Waldemar Witkowski jest ostatnim kandydatem, który tak zwanym rzutem na taśmę dołączył do walki o fotel prezydencki. W debacie TVP zaskoczył swoimi poglądami na równość małżeńską i adopcję dzieci przez pary jednopłciowe. Kim jest Witkowski i co ma do zaoferowania wyborcom i wyborczyniom?
Jako ostatni do wyścigu o urząd prezydenta Polski dołączył
Waldemar Witkowski. Przewodniczący Unii Pracy, socjaldemokratycznej partii, skupiającej się na kwestiach gospodarczych i społecznych, czyli
wielosektorowej gospodarce, rozbudowanym systemie opieki społecznej, progresji podatkowa, a także równouprawnieniu kobiet i mężczyzn.
Polityk dołączył do wyborów kilka dni temu, na skutek decyzji Sądu Najwyższego, który uwzględnił jego skargę i uznał podpisy, zebrane pod listą poparcia. "Nie ma przy tym znaczenia, że część podpisów poparcia została złożona w związku z wyborami wyznaczonymi na 10 maja 2020 r., a część - z wyborami wyznaczonymi na 28 czerwca 2020 r. Istotne jest, że kandydat wykazał się łącznie poparciem ponad 100 000 obywateli" - zapadła decyzja.
Witkowskiego nie można nazwać czarnym koniem tych wyborów. Chociaż został niemałą sensacją podczas debaty w TVP, kandydat ma niewiele czasu na rozpoczęcie swojej kampanii i przedstawienie postulatów szerszemu gronu wyborców i wyborczyń. Nie jest także widzialny na w mediach społecznościowych, co obecnie stanowi ważny element każdej aktywności politycznej.
Za czym kandydat się opowiada? Na pewno środowisko LGBT+ zostało zaskoczone poparciem Witkowskiego dla małżeństw jednopłciowych i adopcji dzieci przez takie pary, co zadeklarował podczas debaty. Polityk wierzy, że takie rozwiązanie jest znacznie lepsze niż skazanie dzieci na tułaczkę po domach dziecka. Sam wraz z Unią Pracy brał udział w Paradzie Równości.
Program Witkowskiego w dużej mierze opiera się o sprawy społeczno-polityczne. Popiera zacieśnianie więzi z Unią Europejską, zamiast z USA; kładzie nacisk na walkę o czyste powietrze i jest zwolennikiem odejścia od polityki węglowej; chce skrócenia czasu pracy z 8 do 7 godzin oraz możliwości przechodzenia na emeryturę w każdym wieku.
Sam siebie nazywa kandydatem lewicy pozaparlamentarnej. Prywatnie jest prezesem zarządu Spółdzielni Mieszkaniowej im. Hipolita Cegielskiego w Poznaniu. Z wykształcenia jest inżynierem elektrykiem, w latach 1976–1990 był członkiem PZPR. Obecnie jest jednym z najbogatszych kandydatów w wyborach - jego majątek szacuje się na 4,5 mln złotych, nie licząc nieruchomości.
Sonda
Wybory Prezydenckie 2020: na kogo zagłosujesz w pierwszej turze? Sonda zakończona
- Robert Biedroń
-
40,02 %
- Krzysztof Bosak
-
3,38 %
- Andrzej Duda
-
2,01 %
- Szymon Hołownia
-
9,40 %
- Władysław Kosiniak-Kamysz
-
0,37 %
- Rafał Trzaskowski
-
38,97 %
- Waldemar Witkowski
-
2,38 %
- Inny kandydat
-
0,69 %
- Niezdecydowany/a
-
2,80 %
(kb)
No i teraz te państwowe spółki bardzo dobrze prosperują. Może te pisiory dobrze zarządzają tymi spółkami i nie rozkradają ich majątku?
Zwłaszcza stadnina w Janowie świetnie sobie radzi.... ;-)
o taaaaaaaak https://tvn24.pl/programy/upadek-stadniny-w-janowie-p(...)-4598753
a to raptem tylko 1 z przykładów obok np AWL czy respiratorów- i maseczek-widmo za grube fundusze
Generalnie w 99% przypadków czego się PiS tknie to rozwali
Ten Twój komentarz to taki trochę bez związku z moją wypowiedzią.
No to przyganił teraz największy kocioł garnuszkowi.
Ten Twój komentarz to taki trochę bez związku z moją wypowiedzią.
W debacie wyszedł dobrze, szkoda, że jak tylko spadła kurtyna, to okazało się, że to kolejny kandydat, który spojrzy z troską na LGBT i na tym poprzestanie.
No to taki skokowy wzrost obrotów Orlenu wystąpił akurat po wprowadzeni kontroli sprowadzanego paliwa do Polski - przypadek , nie sądzę. W 2007r PiS rządził chyba 1,5 roku, więc nie miał możliwości w tak krótkim czasie mieć znaczącego wpływu na sytuację takiej spółki a obecnie wiadomo z jakiego powodu LOT ma problemy.
Wiadomo. Znana przypadłość. Mali ludzie chcieli szybko wstać z kolan i przydzwonili pustą łepetyną w blat stołu.
No to taki skokowy wzrost obrotów Orlenu wystąpił akurat po wprowadzeni kontroli sprowadzanego paliwa do Polski - przypadek , nie sądzę. W 2007r PiS rządził chyba 1,5 roku, więc nie miał możliwości w tak krótkim czasie mieć znaczącego wpływu na sytuację takiej spółki a obecnie wiadomo z jakiego powodu LOT ma problemy.
Jak ja uwielbiam te mityczne cysterny z tym mitycznym paliwem oraz to łopatologiczne przedstawianie danych. Żeby te mityczne cysterny zabierały Orlenowi 30% obrotów to musiałby to być nie cysterny ale składy pociągów z wagonami cysternami w każdym po kilkadziesiąt wagonów. Wzrost obrotów Orlenu wynikał z ogólnej koniunktury gospodarczej, więcej produkowaliśmy, więcej przewoziliśmy, więcej jako społeczeństwo kupowaliśmy samochodów i więcej podróżowaliśmy to jest oczywiste że więcej kupowaliśmy i spalaliśmy paliwa.
LOT - świetny podałeś przykład, wiesz kiedy zaczął się upadek LOT-u ? W roku 2007 czyli za rządów Kaczyńskiego, cały 2007 rok to dla LOTu ostra jazda w dół z maksymalną stratą w 2008 a w 2012 spółka została uratowana przez rząd przed definitywnym bankructwem kwotą 400 mln zł a któż to wtedy rządził ? Chyba już nie Kaczyński. Właśnie na przykładzie LOTu widać jak złe decyzje prezesa - nominata pisu doprowadziły do skraju przepaści, późniejsze ratowanie i wyjście na prostą trwało latami. Co do zakupu Condora przez LOT to może uściślijmy że to nie LOT miał kupić Condora bo LOT jako spółka nie posiadał takich pieniędzy ani zdolności kredytowej, kupić miał właściciel LOTu czyli państwowa spółka PGL. Co dziś się dzieje z tą świetnie (jak uważasz) zarządzana spółką ? Została powołana nowa spółka a LOT o którym piszemy jak wszystkie znaki wskazują zostaje przygotowany do kontrolowanego upadku. Więc chyba nie jest tak świetnie.
Stadnina w Janowie to jednak mała spółka niemająca praktycznie żadnego wpływu na sytuację gospodarcza w Polsce. Przykładem może być Orlen, gdzie po przejęciu władzy przez PiS zaczęto kontrolować wjeżdżające do Polski cysterny z paliwem i zaraz potem ilość takich wjeżdżających cystern spadła z kilkuset dziennie do kilku dziennie i jednocześnie obroty Orlenu wzrosły o około 30%. Jaka to była skala złodziejstwa na jaką przyzwalał Rostowski. A Lot kilka lat temu prawie bankrut a niedawno chciał kupić jakieś niemieckie linie lotnicze .
Ogromna większość tych spółek przynosi zyski a wyceny na giełdzie zależą od wielu czynników, nie tylko od zyskowności spółki.
Ciężko aby ogromne państwowe spółki przynocily straty w czasie globalnej hossy pytanie o ile większe mogłyby być te zyski gdyby zarządzanie było lepsze.
P. S. Stadnina w Janowie przynosi straty.
W kampanii wyborczej trzeba czasem powrzeszczeć.
Czasem?
Ja go jeszcze nie słyszałem mówiącego. On zawsze wrzeszczy. Już 5 lat się tak wydziera.
Jak się nic nie może to się głośno wrzeszczy żeby zagłuszyć własną niemoc. No i przy okazji jest się takim męskim...