach w takich regionach często weźmiesz nocleg bez kasy fiskalnej. Ludzie tak dorabiają i to często stanowi całkiem duży wpływ do budżetu rodzinnego. Im mniej zarabiasz tym większy % budżetu idzie na produkty podstawowe (np. jedzenie). Mniej zostaje na produkty drugorzędne i to właśnie tacy ludzie zauważą w pierwszej kolejności, że już nie stać ich na zmianę używanego samochodu (na wsi to podstawa), lepszych ciuchów czy nowszej elektroniki. Ludzie nie lubią czuć że nie mogą sobie na coś pozwolić. Teraz niech radny powie że nie może sobie kupić nowego sprzętu bo przeszła ustawa anty LGBT gdzie przeciętny człowiek myśli nawet że w swojej okolicy to w życiu geja nie widział bo większość nie wygląda jak ci pokazywani w TVP. Czyli weszła ustawa przeciwko czemuś czego nie ma i dlatego nie ma na szybszy internet. Przecież by ich z widłami pogonili (mi by się podobał ten widok stąd tak obrazowe ujęcie).
To właśnie dlatego gminy, które nie uzyskały dofinansowań przez "strefy wolne od LGBT" przekupywane były kasą z MS od Ziobry, żeby nie zmalało tam poparcie dla PIS.
Straszenie i moralne gadki działają tylko do czasu jako usprawiedliwienie... Gdy ludzie zaczynają liczyć straty, to nagle kwestie światopoglądowe schodzą na dalszy plan.
Trochę to dziwne. Przecież taka decyzja to byłby wspaniały przykład tego, jak przesiąknięte marksistowską propagandą, lewackie, antychrześcijańskie, europejskie „elyty” za namową broniących swoich esbeckich przywilejów totalnej opozycji, szkodzą Polsce i Polakom.