Czwartek, 17.09.2020, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026
Robert Mazurek przerwał wywiad z posłem Lewicy po słowach o dehumanizowaniu osób LGBT
Według dziennikarza porównywanie osób LGBT do sytuacji Żydów przed IIŚ "jest czymś po prostu obrzydliwym"
Niedawno Robert Biedroń udzielił wywiadu Reutersowi, w którym stwierdził, że obecna nagonka na osoby nieheteronormatywne w Polsce przypomina mu prześladowania Żydów przed II Wojną Światową. O jego słowa został zapytany Krzysztof Gawkowski, podczas wywiadu z Robertem Mazurkiem na antenie RMF FM.
Mazurek stwierdził, że porównywanie sytuacji osób nieheteronormatywnych do tego "jest czymś po prostu horrendalnym i obrzydliwym". "Jak można mówić takie rzeczy? Czy pana zdaniem wyrzuca się gejów z mieszkań, pali się książki, wtrąca się gejów do obozów koncentracyjnych, tworzy się getta? To wszystko było przed wybuchem II wojny światowej" - podkreślił dziennikarz.
Szef klubu parlamentarnego Lewicy przyznał, że Biedroń zdaje sobie sprawę, że "rozpoczynanie takich wewnętrznych wojen światopoglądowych, które dzisiaj toczą się przez to, że władza wprowadza na agendę tematy braku równości, opowiada okropne rzeczy o ludziach, którzy są nieheteronormatywni, jest niemądre"."Dzieją się w Polsce rzeczy, które usprawiedliwiają mówienie, że ludzie, którzy są gejami czy lesbijkami są odczłowieczani dlatego, że mieszkają w miastach czy miasteczkach, które wprowadzają karty przeciw LGBT, którzy wprowadzają pojęcie jakieś ideologii LGBT. Mówi to pan prezydent. Mówi to pan premier Kaczyński" - stanowczo dodał Gawkowski.
"Jak się zaczynała historia Żydów? Chce pan powiedzieć, że nagle jednego dnia mieliśmy sytuację, w której wyszli esesmani czy związki niemieckie i zaczęły tłuc Żydów? Nie. To było systemowo, przez lata, od 1933 roku, jak Hitler doszedł do władzy stało się to pewnym standardem" - podkreślił polityk."Są pewne granice i uważam, że te granice przez Roberta Biedronia, ale również przez pana, jeśli pan to usprawiedliwia, zostały przekroczone" - stwierdził dziennikarz.Dodał: "i to nie jest granica polemiki politycznej, bo tę może sobie pan prowadzić najostrzej jak pan chce. (...) To znaczy ja panu powiem tak. Moim serdecznym przyjacielem jest Szewach Weiss. Niech pan pójdzie do Szewacha i mu powie, że geje są prześladowani jak Żydzi i to wszystko prowadzi do takiej sytuacji. Ja panu bardzo serdecznie dziękuję za rozmowę" - zakończył wywiad Mazurek."Nikt czegoś takiego nie powiedział" - odpowiedział na to Gawkowski.(kb)
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
Ogólnie porównywanie czegoś do czegoś lub kogoś do kogoś często kończy się złym odbiorem.
Ale domyślam się o co dokładnie mu chodziło w tych słowach i jeżeli słusznie je rozumiem, to zgadzam się z tym.
Nie podoba mi się zaś to, co zrobił pan Mazurek. Mianowicie stwierdził, że jedni mieli gorzej od drugich.
Cierpienie to nie jest waluta czy cokolwiek, co należy porównywać ze sobą, po prostu.
Oczywiście, Żydzi (w ogóle ludzie) dużo wycierpieli w okresie II Wojny Światowej i w żadnym wypadku tego nie neguję.
Jednak nie oznacza to, że w dzisiejszych czasach osoby nieheteroseksualne nie cierpią wcale albo cierpią mniej. To, że ich szykanowanie i utrudnianie życia jest w innej formie, nie oznacza, że jest lepsze czy gorsze. Chodzi o sam fakt tego, że w ogóle jest i że władza polityczna daje na to przyzwolenie, a nawet do tego zachęca.
Myślę, że o to chodziło panu Biedroniowi.
Dla pewności lepiej wyłożyć pewne rzeczy jak krowie na rowie.
No to dotyczy przede wszystkim osób publicznych. Taka cena demokratyzacji. Elity nie mogą już istnieć dla elit i muszą do siebie przekonać „plebs”.
Biedroń swoje obawy przedstawia jako fakty i podaje to do amerykańskiej gazety. I jak to odczyta amerykański odbiorca, który pewnie nie wie nawet gdzie Polska leży ? I czy to jest prawda? Jeżeli robi się jakieś odniesienia do Holokaustu to należy się wcześniej pięć razy zastanowić a nie pleść trzy po trzy.
Dla pewności lepiej wyłożyć pewne rzeczy jak krowie na rowie.
Można zacząć tak, jak napisałeś:
Plus do tego: "Nie wiemy, jak to się skończy, ale obawiam się najgorszego".
Grunt, żeby odróżnić fakty od obaw.
To że dla mnie i dla Ciebie coś jest oczywistego nie oznacza, że jest to oczywiste np. dla redaktora Mazurka. Dla pewności lepiej wyłożyć pewne rzeczy jak krowie na rowie.
Muszę tutaj zgodzić się z aemstuz94 - co się rzadko zdarza. Biedroń nie brał udziału w jakiejś dyskusji wśród historyków
To musisz jeszcze raz przeczytać, co napisałem, bo najwyraźniej źle zrozumiałeś. Nie mam pretensji o to co Biedroń powiedział i w jakich okolicznościach. Mam pretensje o to, że sporo osób publicznych ma tendencje do przesadyzmu - traktują swoje obawy na równi z faktami, zamiast trochę wyluzować.
Tak to by można wszystko porównywać do Holokaustu. Takie porównanie byłoby adekwatne do zbrodni ruskich i chińskich komunistów , do wymordowania Ormian przez Turków, do zbrodni w Kambodży i Korei Pn a w Polsce największym przejawem represji reżimu jest aresztowanie Margot, chyba na dwa tygodnie, gdzie po wyjściu bluzgała na czym świat stoi i w wywiadzie dla jakiegoś duńskiego dziennikarza powiedziała, że teraz to będą nas mordować . No bądźmy poważni.