Burmistrz Rypina opublikował w mediach społecznościowych film, w którym tłumaczy dlaczego radni i radne przyjęli uchwałę anty-LGBT. Nagranie spotkało się z negatywnym odzewem mieszkańców i mieszkanek, nie szczędzących mu uwag, co do uchwalonego dokumentu.
W październiku ubiegłego roku gmina Rypin przyjęła Samorządową Kartę Praw Rodzin - dokument autorstwa Ordo Iuris, który pod płaszczykiem dbania o dobro rodziny, uderza w prawa osób LGBT.
Burmistrz miasta,
Paweł Grzybowski w związku z negatywnymi reakcjami w mediach na przyjęty dokument - postanowił wytłumaczyć się z podjętej przez radnych i radne decyzji. W związku z tym na oficjalnym profilu miasta na Facebooku opublikował film, w którym wyraża swoje poglądy.
Grzybowski twierdzi, że Samorządowa Karta Praw Rodzin miała na celu zwrócenie uwagi na potrzeby rodziny. "Chodziło o zadbanie o takie wartości, które nazwalibyśmy nienegocjowalnymi, bo zapisanymi w naturze człowieka.
Tymi wartościami są przede wszystkim: ochrona życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci, wsparcie rodziny, ale również tak ważna sfera, jak prawo rodziców do wychowywania własnych dzieci według swoich przekonań".
Burmistrz pokazał również, że nie wie na czym polega rzetelna edukacja seksualna. "
W tym kontekście szczególnej troski wymaga prowadzenie tak delikatnej edukacji seksualnej. Wprowadzenie jakichkolwiek nieprzemyślanych zmian w tej sferze jest wyrazem braku odpowiedzialności ze strony dorosłych, którzy mogą te wrażliwe sumienia wypaczyć".
Samorządowiec twierdzi, że nie chciał "kogokolwiek obrazić ze względu na kolor skóry, poglądy polityczne czy inne orientacje" i twierdzi, że widocznie komuś "zależało, żeby wprowadzić w mieście zamieszanie".
Brak autorefleksji i powielanie krzywdzących stereotypów wytknęli burmistrzowi mieszkańcy i mieszkanki miasta. Pod udostępnionym filmem większość komentujących krytykuje postawę Grzybowskiego.
(kb)
A burmistrz... pojęcia nie ma o czym mówi.
Pan burmistrz chrzani głupoty, ale w końcu każdy ma prawo być idiotą.
Przecież homoseksualizm jest naturalny u części ludzi.
Taka ochrona, że zabić nie można, ale zadawać cierpienie przez całe życie to już tak?
Kiedy heteronormatywne rodziny nie miały wsparcia państwa? Po co to zaznaczać, skoro od zawsze je mają?
Wszystko fajnie, tylko dlaczego wolno wychowywać własne dzieci tylko w zgodzie z zasadami wiary katolickiej, nawet jeśli ktoś tego nie chce?
tl;dr typowy bełkot Ordo Siuris, czyli Jedyny Słuszny Światopogląd
To strzał w kolano
Pan burmistrz lepiej by się jak było w 1 z komentarzy - nie produkował w temacie