Fundacja Życie i Rodzina Kai Godek rozpoczyna dziś zbiórkę podpisów pod obywatelską inicjatywą ustawodawczą #StopLGBT. Jej celem jest ustanowienie prawnego zakazu marszów równości.
Zdaniem inicjatorów, "radykalne działania" środowiska LGBT w Polsce wymagają zdecydowanej interwencji. "Dopuszczają się aktów przemocy fizycznej, aktów profanacji. Trzeba zadziałać. Stąd projekt ustawy, który będzie zakazywał homo-marszy", zapowiada Krzysztof Kasprzak, wolontariusz fundacji. "Nie można pozwolić na to, żeby takie marsze służyły rekrutacji młodych osób. Mamy już rejestrację naszej inicjatywy przez marszałka Sejmu. Mamy niecałe trzy miesiące, aby uzbierać minimum 100 tys. podpisów i złożyć projekt w Sejmie".
Fundacja argumentuje, że marsze równości to siedlisko ekshibicjonizmu, publicznego zgorszenia i profanacji. Pod adresem ich organizatorów padają również oskarżenia o walkę z Kościołem, lżenie symboli katolickich i ośmieszanie godła RP. "W trakcie parad dochodzi też do rekrutacji dzieci i młodzieży do politycznego ruchu LGBT, a same parady są zawsze źródłem niepokojów społecznych", alarmuje należąca do fundacji witryna lgbtstop.pl. "Czy musimy to znosić? Nie!".
Inicjatorzy zbiórki powołują się na artykuł 18 Konstytucji RP, mówiący: "Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej". Ich zdaniem, istniejący równocześnie zapis o wolności zgromadzeń wspomnianą ochronę rodziny uniemożliwia, dlatego konieczna jest modyfikacja nie tyle treści ustawy zasadniczej, co praktyki prawnej. "Projekt #StopLGBT ma doprowadzić do tego, aby konstytucyjna zasada ochrony rodziny była uwzględniona w praktyce przeprowadzania zgromadzeń publicznych. Aby publiczna przestrzeń była wolna od homopropagandy, a obywatele nie musieli oglądać odrażających widowisk na swoich ulicach", czytamy w uzasadnieniu.
"Działanie Fundacji Życie i Rodzina jest proste – mówimy jak jest i pokazujemy jak jest: aborcja zabija dzieci, a lgbt [pisownia oryginalna - przy. red.] to ideologia, która zagraża życiu, zdrowiu i społeczeństwu", przedstawia się Fundacja Życie i Rodzina na swojej stronie internetowej. Szczegóły inicjatywy ustawodawczej mają zostac przedstawione we wtorek w Warszawie pod pomnikiem Polskiego Państwa Podziemnego, naprzeciwko Sejmu RP.
JS
Poniedziałek, 25.01.2021 Ustawa "Stop LGBT" nie będzie rozpatrywana w sejmie. Kaja Godek musi jeszcze raz zbierać podpisy
Wtorek, 26.08.2025 Nienawiść do osób LGBT wraca do sejmu? Hołownia blokuje „Stop LGBT”
Piątek, 13.11.2020 Fundacja Kai Godek pozwała twórców Atlasu Nienawiści za listę parafii, popierających projekt "Stop LGBT"'
Środa, 13.10.2021 Sąd Najwyższy nie ma żadnych uwag do projektu Kai Godek "Stop LGBT"
Poniedziałek, 09.08.2021 Kaja Godek ponownie złoży w sejmie podpisy pod projektem ustawy "Stop LGBT"
Znajdź mi jedną osobę w pełni zadowoloną że swojego życia która jest za ograniczaniem swobód innym.
Tylko ludzie którym coś nie wyszło w życiu prywatnym starają się narzucać swoją wolę innym. Każdy ma jakąś potrzebę kontroli swojego życia. Ludzie którzy nie mają na nic wpływu żyją krócej (serio były takie badania w domu starców). Jeśli komuś nie idzie życie zgodnie z jego wolą to będzie starał się to jakoś kompensować. Jak do tego dochodzi ogromną niechęć do przyznania się do porażki to będzie to szło w coraz większą skrajność.
Swoją drogą nie będę nabijać jej wyświetleń bo jeszcze pomyśli że kolejna osoba ją ogląda.
To że życie będzie zależne to jest jedno. Bardzo często taka wegetacja jest skorelowana z fizycznym cierpieniem.
Ona brzmi trochę jak zastępczy zespół Munchausena. Z tą różnicą że dziecko faktycznie jest chore to nie musi wywoływać objawów. Konsultacja z psychoterapeutą/psychiatrą jak najbardziej wskazana.
Spoko, czytając jednak Twój poprzedni post w tym temacie mam wrażenie że Tobie do szaleństwa też nie wiele brakuje...
Jeśli masz na myśli ten:
To nie był do końca na poważnie. Tym niemniej ludzie np. z Rosji czasem z tego korzystają bo przysługuje im prawo do azylu.
Co do samego szaleństwa to raczej nie staram się wpasować w społeczną normę. "Tylko wariaci są coś warci." Jednak w przeciwieństwie do tych katoświrów (nie mylić z katolikami) ja nie stanowię zagrożenia dla innych. (A tak serio to nie odbiegam jakoś od standardu zdrowia psychicznego)
Im dłużej żyje tym bardziej nie rozumiem dlatego ludzie decydują się na bierne wpajanie im poglądów przez otoczenie. Przykro mi też że nie widzę dla siebie przyszłości w kraju o który w ubiegłym stuleciu walczyli moi pradziadkowie (dosłownie jako żołnierze). Teraz pseudopatrioci marnują poświęcenie poprzednich pokoleń.
Znajdź mi jedną osobę w pełni zadowoloną że swojego życia która jest za ograniczaniem swobód innym.
Tylko ludzie którym coś nie wyszło w życiu prywatnym starają się narzucać swoją wolę innym. Każdy ma jakąś potrzebę kontroli swojego życia. Ludzie którzy nie mają na nic wpływu żyją krócej (serio były takie badania w domu starców). Jeśli komuś nie idzie życie zgodnie z jego wolą to będzie starał się to jakoś kompensować. Jak do tego dochodzi ogromną niechęć do przyznania się do porażki to będzie to szło w coraz większą skrajność.
Swoją drogą nie będę nabijać jej wyświetleń bo jeszcze pomyśli że kolejna osoba ją ogląda.
To że życie będzie zależne to jest jedno. Bardzo często taka wegetacja jest skorelowana z fizycznym cierpieniem.
Ona brzmi trochę jak zastępczy zespół Munchausena. Z tą różnicą że dziecko faktycznie jest chore to nie musi wywoływać objawów. Konsultacja z psychoterapeutą/psychiatrą jak najbardziej wskazana.
To prawda. Wszystko sie zgadza. Tak i też osoby LGBT żyją krócej bo mają takie życie jakie mają co zostało poparte badaniami. Może tam gdzie na świecie warunki życia spolecznego się poprawiły osoby LGBT będą żyć dłuzej, ale w Polsce to obecnie nawet krocej niz dotąd.
Znajdź mi jedną osobę w pełni zadowoloną że swojego życia która jest za ograniczaniem swobód innym.
Tylko ludzie którym coś nie wyszło w życiu prywatnym starają się narzucać swoją wolę innym. Każdy ma jakąś potrzebę kontroli swojego życia. Ludzie którzy nie mają na nic wpływu żyją krócej (serio były takie badania w domu starców). Jeśli komuś nie idzie życie zgodnie z jego wolą to będzie starał się to jakoś kompensować. Jak do tego dochodzi ogromną niechęć do przyznania się do porażki to będzie to szło w coraz większą skrajność.
Swoją drogą nie będę nabijać jej wyświetleń bo jeszcze pomyśli że kolejna osoba ją ogląda.
To że życie będzie zależne to jest jedno. Bardzo często taka wegetacja jest skorelowana z fizycznym cierpieniem.
Ona brzmi trochę jak zastępczy zespół Munchausena. Z tą różnicą że dziecko faktycznie jest chore to nie musi wywoływać objawów. Konsultacja z psychoterapeutą/psychiatrą jak najbardziej wskazana.
Spoko, czytając jednak Twój poprzedni post w tym temacie mam wrażenie że Tobie do szaleństwa też nie wiele brakuje...
Tak mi się skojarzyło... https://youtu.be/livaHrj2kg4?t=413
Znajdź mi jedną osobę w pełni zadowoloną że swojego życia która jest za ograniczaniem swobód innym.
Tylko ludzie którym coś nie wyszło w życiu prywatnym starają się narzucać swoją wolę innym. Każdy ma jakąś potrzebę kontroli swojego życia. Ludzie którzy nie mają na nic wpływu żyją krócej (serio były takie badania w domu starców). Jeśli komuś nie idzie życie zgodnie z jego wolą to będzie starał się to jakoś kompensować. Jak do tego dochodzi ogromną niechęć do przyznania się do porażki to będzie to szło w coraz większą skrajność.
Swoją drogą nie będę nabijać jej wyświetleń bo jeszcze pomyśli że kolejna osoba ją ogląda.
To że życie będzie zależne to jest jedno. Bardzo często taka wegetacja jest skorelowana z fizycznym cierpieniem.
Ona brzmi trochę jak zastępczy zespół Munchausena. Z tą różnicą że dziecko faktycznie jest chore to nie musi wywoływać objawów. Konsultacja z psychoterapeutą/psychiatrą jak najbardziej wskazana.
Ja też jestem za! Chcę zobaczyć, jak policja pacyfikuje manifestacje niczym na Białorusi, a rządzący pierdolą, że niby jest w Polsce demokracja.
Idiota im już nie uwierzy.
Poniekąd w tym szaleństwie jest metoda. Po takiej ustawie można by się starać o status uchodźcy na zachodzie, a co za tym idzie wszystkie benefity na wejście itp. Tysiąc euro miesięcznie i/lub dofinansowanie 70-90% kosztów mieszkania piechotą nie chodzi. Każdy by pewnie chętnie przytulił takie pieniążki.
Choć, z drugiej strony, pani by się feminizmem nie przejmowała, więc ja chyba też nie powinienem?
PS. Europejski Trybunał Praw Człowieka już się w podobnych kwestiach wypowiadał, i podobne prawa są sprzeczne z Europejską Konwencją Praw Człowieka. Naprawdę ta pani ma takie duże "osiągi" intelektualne, że nie potrafi spędzić 5 minut z Googlem? 0_O