Kiedy w Polsce więcej osób LGBT zacznie mówić o sobie otwarcie, może stać się podobnie.
Amerykańscy katolicy dorośli w swoim chrześcijaństwie, bo zaczęli dostrzegać, że ich bliscy są osobami LGBT.
Powinniśmy podchodzić do innych ewangeliczną drogą Jezusa. On kochał wszystkich. Nawet jeśli uznasz, że czyjś styl życia jest zły, jeśli się z nim nie zgadzasz – pamiętaj, że Jezus stale kocha i akceptuje.
Dlatego wzywam biskupów, ale też wszystkich chrześcijan w Polsce: zachowujmy się po chrześcijańsku" - twierdzi siostra Gramick.
Zakonnica aktywnie działa wśród wierzących osób LGBT. Ich wiarę opisuje: "większość katolików LGBT, których znam, funkcjonuje obecnie, kierując się własnym sumieniem – wierzą, że ich życie jako geja, lesbijki czy osoby trans jest dobre i błogosławione przez Boga. Chociaż Kościół oficjalnie nie jest wobec nich przyjazny, wierzą, że Bóg jest. Nie potrzebują już takiego wsparcia jak kiedyś. Inną sprawą jest zmiana dotycząca nie tyle osób LGBT, co ich rodziców. Organizujemy dla nich rekolekcje. Dwadzieścia lat temu rodziców przeważnie martwiło to, że ich dzieci nie chodzą do kościoła. Ci sami rodzice, po latach, przychodzą do mnie i pytają, dlaczego Kościół nie ma problemu z małżeństwem ich heteroseksualnej córki, a odmawia pobłogosławienia małżeństwa homoseksualnego syna" - opowiada.
Amerykańska zakonnica podzieliła się także swoim zdaniem na temat przyszłości kościoła, dotyczącej celibatu i powołania kobiet. "Uważam, że celibat jest dobry, jest darem. Bóg nie daje jednak tego daru każdemu.
Może być tak, że Bóg powoła kogoś do kapłaństwa, ale nie do celibatu. Skąd pomysł, że Bóg obdarowuje nimi jednocześnie? Dlaczego nie uznajemy czyjegoś powołania do kapłaństwa, jeśli ta osoba nie otrzymała powołania do celibatu? Korzystnym rozwiązaniem byłby dobrowolny celibat dla księży.
Co do kobiet –
dlaczego sądzimy, że Bóg powołuje do kapłaństwa wyłącznie mężczyzn? Bo było dwunastu apostołów? Wszyscy byli też Żydami. Może Bóg powołuje do kapłaństwa wyłącznie Żydów? Naprawdę, kim jesteśmy, żeby pozbawiać ludzi Bożych darów?" - pyta Gramick.
Siostra nawiązała również do polskiej Tęczowej Madonny, autorstwa aktywistki Elżbiety Podleśnej. "
W moim odczuciu Madonna należy do każdego. W zachodnich wizerunkach Maria ma jasną skórę, ale może być też przecież przedstawiona jako Czarna Madonna. Taki wizerunek przemawia zapewne do osób o ciemnym kolorze skóry. Może być też przedstawiana z bardziej latynoskimi rysami, tak jak w Guadelupe. I to przemawia do Latynosów.
Dzięki umieszczeniu tęczy wokół wizerunku Czarnej Madonny przemawia on bardziej do osób LGBT. Co w tym złego? Ikony i obrazy mają nam pomagać we wzniesieniu naszych serc do Boga. Jeśli Matka Boska w tęczy pomaga osobom LGBT w zbliżeniu się do Boga, to jest to piękne i godne naśladowania. Musimy sprawiać, żeby nasze symbole religijne zyskiwały znaczenie dla różnych grup.
Maria nie należy wyłącznie do białych, heteroseksualnych Polaków" - przekonuje.
Link do wywiadu na Onecie.
(kb)