W sobotę 26 września w Poznaniu odbyło się sympozjum naukowe pt. "Małżeństwo i rodzina dobrem ludzkości" zorganizowane przez Wydział Teologiczny Uniwersytetu Adama Mickiewicza, Polskie Towarzystwo Familiologiczne oraz Towarzystwo Gimnastyczne "Sokół Poznański". Jednymi z panelistów byli kuratorzy oświaty - małopolska Barbara Nowak i nowo wybrany wielkopolski Robert Gaweł.
Kuratorka Nowak, sławna ze swoich poglądów już w całej Polsce, postanowiła tym razem podzielić się nimi w Poznaniu. Dużo mówiła o szkole. Pochwaliła jej podstawy programowe, jednak uważa, że w podręcznikach znajdują się "wrzutki" z wrogiej, jej zdaniem, ideologii.
"Te podręczniki, które dzisiaj oglądam, których jest multum, generalnie nie zmieniły się tak naprawdę przy zmianie strukturalnej szkoły, bowiem większość z nich została tylko troszeczkę poprawiona, ale absolutnie nie pasują do podstawy programowej, w tym sensie, że idą daleko dalej i zawierają bardzo wiele już ideologicznych "wrzutek", właśnie z tych ideologii gender, ideologii LGBT. Niestety tak jest. To jest pierwsza wyrwa. Ale druga, myślę, że dużo poważniejsza wyrwa, to kwestia już w tej chwili samych nauczycieli, których jakaś grupa jest pod naporem ideologicznym i jest wyznawcami tej ideologii, zwłaszcza młodzi nauczyciele" - stwierdziła kuratorka Barbara Nowak.
Kobieta uważa także, że nauczyciele nie interesują się dziećmi, a swoją pracę ograniczają do przekazywania wiedzy. "Ci młodzi ludzie, którzy nie dostają tego zainteresowania własną osobą, szukają i dostają je od tych, którzy mają jasno określony cel. Każdym kanałem dzisiaj wpływa lewacka ideologia, która tego człowieka formuje, która go oszukuje. Ci młodzi ludzie są oszukiwani" - przekonywała kuratorka Nowak.
Specjalistka od szkolnictwa odniosła się również do Młodzieżowego Strajku Klimatycznego. Na podstawie rozmów z aktywistami i aktywistkami uznała, że czerpią oni wiedzę z jednego źródła i trzeba z nimi rozmawiać o problemach współczesnego świata. "Mamy przecież takie sytuacje jak chociażby z tą dziewczynką Gretą [Thunberg - dop. red.], która nie ma przecież żadnej wiedzy, jest manipulowana, z którą rozmawiają wszyscy wielcy tego świata. Zwariowaliśmy. Żeby dyskutować z kimś, trzeba mieć wiedzę. Ale tu nie ma szacunku do wiedzy" - przekonywała Nowak.
Jeszcze ciekawsze stanowisko kobieta wyraziła wobec nauczania, które jej zdaniem "seksualizuje". Odniosła się do przypadku Wielkiej Brytanii. "Pomysł na to, co chce się wprowadzić, to nauczanie seksualizujące typu B, czyli z każdym wszystko ci wolno. Tam, gdzie to nauczanie seksualizujące jest prowadzone od lat - przykładem może być Anglia - mamy wyniki, które mówią o tym, że wielokrotnie wyższa jest liczba chorób wenerycznych, ciąż. Tyle że dzieci dużo mniej się rodzi, bo tam się dzieci po prostu morduje w łonie matki, aborcja jest powszechna, jest prawem człowieka. Ten kolejny neomarksistowski eksperyment się nie powiódł, bo są takie, a nie inne wyniki. Uczmy się na błędach, nie brnijmy w to dale".
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Podobnie ciekawymi wnioskami podzielił się nowy kurator wielkopolski Rafał Gaweł. "Zmanipulowany młody człowiek - bo o tym mówimy dzisiaj, o szkole - chce się dostosować. Zawsze młodzi ludzie chcą się dostosować do grupy, do większości, do jakiegoś prądu, który jest. Gdzieś tam, w czasach wcześniejszych, pili jakieś tanie wino. Ci, którzy nie pili, czuli się jakoś w dyskomforcie, więc też czasem spróbowali. Potem pojawiały się narkotyki. A dzisiaj zmieniły się sprawy używek, dzisiaj trzeba akceptować to, co jest prześladowane, a prześladowane są mniejszości" - mówił kurator Robert Gaweł.
(kb)
Czyżby trafiła na podręcznik od biologii gdzie napisano fakt że homoseksualizm jest genetyczny?
Te badania... Akurat UK przed wybuchem wirusa miało jeden z największych współczynników urodzeń. Oni naprawdę żyją w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.
Ale ich boli, że nie to "biała rasa" ma najwyższy wskaźnik. Chcieli by powrotu XIX-wiecznych standardów, kiedy można byłoby wypalić komuś piętno, odciąć rękę i stygmatyzować. Wszystko w imię ich katolickiej ideologii, pomieszanej z neofaszyzmem.
No dobra, będę poważny - te niedorozwoje etyczne i intelektualne - przepraszam za wyrażenie, ale taka jest rzeczywistość - odpowiadają za edukację dzieci i w teorii - a już na pewno własnym przekonaniu - są najlepszymi z najlepszych i ich poziom edukacyjny jest bez ządnego zarzutu i skazy.
Koniec, kurtyna.
Oświadczył bowiem, że;
1. Mniejszości są prześladowane
2. Mniejszości trzeba akceptować
Jak rozumiem, miał kompletnie co innego na myśli - i chodziło mi zapewne o to, że on odczuwa "przymus" akceptacji mniejszości "wbrew sobie" - ale chcąc nie chcąc przyznał, że mniejszości są prześladowane,
Teraz trzeba iść za ciosem i zapytać pana kuratora, czy chce Polski, w której mogą legalnie istnieć warunki, które usprawiedliwiają prześladowanie kogokolwiek, a akceptacja czy tolerancja nie są mile widziane oraz jak to się ma do wypowiedzi pana premiera, że w Polsce nikt nie jest prześladowany, a tolerancja znajduje się w naszym DNA (takiej odpowiedzi dzisiaj udzielił premier na list ambasadorów w obronie LGBT+)
Z kolei panią kurator z Małopolski, tak zatroskaną o to, że niektórzy nie mają szacunku do wiedzy i "jak tu z nimi rozmawiać" warto zapytać, jak tam jej wiedza na temat występujących naturalnie w przyrodzie różnych orientacji seksualnych wśród ludzi (i nie tylko wśród ludzi) i jak jej wiedza na temat wpływu na psychikę młodego człowieka, jaki wywiera na niego otoczenie, odrzucające go, nieakceptujące, prześladujące go.
Czyżby trafiła na podręcznik od biologii gdzie napisano fakt że homoseksualizm jest genetyczny?
Te badania... Akurat UK przed wybuchem wirusa miało jeden z największych współczynników urodzeń. Oni naprawdę żyją w jakiejś alternatywnej rzeczywistości.
KOMEDIA