Małgorzata Godlewska po raz kolejny pokazała swoją solidarność z osobami LGBTQ. W poście zamieszczonym na Facebooku celebrytka zaapelowała do swoich fanów i fanek, aby Ci się miłowali. "Dziś obchodzimy międzynarodowy dzień walki z homofobią, transfobią i bifobią. Jakie kazanie wygłosiłby nam dziś Jezus?" - pytała Godlewska.
W niedzielę 17 maja, z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii, Godlewska zamieściła na swojej stronie na Facebooku wpis, w którym zaapelowała do fanów i fanek, aby Ci się miłowali. "Naprawdę, nie ma żadnego znaczenia co kto lubi lizać" - napisała. Na koniec wpisu pyta obserwujące ją osoby "Jakie kazanie wygłosiłby nam dziś Jezus?". Celebrytka post okrasiła kilkoma zdjęciami w białym podkoszulku z tęczowym sercem.
To nie pierwszy raz kiedy Małgorzata Godlewska w mediach społecznościowych pokazała swoją solidarność z osobami LGBTQ. Pod koniec stycznia celebrytka dodała na swojego Instagrama zdjęcie w koszulce z tęczowym sercem i napisała: "Kochani, długo nad tym myślałam i nie mam wyboru... Do czasu rozstrzygnięcia sporu o demokrację wstrzymuję działania Prezydenta, Sejmu, Senatu, Sądu Najwyższego oraz Trybunału Konstytucyjnego! O czymś zapomniałam?".
(red)
Poniedziałek, 14.05.2018 Nie trzeba być LGBTQ, żeby być przeciwko homofobii
Środa, 24.08.2016 Biseksualny coming out gwiazdki Disneya
Czwartek, 20.12.2012 Najpopularniejsi LGBT w serwisach społecznościowych
Piątek, 13.01.2023 Hejt nasz powszedni: polaryzacja społeczna niszczy demokrację i prawa człowieka
Środa, 02.11.2022 Kit Connor zmuszony przez fanów do coming outu. "Toksyczne" zachowanie widzów serialu "Heartstopper"?
Przepraszam, ale od kiedy podejmowanie przez kobiety decyzji dotyczących własnego ciała i wizerunku jest antyfeministyczne? Ktoś tu chyba nie bardzo wie czym jest feminizm. Pani Godlewska robi ze sobą co jej się żywnie podoba i właśnie to jest celem feminizmu, będącego w wielkim uproszczeniu m.in. walką to, żeby jedna kobieta mogła być matką pracującą w domu, jeśli ma na to ochotę, żeby inna mogła mieć 30 partnerów seksualnych w ciągu miesiąca, jeśli to jej sprawia przyjemność, żeby inna mogła poświęcić się karierze, a jeszcze inna nosić skąpe ubrania i nagrywać filmiki na YouTube. To czy się to komuś, a szczególnie facetom, podoba czy nie, to jest już ich sprawa. Jeśli coś tu jest antyfeministyczne, to Pański komentarz.
Panie szanowny. Owszem, kobieta ma prawo robić to, co uzna za stosowne. Ale co ma sobie pomyśleć młoda dziewczyna, dajmy na to ze wsi, gdy widzi na YT takie dwie "panienki" które robią "karierę" za pomocą cyca i tyłka? I co, potem będzie za wszelką cenę chciała sobie zrobić jakąś operację - dajmy na to, silikon w piersiach - bo właśnie taki wizerunek kobiety (przeseksualizowany, heteronormatywny, skupiony tylko i wyłącznie na fizyczności, pomijający kobiecą godność i osobowość) jest jej sprzedawany w mediach. A niestety, siostry Godlewskie najwidoczniej takiemu kobiecemu wizerunkowi przyklaskują.
Wiec nie, to nie ja jestem antyfeministyczny, tylko pani Godlewska. Mam wrażenie, że cała jej bytność w mediach polega w równie dużej mierze na epatowaniu cielesnością - i tylko tym - co na "talencie" muzycznym.
PS. Gdyby nie to, że faceci lubią cycuszki, to Godlewska by nimi nie trzęsła w swoich filmikach. Więc jeśli robi to tylko po to, by zaspokoić męskie żądze, to ładnie proszę nie sugerować jej jakiegoś feminizmu, bo to nie jest kobieta wyzwolona, tylko (wbrew pozorom) kobieta podległa mężczyznom i ich życzeniom odnośnie tego kim powinna być kobieta i jak powinna się zachowywać.
Serio, to nie jest dobry przykład dla młodych kobiet do pokazania i naśladowania. Chciałby pan, by pana siostra zachowywała się jak Godlewska? Bo ja mojej tego nie życzę...
Byłoby miło, gdyby sprawdził Pan chociaż do kogo się Pan zwraca, bo nie jestem “panem szanownym”, tylko młodą kobietą, której wyimaginowaną przez Pana niewinność i moralność tak bardzo chce Pan chronić. I bardzo proszę nie tłumaczyć mi, czym jest feminizm, a czym nie, bo to nie do Pana należy definiowanie tego terminu. Wie Pan co to jest mansplaining? Jeśli nie, to proszę się dowiedzieć, bo go Pan namiętnie uprawia.
Panie szanowny, jeśli pani Godlewska jest "sojuszniczką" osób LGBT, która jednocześnie jest antyfeministyczna - a tak odbieram jej "performance" z trzęsaniem nagim cycek razem z siostrą (bo przecież mężczyznom to się podoba więc jest spoczko, co nie?) to nie chcę jej jako sojuszniczki. Byci pro-LGBT jest ważne, ale kwestie feministyczne są równie ważne. A redakcja, pisząc tego newsa, pokazała, że godność kobiet ma głęboko tam, gdzie światło nie dochodzi.
Przepraszam, ale od kiedy podejmowanie przez kobiety decyzji dotyczących własnego ciała i wizerunku jest antyfeministyczne? Ktoś tu chyba nie bardzo wie czym jest feminizm. Pani Godlewska robi ze sobą co jej się żywnie podoba i właśnie to jest celem feminizmu, będącego w wielkim uproszczeniu m.in. walką to, żeby jedna kobieta mogła być matką pracującą w domu, jeśli ma na to ochotę, żeby inna mogła mieć 30 partnerów seksualnych w ciągu miesiąca, jeśli to jej sprawia przyjemność, żeby inna mogła poświęcić się karierze, a jeszcze inna nosić skąpe ubrania i nagrywać filmiki na YouTube. To czy się to komuś, a szczególnie facetom, podoba czy nie, to jest już ich sprawa. Jeśli coś tu jest antyfeministyczne, to Pański komentarz.
Panie szanowny. Owszem, kobieta ma prawo robić to, co uzna za stosowne. Ale co ma sobie pomyśleć młoda dziewczyna, dajmy na to ze wsi, gdy widzi na YT takie dwie "panienki" które robią "karierę" za pomocą cyca i tyłka? I co, potem będzie za wszelką cenę chciała sobie zrobić jakąś operację - dajmy na to, silikon w piersiach - bo właśnie taki wizerunek kobiety (przeseksualizowany, heteronormatywny, skupiony tylko i wyłącznie na fizyczności, pomijający kobiecą godność i osobowość) jest jej sprzedawany w mediach. A niestety, siostry Godlewskie najwidoczniej takiemu kobiecemu wizerunkowi przyklaskują.
Wiec nie, to nie ja jestem antyfeministyczny, tylko pani Godlewska. Mam wrażenie, że cała jej bytność w mediach polega w równie dużej mierze na epatowaniu cielesnością - i tylko tym - co na "talencie" muzycznym.
PS. Gdyby nie to, że faceci lubią cycuszki, to Godlewska by nimi nie trzęsła w swoich filmikach. Więc jeśli robi to tylko po to, by zaspokoić męskie żądze, to ładnie proszę nie sugerować jej jakiegoś feminizmu, bo to nie jest kobieta wyzwolona, tylko (wbrew pozorom) kobieta podległa mężczyznom i ich życzeniom odnośnie tego kim powinna być kobieta i jak powinna się zachowywać.
Serio, to nie jest dobry przykład dla młodych kobiet do pokazania i naśladowania. Chciałby pan, by pana siostra zachowywała się jak Godlewska? Bo ja mojej tego nie życzę...
PS. To miło, że pani jest pro-LGBT, ale wierzę, że zasługujemy na lepszych sprzymierzeńców.
PPS. A tak w ogóle to może redakcja wspomni o seksistowskiej piosence piłkarskiej, która polagała na tym, że jedna paniusia z drugą biegały pólnago po boisku, bo przecież kobieta to przedmiot od zaspokajania męskich, heteronormatywnych fantazji erotycznych, co nie?
O właśnie. Miło, że popiera, ale taka osoba w ogóle nie powinna być sławna. Nie ma żadnego talentu poza pokazywaniem cycków. Zdjęcia nawet tutaj choć ubrane, to z lekka obsceniczne i bardzo heteronormatywne.
Wiecie, jak siostry Godlewskie są nazywane? Glonojady. No przepraszam, ostatecznie niech sobie robią co chcą, ale we mnie taki styl budzi lekką odrazę...
Panie szanowny, jeśli pani Godlewska jest "sojuszniczką" osób LGBT, która jednocześnie jest antyfeministyczna - a tak odbieram jej "performance" z trzęsaniem nagim cycek razem z siostrą (bo przecież mężczyznom to się podoba więc jest spoczko, co nie?) to nie chcę jej jako sojuszniczki. Byci pro-LGBT jest ważne, ale kwestie feministyczne są równie ważne. A redakcja, pisząc tego newsa, pokazała, że godność kobiet ma głęboko tam, gdzie światło nie dochodzi.
Przepraszam, ale od kiedy podejmowanie przez kobiety decyzji dotyczących własnego ciała i wizerunku jest antyfeministyczne? Ktoś tu chyba nie bardzo wie czym jest feminizm. Pani Godlewska robi ze sobą co jej się żywnie podoba i właśnie to jest celem feminizmu, będącego w wielkim uproszczeniu m.in. walką to, żeby jedna kobieta mogła być matką pracującą w domu, jeśli ma na to ochotę, żeby inna mogła mieć 30 partnerów seksualnych w ciągu miesiąca, jeśli to jej sprawia przyjemność, żeby inna mogła poświęcić się karierze, a jeszcze inna nosić skąpe ubrania i nagrywać filmiki na YouTube. To czy się to komuś, a szczególnie facetom, podoba czy nie, to jest już ich sprawa. Jeśli coś tu jest antyfeministyczne, to Pański komentarz.
PS. To miło, że pani jest pro-LGBT, ale wierzę, że zasługujemy na lepszych sprzymierzeńców.
Być może Pan zasługuje na lepszych sojuszników, ale mnie na przykład przychylność pani Godlewskiej cieszy.
Panie szanowny, jeśli pani Godlewska jest "sojuszniczką" osób LGBT, która jednocześnie jest antyfeministyczna - a tak odbieram jej "performance" z trzęsaniem nagim cycek razem z siostrą (bo przecież mężczyznom to się podoba więc jest spoczko, co nie?) to nie chcę jej jako sojuszniczki. Byci pro-LGBT jest ważne, ale kwestie feministyczne są równie ważne. A redakcja, pisząc tego newsa, pokazała, że godność kobiet ma głęboko tam, gdzie światło nie dochodzi.
PS. To miło, że pani jest pro-LGBT, ale wierzę, że zasługujemy na lepszych sprzymierzeńców.
Być może Pan zasługuje na lepszych sojuszników, ale mnie na przykład przychylność pani Godlewskiej cieszy.
Nie "nietuzinkowych coverów" tylko kaleczenia muzyki, w tym, o zgrozo, hymnu ZSRR (!) do którego wstępie coś tam od rzeczy marudziła, że "Polacy tęsknią za Związkiem Radzieckim" czy coś (che cosa?! 0_o)
Here, fixed that for ya!
PS. To miło, że pani jest pro-LGBT, ale wierzę, że zasługujemy na lepszych sprzymierzeńców.
PPS. A tak w ogóle to może redakcja wspomni o seksistowskiej piosence piłkarskiej, która polagała na tym, że jedna paniusia z drugą biegały pólnago po boisku, bo przecież kobieta to przedmiot od zaspokajania męskich, heteronormatywnych fantazji erotycznych, co nie?