"Gazeta Wyborcza" przedstawiła historię uczniów i uczennic krakowskiego liceum ogólnokształcącego nr 3, w którym na lekcjach religii ksiądz mówił o zagrożeniach płynących z gender i feminizmu. "Indoktrynacja i nienawistne hasła dotyczące feministek i osób LGBT słyszymy w kółko od kilku miesięcy. Mamy dość" - mówią uczniowie i uczennice.
Podczas lekcji ks. Bogusław Nagel, wikary z kościoła na os. Kalinowym, pokazywał młodzieży paradokument "Inwazja" produkcji TVP, który wyrokiem sądu miał być zdjęty ze wszystkich platform, ze względu na powielanie nieprawdziwych i szkodliwych informacji na temat osób LGBT.
"Ksiądz po emisji filmu bardzo mocno uderzał w osoby LGBT, krytykował edukację seksualną w szkołach, twierdząc, że to ona jest źródłem skłonności pedofilskich. Zapytaliśmy o filmy Sekielskiego i skandale pedofilskie w Kościele. Ksiądz zaprzeczył i nakazał zamiast "Sodomy" czytać książki religijne. A potem zadał zadanie domowe. Długo nie mogłem uwierzyć, że to wszystko na serio" - opowiada uczeń.
Licealiści i licealistki mieli odpowiedzieć między innymi na pytanie: "Jakie niebezpieczeństwo niesie za sobą ideologia gender i dlaczego jest zagrożeniem dla rodziny?". Ksiądz zainspirował się podręcznikiem "U źródeł wolności", wydanej przez Wydawnictwo św. Stanisława.
"Zadanie, które rozdał dzieciom ksiądz, było szeroko omawiane między rodzicami. Wiele matek, w tym ja, chce dzieci z tej lekcji wypisać. Jesteśmy bardzo wierzącą rodziną, ale nie mamy klapek na oczach. Dużo czytamy, rozmawiamy, podróżujemy po świecie. Długo trzymaliśmy nerwy na wodzy, ale tym razem przekroczono granicę. To czyste brednie, wkładane młodym ludziom do głów! Przestaje nam być z tym Kościołem po drodze" – komentuje matka ucznia.
Sam uczeń przyznaje, że zamierza oddać zadanie domowe, wypełnione w ten sposób: "Gender nie jest niczym, co mogłoby nieść niebezpieczeństwo (...) nie jest zagrożeniem dla rodziny. (...) Kościół powinien zacząć szanować społeczność LGBT, zrozumieć, że są inne rodzaje miłości niż heteroseksualna, a płeć to nie tylko kobieta i mężczyzna" – napisał w odpowiedzi.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Sytuację dla "Wyborczej" skomentowała prof. Beata Kowalska, socjolożka z Uniwersytetu Jagiellońskiego. "Przedstawione fragmenty napawają niepokojem, bo szkoła jest miejscem, gdzie wiedza powinna był przekazywana w sposób, uczciwy, rzetelny, no i zgodny ze współczesnym stanem wiedzy. I to jest właśnie fascynujące w zawodzie nauczycielki czy nauczyciela, że pozostając w takim stanie ciągłej ciekawości świata, staramy się ciągle kształcić, żeby w spotkaniu z młodymi ludźmi tą rzetelność i uczciwość intelektualną przekazywać" - mówi. "Wydaje mi się, że na temat pojęcia gender już napisano tomy, i naprawdę trzeba chyba złej woli, żeby do nich nie dotrzeć" - dodaje.
(kb)
Zawsze wina leży po środku. Twoja matka jak odchodziła od Twojego ojca pijaka też nie była bez winy. Była winna że w ogóle się z nim zadała i pozwoliła mu Cię spłodzić. Inaczej by sobie życie ułożyła gdyby nie Ty. To też nie prawda? Nie znam Cię i nie wiem jaka jest Twoja historia ani Twojej rodziny. Ale tak mogło być. To tylko dosadny przykład żebyś zrozumiał jak bardzo sie mylisz.
Dobrze, wina ZAWSZE leży pośrodku. Dlatego nie tylko naziści są winni Holocaustu, ale również Żydzi i Romowie.
To tylko dosadny przykład żebyś zrozumiał jak bardzo się mylisz.
Jak Ci tak źle w Polsce to Izrael, Twój dom zapewne chętnie Cię przygarnie.
Nie pisałem nic o tym, czy mi w Polsce dobrze czy źle. Pisałem o tym, że wina nie leży pośrodku. Skoro skończyły Ci się argumenty merytoryczne, to wychodzę z założenia, że rację miałem ja.
PS. Antysemityzm - bo tak interpretuję wypowiedź o Izraelu - możesz sobie wsadzić w pewną część ciała, gdzie światło nie świeci. Tam jego miejsce.
Dzięki nim zamiast myśleć o założeniu rodziny czy jakimś innym otwartym życiu wrzucasz tylko wiecznie na "kanarkiwych". Myślisz że jakby ich nie było to homofob pozwoliłby ci mieć dzieci?
Jakiej rodziny? Ja nie muszę "zakładać" rodziny. Nie jestem hetero żeby robić dzieci.
Otwarte życie ho ho to ja akurat prowadzę.
Rodzina i dzieci nie jest czymś co zakładają tylko heterycy tylko ludzie którzy chcą. Czasem u heteryków zdarzają się wpadki, ale załóżmy, że w większości ludzie chcą. Pod tym względem u rodzin homo przynajmniej wiesz, że dzieci są chciane.
Nie wiem w jakim Ty świecie żyjesz ale na pewno nie realnym. Jestem polakiem i żyję w swoim kraju, a nie cudzym. Przynajmniej z tego mogę być dumny, a nie tak jak Ty imigrantka na obczyźnie. Pytaj kogo chcesz, ale polacy czy polki mieszkający/e na obczyźnie nawet xx lat nie czują się tam swojo. Poza tym nie znasz mnie, moich potrzeb ani priorytetów, nie siedzisz w mojej głowie, a ja nie mam jakoś potrzeby się tu uzewnętrzniać przed kimkolwiek i ukazywać tu poglądów na sfery prywatne które poza mną nikogo nie dotyczą. Widzę że się nie rozumiemy i nie zrozumiemy. Takich ludzi miałem i mam w życiu na pęczki i z Tobą też nie będę przedłużać tej jałowej, bezsensownej dyskusji.
Jeśli ja się czuję tu swojo to obalam Twoje twierdzenie? Po za tym znam sporo ludzi którzy też tak czują. Skąd wiesz dumny Polaku mieszkający tylko w Polsce co myślą Polacy na emigracji?
Szwagier koleżanki z pracy w końcu nie wytrzymał, oddał paszport (zrzekł się obywatelstwa polskiego) tak bardzo nie czuje się tutaj swojo... Urodził się i większość życia spędził w Polsce. Wybacz ale to nie my zdradziliśmy Polskę tylko Polska nas (serio wielu heteryków tak się tu czuje, a co dopiero tęczowych). Jeśli jesteś dumny z tego, że utrzymujesz z podatków rząd, który ma cię za obywatela 2 kategorii to najwyraźniej zasługujesz na to żeby nim być. Sam siebie stawiasz w tej sytuacji.
Ten kraj jak to ująłeś "cudzy" traktuje mnie lepiej niż "swój". Jak nisko upadła Polska, że ludzie czują się bezpieczniej w obcym kraju niż swoim?
Większość tych hetero w końcu wraca więc nie opowiadaj bzdur. A tęczowych wyjeżdża garstka. Inaczej nie miał by kto na ulice wychodzić w czasie tych marszy dziwaków.
Zawsze wina leży po środku. Twoja matka jak odchodziła od Twojego ojca pijaka też nie była bez winy. Była winna że w ogóle się z nim zadała i pozwoliła mu Cię spłodzić. Inaczej by sobie życie ułożyła gdyby nie Ty. To też nie prawda? Nie znam Cię i nie wiem jaka jest Twoja historia ani Twojej rodziny. Ale tak mogło być. To tylko dosadny przykład żebyś zrozumiał jak bardzo sie mylisz.
Dobrze, wina ZAWSZE leży pośrodku. Dlatego nie tylko naziści są winni Holocaustu, ale również Żydzi i Romowie.
To tylko dosadny przykład żebyś zrozumiał jak bardzo się mylisz.
Jak Ci tak źle w Polsce to Izrael, Twój dom zapewne chętnie Cię przygarnie.
Zawsze wina leży po środku. Twoja matka jak odchodziła od Twojego ojca pijaka też nie była bez winy. Była winna że w ogóle się z nim zadała i pozwoliła mu Cię spłodzić. Inaczej by sobie życie ułożyła gdyby nie Ty. To też nie prawda? Nie znam Cię i nie wiem jaka jest Twoja historia ani Twojej rodziny. Ale tak mogło być. To tylko dosadny przykład żebyś zrozumiał jak bardzo sie mylisz.
Dobrze, wina ZAWSZE leży pośrodku. Dlatego nie tylko naziści są winni Holocaustu, ale również Żydzi i Romowie.
To tylko dosadny przykład żebyś zrozumiał jak bardzo się mylisz.
Dzięki nim zamiast myśleć o założeniu rodziny czy jakimś innym otwartym życiu wrzucasz tylko wiecznie na "kanarkiwych". Myślisz że jakby ich nie było to homofob pozwoliłby ci mieć dzieci?
Jakiej rodziny? Ja nie muszę "zakładać" rodziny. Nie jestem hetero żeby robić dzieci.
Otwarte życie ho ho to ja akurat prowadzę.
Rodzina i dzieci nie jest czymś co zakładają tylko heterycy tylko ludzie którzy chcą. Czasem u heteryków zdarzają się wpadki, ale załóżmy, że w większości ludzie chcą. Pod tym względem u rodzin homo przynajmniej wiesz, że dzieci są chciane.
Nie wiem w jakim Ty świecie żyjesz ale na pewno nie realnym. Jestem polakiem i żyję w swoim kraju, a nie cudzym. Przynajmniej z tego mogę być dumny, a nie tak jak Ty imigrantka na obczyźnie. Pytaj kogo chcesz, ale polacy czy polki mieszkający/e na obczyźnie nawet xx lat nie czują się tam swojo. Poza tym nie znasz mnie, moich potrzeb ani priorytetów, nie siedzisz w mojej głowie, a ja nie mam jakoś potrzeby się tu uzewnętrzniać przed kimkolwiek i ukazywać tu poglądów na sfery prywatne które poza mną nikogo nie dotyczą. Widzę że się nie rozumiemy i nie zrozumiemy. Takich ludzi miałem i mam w życiu na pęczki i z Tobą też nie będę przedłużać tej jałowej, bezsensownej dyskusji.
Jeśli ja się czuję tu swojo to obalam Twoje twierdzenie? Po za tym znam sporo ludzi którzy też tak czują. Skąd wiesz dumny Polaku mieszkający tylko w Polsce co myślą Polacy na emigracji?
Szwagier koleżanki z pracy w końcu nie wytrzymał, oddał paszport (zrzekł się obywatelstwa polskiego) tak bardzo nie czuje się tutaj swojo... Urodził się i większość życia spędził w Polsce. Wybacz ale to nie my zdradziliśmy Polskę tylko Polska nas (serio wielu heteryków tak się tu czuje, a co dopiero tęczowych). Jeśli jesteś dumny z tego, że utrzymujesz z podatków rząd, który ma cię za obywatela 2 kategorii to najwyraźniej zasługujesz na to żeby nim być. Sam siebie stawiasz w tej sytuacji.
Ten kraj jak to ująłeś "cudzy" traktuje mnie lepiej niż "swój". Jak nisko upadła Polska, że ludzie czują się bezpieczniej w obcym kraju niż swoim?
Zawsze wina leży po środku. Twoja matka jak odchodziła od Twojego ojca pijaka też nie była bez winy. Była winna że w ogóle się z nim zadała i pozwoliła mu Cię spłodzić. Inaczej by sobie życie ułożyła gdyby nie Ty. To też nie prawda? Nie znam Cię i nie wiem jaka jest Twoja historia ani Twojej rodziny. Ale tak mogło być. To tylko dosadny przykład żebyś zrozumiał jak bardzo sie mylisz.
Dzięki nim zamiast myśleć o założeniu rodziny czy jakimś innym otwartym życiu wrzucasz tylko wiecznie na "kanarkiwych". Myślisz że jakby ich nie było to homofob pozwoliłby ci mieć dzieci?
Jakiej rodziny? Ja nie muszę "zakładać" rodziny. Nie jestem hetero żeby robić dzieci.
Otwarte życie ho ho to ja akurat prowadzę.
Rodzina i dzieci nie jest czymś co zakładają tylko heterycy tylko ludzie którzy chcą. Czasem u heteryków zdarzają się wpadki, ale załóżmy, że w większości ludzie chcą. Pod tym względem u rodzin homo przynajmniej wiesz, że dzieci są chciane.
Nie wiem w jakim Ty świecie żyjesz ale na pewno nie realnym. Jestem polakiem i żyję w swoim kraju, a nie cudzym. Przynajmniej z tego mogę być dumny, a nie tak jak Ty imigrantka na obczyźnie. Pytaj kogo chcesz, ale polacy czy polki mieszkający/e na obczyźnie nawet xx lat nie czują się tam swojo. Poza tym nie znasz mnie, moich potrzeb ani priorytetów, nie siedzisz w mojej głowie, a ja nie mam jakoś potrzeby się tu uzewnętrzniać przed kimkolwiek i ukazywać tu poglądów na sfery prywatne które poza mną nikogo nie dotyczą. Widzę że się nie rozumiemy i nie zrozumiemy. Takich ludzi miałem i mam w życiu na pęczki i z Tobą też nie będę przedłużać tej jałowej, bezsensownej dyskusji.
Dzięki nim zamiast myśleć o założeniu rodziny czy jakimś innym otwartym życiu wrzucasz tylko wiecznie na "kanarkiwych". Myślisz że jakby ich nie było to homofob pozwoliłby ci mieć dzieci?
Jakiej rodziny? Ja nie muszę "zakładać" rodziny. Nie jestem hetero żeby robić dzieci.
Otwarte życie ho ho to ja akurat prowadzę.
Rodzina i dzieci nie jest czymś co zakładają tylko heterycy tylko ludzie którzy chcą. Czasem u heteryków zdarzają się wpadki, ale załóżmy, że w większości ludzie chcą. Pod tym względem u rodzin homo przynajmniej wiesz, że dzieci są chciane.
Dzięki nim zamiast myśleć o założeniu rodziny czy jakimś innym otwartym życiu wrzucasz tylko wiecznie na "kanarkiwych". Myślisz że jakby ich nie było to homofob pozwoliłby ci mieć dzieci?
Jakiej rodziny? Ja nie muszę "zakładać" rodziny. Nie jestem hetero żeby robić dzieci.
Otwarte życie ho ho to ja akurat prowadzę.