Ponad 700 osób podpisało się pod petycją o uchylenie Samorządowej Karty Praw Rodzin, którą rada Rypina przyjęła pod koniec października 2019 roku. Dokumentem zajęła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Rypin, która po konsultacji z radcą prawnym dopatrzyła się w nim błędów formalnych i w związku z tym odrzuciła petycję.
Jako powód takiej decyzji podano błędy formalne, których dopatrzyła się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Rypin po konsultacji z radcą prawnym. "Petycja powinna bowiem zawierać m.in. wskazanie miejsca zamieszkania albo siedziby podmiotu wnoszącego petycję oraz adresu do korespondencji; jeżeli podmiotem wnoszącym petycję jest grupa podmiotów, w petycji należy wskazać miejsce zamieszkania lub siedzibę każdego z tych podmiotów" - mówił cytowany przez "Gazetę Pomorską" Sławomir Malinowski.
Pod petycją podpisało się ponad 700 osób. "Podpisując ową uchwałę, Rada stanęła po stronie agresorów i zablokowała na terenie Rypina możliwość działania inicjatyw mających na celu zwiększenie świadomości i uwrażliwienie na problemy osób LGBT+ oraz zmniejszenie wobec nich agresji. Ponadto, podpisując Kartę Praw Rodzin, Rada Miasta Rypina popiera także częściowe wykluczanie ze społeczeństwa rodzin innych, niż małżeństwo kobiety i mężczyzny. Jak wiemy, rodziny heteronormatywne nie są jedynymi funkcjonującymi w naszym społeczeństwie" - pisali autorzy i autorki.
Trzy lokalne stowarzyszenia działające na rzecz praw osób LGBTQ oraz kobiet - Stowarzyszenie Pracownia Różnorodności, Marsz Równości w Toruniu oraz bydgoski Stan Równości - zapowiedziały, że na wiosnę planują wspólne działania (w m.in. Rypinie) mające na celu poszerzanie świadomości odnośnie sytuacji osób nieheteronormatywnych w Polsce.
(pk)
Środa, 12.02.2020 Rypin: burmistrz tłumaczy się z przyjęcia uchwały anty-LGBT
Piątek, 24.05.2024 V Toruński Marsz Równości: 31. sierpnia będzie "gorzko, gorzko!"
Czwartek, 20.08.2020 "Spór zniknie, ciemnota zostanie". Rozmowa z Iwoną Orzełowską, radną z listy PiS, która zablokowała przyjęcie karty Ordo Iuris
Wtorek, 21.07.2020 Bytom: odrzucono Samorządową Kartę Praw Rodzin. "Nie buduje zgody, tylko wprowadza podziały"
Piątek, 17.07.2020 Czy Wrocław przyjmie Samorządową Kartę Praw Rodzin? Wkrótce głosowanie
Natomiast duzo sie mowi o "strefach wolnych od lgbt" wystosowanych przez liberalow i lewicowcow. Pojecie "strefa wolna od LGBT" zostalo wymyslone, w prawie nie ma takiego nawet zapisu. Te tabliczki pod nazwami miejscowosci zrobione zostaly przez samych dzialaczy LGBT, ktorzy maja teraz sprawy po sadach, bo nigdzie takich tabliczek nawet kodeks drogowy nie przewiduje. Gdyby faktycznie istnialo cos takiego to by bylo zdecydowanie glosniej o tym niz jest.
Ale kto chciał im cokolwiek od ust odejmować? Nie rozumiem Twojego oburzenia. Gdyby np. wprowadzono w Polsce równość małżeńską, to nie oznaczałoby to, że małżeństwa osób heteroseksualnych w jakikolwiek sposób tracą swoją wartość.
Poza tym zaznaczyć należy, że takie deklaracje jak wymieniona w artykule, nikomu niczego nie dają - uderzają jedynie w godność osób LGBT czy ludzi np. samotnie wychowujących dzieci
Oburzenia? :D Stwierdzilem tylko fakt, wlasciwie przepisalem co mozna przeczytac w wiekszosci komentarzy pod podobnymi artykulami najbardziej poczytnych portali w Polsce pod ktorymi jest kilkaset lapek w gore i kilkanascie w dol. Naprawde nie robi na mnie wrazenia ten internetowy hejt na moja osobe ktory tu pare osob z kilku kont wyczynia. Nie wiem dlaczego opinia internetowych trolli mialaby tu miec jakikolwiek wplyw na rzeczywista sytuacje? Wystarczy wyjsc na ulice, zyc w tym kraju i pracowac. A wlasciwie probowac, starac sie. Mozna sobie pisac rozne bzdury wyssane z palca ale realiow sie nie zaklamie.
Wobec tego rada musi przyjąć uchwałę o uznaniu petycji za bezzasadną. Nie dlatego, że jej treść jest zła, natomiast osoba / grupa osob zbierających podpisy powinna zadbać o to, aby takie podstawowe dane na petycji się znalazły.
Niestety, pomimo na pewno dużego emocjonalnego zaangażowania, nieumyślnego niedopatrzenia itp. podpisy trzeba będzie zbierać jeszcze raz.
Jestem w takiej komisji w radzie miejskiej w swojej gminie i tak to właśnie wygląda.
To, że rada przyjęła tzw samorządową kartę praw rodzin nie jest jednoznaczne z tym, że odrzuciłaby petycję, gdyby była ona napisana prawidłowo.
To państwo radni mają w najbliższych wyborach 700 głosów "w plecy".
Ale kto chciał im cokolwiek od ust odejmować? Nie rozumiem Twojego oburzenia. Gdyby np. wprowadzono w Polsce równość małżeńską, to nie oznaczałoby to, że małżeństwa osób heteroseksualnych w jakikolwiek sposób tracą swoją wartość.
Poza tym zaznaczyć należy, że takie deklaracje jak wymieniona w artykule, nikomu niczego nie dają - uderzają jedynie w godność osób LGBT czy ludzi np. samotnie wychowujących dzieci