Powód? Audycja z abp Jędraszewskim
MOCAK i Bunkier Sztuki, dwa krakowskie muzea, związane ze sztuką współczesną - wypowiedziały wieloletni patronat Radiu Kraków. Jako powód dyrektorka obu placówek, Maria Anna Potocka, podała cotygodniową audycję z abp Markiem Jędraszewskim.
O audycjach metropolity krakowskiego w Radiu Kraków pisaliśmy jakiś czas temu. Abp Marek Jędraszewski w każdą niedzielę dzieli się ze słuchaczami swoimi mądrościami. W programie szczuł już na osoby LGBT i porównywał in-vitro do zrzucenia bomb atomowych na Japonię, podczas II Wojny Światowej.
Takiej narracji sprzeciwiła się dr Maria Anna Potocka, która jest dyrektorką krakowski muzeów - MOCAK-u i Bunkra Sztuki. Kobieta wypowiedziała Radiu umowę patronacką, w myśl której rozgłośnia reklamowała wydarzenia, mające miejsce w obu galeriach.
"Obecność arcybiskupa przelała czarę goryczy. MOCAK i Bunkier chcą w ten sposób zaprotestować przeciwko tego rodzaju obecności osób duchownych w państwowej rozgłośni" - komentują przedstawiciele i przedstawicielki muzeów w rozmowie z krakowską "Gazetą Wyborczą".
"Wyborcza" rozmawiała także z Mariuszem Bartkowiczem, redaktorem naczelnym Radia Kraków i współprowadzącym audycję z abp Jędraszewskim. "Uważam za wysoce niestosowne, że wybitna krytyk sztuki i kurator, która kieruje dwoma ważnymi krakowskimi jednostkami kultury, posunęła się do takich stwierdzeń. Osoba, której bliska powinna być idea wolności słowa, takim stwierdzeniem ustawiła się w roli cenzora, który usiłuje nałożyć kaganiec na publiczne media i dyktować, kto może występować na antenie Radia Kraków, a kto nie" - mówił Bartkowicz.
Rozgłośnia wydała także oficjalne oświadczenie w tej sprawie. Możemy w nim przeczytać m. in., że "strategia selektywnego wykluczania z debaty publicznej tych głosów i opinii, których się nie podziela, prowadzi do procesu, który od lat można obserwować w mediach społecznościowych. Polega on na zamykaniu się poszczególnych osób w komfortowych bańkach informacyjnych, w których prezentowane są tylko odpowiadające im i akceptowane przez nich poglądy. Ci natomiast, którzy prezentują odmienne opinie, stają się niewidoczni, odbiera im się więc prawo ekspresji i obecności w debacie publicznej".
W odpowiedzi na zaproszenie do współpracy Jędraszewskiego przez Radio Kraków, Queerowy Maj, lokalna organizacja działająca na rzecz równouprawnienia osób LGBTQIA, wystosowała pismo do zarządu rozgłośni, aby działając zgodnie z zasadą pluralizmu udostępniła przestrzeń również osobom nieheteronormatywnym. Do tej pory QM nie doczekał się odpowiedzi.
(kb)
On ma świra, bzika na punkcie tego co jest zgodne z pismem świętym
Ta religia (chrześcijaństwo) została nam narzucona przez Germanów a Mieszko 1 musiał na miejsce kilku żon które miał ożenić się z Dobrawą
Dobrze zrobiła, mimo że wcześniej na antenie tego radia były wydarzenia z tych muzeów to po tym jak zaprosili Jędraszewskiego - biskupa homofobów, księdza homofobów postanowiła zerwać współprace z tym radiem
I dobrze
Tak homofobia to zło.
Źle że homofobia nadal istnieje
Można by powiedzieć: sam tego chciałeś, Grzegorzu Dyndało.
Oczywiści pan redaktor jest zagorzałym zwolennikiem wolności słowa i udostępnia swoją antenę każdemu c'nie?
Tylko ludzie z PiS-u mają taki tupet!