To, że staliśmy i stałyśmy się paliwem wyborczym, dla partii rządzącej nie jest tajemnicą. Zdawałoby się, że osoby napędzające nagonkę na społeczność LGBTQ nieco spuszczą z tonu po nieudanym zamachu na Marsz Równości w Lublinie, ale nie. Nie zraził ich Białystok, to dlaczego miałaby zrazić hipotetyczna detonacja pojemnika z gazem w tłumie ludzi? Wczoraj w najlepszym czasie antenowym na TVP wyemitowano "dokument" atakujący osoby LGBTQ. Pooglądaliśmy go po to, abyście Wy nie musieli i nie musiały.
W czwartek, 10 października, po wieczornej emisji "Wiadomości", a przed meczem polskiej reprezentacji w piłce nożnej, Telewizja Publiczna zafundowała przedwyborczy prezent dla partii rządzącej. Termin nie był przypadkowy.
Był to czas, kiedy TVP mogło oczekiwać bardzo wysokiej oglądalności.
"Inwazja" - brzmi tytuł tego "paradokumentu" nazwanego przez autorów i autorki "dziennikarskim śledztwem" - miała w założeniu pokazywać źródła finansowania oraz organizację "ustawianych" marszów równości. Opinie "ekspertów", czyli profesora Nalaskowskiego, Pawła Lisickiego i Bronisława Wildsteina, ostrzegających przed seksualizacją, pornografią, molestowaniami, prezerwatywami, lubrykantami i szturmem na Jasną Górę ze sztucznym penisem w ręku i tekturową cipką na patyku, które to mają być celem "ideologii LGBT".
Naprawdę? Parafrazując fragment Pisma Świętego - Bóg wybrał Piotra Opokę i na tej opoce zbudował swój Kościół, którego bramy piekielne nie przemogą, ale przemoże go tekturowa wagina? Chyba ktoś tutaj i to nie osoby LGBTQ, nie docenia Wszechmogącego.
Wyrwane z kontekstu wypowiedzi wolontariuszy i wolontariuszek Kampanii Przeciw Homofobii przemieszane ze zdjęciami zagranicznych parad, na których widać mężczyzn w skórzanych uprzężach, drag queens i dużo tęczowych gadżetów. Wszystko w akompaniamencie muzyki przywodzącej na myśl tani thriller. Autorzy i autorki "Inwazji" bardzo starali się udowodnić, że organizacja Parady i marszów równości jest ustawiona, cele osób (w filmie nazywanych ideologią) LGBT+ są złe, a najbardziej poszkodowany w tym wszystkim jest kościół i osoby atakujące tęczowe demonstracje. Bo przecież jak uzasadniał profesor Nalaskowski, to dyskryminacja osób przeciwnych marszom równości, że muszą mu ustąpić drogi i zejść na chodnik. Co więcej, w jego opinii dyskryminacją jest również to, że w trakcie trwania takiego Marszu nie może np. usiąść w ogródku restauracji obok, której przechodzi pochód ponieważ widok by go zgorszył.
Co dalej?
Już raz próbowano zdobyć Jasną Górę - przypomina w pewnym momencie głos narratora. W tym momencie na ekranie ukazuje się fragment "Potopu" w reżyserii Jerzego Hoffmana. Następnie widzowie i widzki zostają poinformowani, że nadciąga nowa inwazja, która chce szturmować częstochowskie sanktuarium. Tutaj ukazuje się seria zdjęć prezentujących tęczowe ikony, figurki, "cipkomaryjki" itp. Pokazano nawet fragment wywiadu z Pawłem Ziembą działającego w Zakonie Sióstr Nieustającej Przyjemności, który - o zgrozo - informuje, że rozdaje na uczestnikom i uczestniczkom marszu równości prezerwatywy. Ten fragment paradokumentu podsumowano w taki sposób, że najbardziej poszkodowany w obecnej rzeczywistości politycznej jest kościół, osoby wierzące (ale tylko w jedyną słuszną religię) i duchowni.
W następnej części próbowano przekonać, że innym celem "ideologów i ideolożek" LGBT jest seksualizacja dzieci. W jaki sposób ma do tego dochodzić? Np. poprzez pokazywanie dzieciom pornografii. Na dowód prezentowano fragmenty rozmów z tzw. "seksedukatorkami". Wszystko zmontowano w taki sposób, aby potwierdzić tezę - złe LGBT chce uczyć małe dzieci i młodzież jak się masturbować. Tutaj pojawia głos profesora Lwa Starowicza, jednego z najbardziej rozpoznawalnych polskich ekspertów w dziedzinie seksuologii, który stwierdza, że to kryminał i przestępstwo.
Trudno się nie zgodzić z taką opinią wysuniętą na podstawie tendencyjnego paradokumentu. Jest to oczywista oczywistość - nadużycia seksualne należy karać. Nasuwa się jedynie pytanie czy profesor zdawał sobie sprawę w jaki sposób jego wypowiedź zostanie wykorzystana? Czy wiedział, że film, w którym wziął udział miał tylko jeden cel - pokazanie społeczności LGBTQ jako zagrożenia dla osób "lepszego sortu"?
Ostatnim przekazem "Inwazji" było to, że społeczność LGBTQ to w gruncie rzeczy pedofile dążący do obniżenia wieku przyzwolenia i organizacji w Kraju nad Wisłą "pedo Pride".
Zdaje się, że TVP w bardzo wygodny sposób dla Prawa i Sprawiedliwości zbliża się do zakończenia kampanii wyborczej. Miejmy tylko nadzieję, że nie pociągnie to za sobą wzrostu ilości przestępstw motywowanych nienawiścią.
(pk)
Jeżeli w dyskusji używasz wyzwisk to jesteś ordynarny i jest to Twój problem nie mój.
don_diego44:
Jeżeli w dyskusji używasz wyzwisk, to jesteś zwyczajnie ordynarny.
To coś nowego.
Ale to co teraz napisałeś nie jest zgodne z miłosiernym nauczaniem kościoła, bolszewicka zarazo ;*
Rozumiem , że rozpatrujemy tutaj traktowanie osób homo przez tysiąclecia a nie dzisiejszą sytuację ?
Po poziomie agresji słownej wypowiadających się tu osób w stosunku do KK , można wywnioskować ,że osoby te nie są znowu takie święte i ta agresja słowna bywa po obu stronach.
(...) choć jednocześnie sam właśnie się uniosłeś po tym jak dwie osoby potraktowały Ciebie słowami, jakie osoby nieheteronormatywne regularnie, bez jakiejkolwiek uprzedniej prowokacji, słyszą od katolików na swój temat od stuleci.
Rozumiem, że związki przyczynowo-skutkowe nie są Twoją mocną stroną, ale już bez jaj.
Prześladowania, wyzwiska, groźby oraz faktyczna przemoc psychiczna i fizyczna – nieraz zakończona śmiercią – kontra cierpkie słowa na forum internetowym. Typie, przestań, nawet jak na trolla jesteś już obrzydliwie żenujący.
Jeżeli w dyskusji używasz wyzwisk, to jesteś zwyczajnie ordynarny.
Po poziomie agresji słownej wypowiadających się tu osób w stosunku do KK , można wywnioskować ,że osoby te nie są znowu takie święte i ta agresja słowna bywa po obu stronach.
Wy jakbyście się dorwali do władzy tobyście dali popalić tym katolom, nie ?
Dlaczego ich tak wyzywasz? Co w tym złego, że wyznają inną religię?
Moi koledzy i koleżanki są kulturalni i nie są ordynarni .
Masz racje bolszewicki pedofilu :* Nawróciłem się. Od dzisiaj mówię i zachowuje się, jak prawdziwy katolik ;)
O widzę , że stosujesz tak charakterystyczny dla środowiska LGBT język miłości.
Oczywiście. To jest język miłości hierarchów Kościelnych. Mówią tak hierarchowie kościelni, więc to musi być w porządku. Chyba nie chcesz powiedzieć, że Kościół prowadzi do zła, czyż nie.
Wy jakbyście się dorwali do władzy tobyście dali popalić tym katolom, nie ?
Właśnie w tym rzecz, że nie. Są sobie osoby nieheteroseksualne, i jest sobie katolicyzm. Osoby nieheteroseksualne są sobie nieheteroseksualne niezależnie od religii (bo co ma orientacja do religii), podczas gdy Kościół Katolicki i część jego wiernych okazuje silną wrogość wobec osób nieheteroseksualnych.
A po środku stoisz sobie Ty — nieheteroseksualny i katolik jednocześnie — i z jakichś powodów to tym pierwszym usiłujesz wmówić, że wcale nie mają się tak źle z tą jednostronną wrogością tych drugich, a tak w ogóle to sami pewnie są wrodzy i życzą tym drugim źle. I na dowód tego przywołujesz kilka świeżych sytuacji uznawanych przez Ciebie za prowokację... choć jednocześnie sam właśnie się uniosłeś po tym jak dwie osoby potraktowały Ciebie słowami, jakie osoby nieheteronormatywne regularnie, bez jakiejkolwiek uprzedniej prowokacji, słyszą od katolików na swój temat od stuleci.
Rozumiem, że związki przyczynowo-skutkowe nie są Twoją mocną stroną, ale już bez jaj.