List otwarty Stowarzyszenia Kampania Przeciw Homofobii skierowany do organizatorów i organizatorek Marszu Tysiąca Tóg, tj. Stowarzyszenia Sędziów Polskich “Iustitia”, Stowarzyszenia Sędziów “Themis”, Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych w Polsce, Stowarzyszenie Sędziów Rodzinnych “Pro Familia”, Stowarzyszenie Prokuratorów “Lex Super Omnia”, Stowarzyszenie Adwokackie “Defensor Iuris” oraz Wolne Sądy.
Szanowni Państwo,
Marsz Tysiąca Tóg zebrał liczący nie tysiąc, a 30 tysięcy tłum. Murem za sędziami stanęli obywatele i obywatelki. W geście solidarności wyszli na ulice, aby stawić czoła władzy demolującej system sądowniczy w Polsce. W tłumie można było dostrzec budzące entuzjazm liczne flagi Polski i UE oraz kilka tęczowych, na które momentami reagowano mniej przychylnie.
W myśl hasła „Nie ma równości bez praworządności” za swój moralny obowiązek uznaliśmy uczestnictwo w Marszu Tysiąca Tóg. Mobilizując naszą społeczność do przyjścia na Marsz tłumaczyliśmy, że tylko w praworządnym kraju walka o równe prawa dla wszystkich jest możliwa. W czasach zmasowanego ataku na osoby LGBT, to wolne sądy stawiały odpór homofobicznej władzy zakazującej organizacji marszy równości. Tęczową flagą chcieliśmy dać sygnał środowisku prawniczemu, że teraz my stajemy po stronie praworządności nie godząc się na zainicjowaną przez władze kampanię oszczerstw wobec sędziów.
„Marsz się Pani pomylił”, „Nie o te wartości dzisiaj walczymy” usłyszały prawniczki, które na Marszu Tysiąca Tóg pojawiły się z tęczowymi flagami. To częściowo pokłosie niezdecydowania, którego odbicie znalazło się w marszowym regulaminie na przemian zakazującym i zezwalającym na obecność tęczy. Brak jasnego stanowiska w sprawie tęczowych flag mógł zdezorientować uczestników i uczestniczki Marszu, którzy poczuli przyzwolenie na upominanie osób niosących tęczowe flagi wzbudzając w nich poczucie zagrożenia.
Tęczowa flaga nie jest emblematem politycznym – to symbol osób LGBT, które utożsamiają się z takimi wartościami jak równość, solidarność i praworządność. Są to wartości, które społeczność LGBT dzieli z przedstawicielami i przedstawicielkami środowiska prawniczego i dla których była gotowa 11 stycznia wyjść na ulicę. Tylko łącząc siły mamy szansę obronić Polskę przed demontażem niezależnego sądownictwa. Miejsce tęczowych flag jest tam, gdzie toczy się walka w obronie niezależności wymiaru sprawiedliwości. Dlatego za konieczne uważamy, aby w regulaminach każdego kolejnego marszu organizowanego przez środowisko prawnicze znajdował się zapis zachęcający do przynoszenia ze sobą zarówno flag polskich, unijnych, jak i tęczowych.
Kiedy mówimy, że „Nie ma równości bez praworządności” pamiętajmy również o tym, że „Nie ma praworządności bez równości”!
Z wyrazami szacunku,
Zespół Kampanii Przeciw Homofobii
Czwartek, 16.01.2020 Stowarzyszenie sędziów odpowiada na list otwarty KPH
Środa, 06.05.2020 "Trzaskowski schował głowę w piasek", syn dwóch kobiet formalnie wciąż bez tożsamości
Czwartek, 10.10.2024 Rekordowe darowizny z podatku dla organizacji LGBT. Ponad 2 miliony zł wsparcia
Poniedziałek, 09.11.2020 KPH zbiera tęczowe postulaty Strajku Kobiet. "Dziewczyny, pedały są z Wami"
Czwartek, 30.04.2020 Stołeczny urząd w imieniu Trzaskowskiego odmówił wydania dokumentu tożsamości dziecku dwóch kobiet
Tu chodziło wyłącznie o sądy, nic innego.
Jeśli już tak chcieli wciskać jakąś mniejszość to mogli dać wszystkich - chorych, czarnych itp itd bo każda grupa społeczna może czuć się dyskryminowana ;p
Tak teoretycznie, to flaga tęczowa to są "wszyscy". Jest to symbol różnorodności.
Lepiej nic nie robić i siedzieć w szafie... "prawdziwy gej" ;)
Tu chodziło wyłącznie o sądy, nic innego.
Jeśli już tak chcieli wciskać jakąś mniejszość to mogli dać wszystkich - chorych, czarnych itp itd bo każda grupa społeczna może czuć się dyskryminowana ;p
Tutaj nie chodziło o sądy, ale o całe społeczeństwo, które może zostać dotknięte działaniami obecnego rządu. Tęczowe flagi symbolizowały solidarność z sądami, a nie wykorzystywanie tego do własnych potrzeb (dlatego też blok lgbt nie szedł na czele, a raczej gdzieś z tyłu z tego co pamiętam). Jak wspomniałaś czarnych, niepełnosprawnych itp. też trzeba uwzględnić, tylko że takich u takich osób akurat widać, że są np. niepełnosprawnymi, lgbt za to nie ma wypisane na czole orientacji i tożsamości. Na końcu wspomnę jeszcze, że to wspaniały gest, że osoby nieheteronormatywne miały organizację, która ich zachęciła i zebrała w jednym bloku, gdyby inne grupy też miały taką możliwość to, myślę że byłoby równie miło.
Oczywiście, że trzeba bronić praworządności i niezależności sądów. Ale to zupełnie co innego niż nagła gloryfikacja środowiska sędziowskiego.
W Polsce rzeczywiście uchylano zakazy Parad, bo prawo dotyczące wolności zgromadzeń jest jednoznaczne.
W kwestiach, w których litera prawa jest mniej jasna, mieliśmy do czynienia z całą masą decyzji skandalicznych. Od swastyki jako "symbolu szczęścia" po umarzanie postępowań wobec księży pedofili, mimo druzgocących materiałów dowodowych.
Co do tęczowej flagi: moim zdaniem nie jest a propos. Ale z drugiej strony wiem, że gdyby na tym proteście pojawiło się 100 innych flag, nie związanych wprost z przedmiotem protestu, i tak dostrzeżono by niestosowność wyłącznie tej jednej. Co prowadzi nas z powrotem do kwestii wyimaginowanego pokrewieństwa losu sędziów i gejów. To swoją drogą teza wyjątkowo ryzykowna, bo o ile szczucie władzy na ludzi jest zawsze niemoralne, o tyle trudno porównywać jego skutki dla człowieka, który na antyelitarnej fali krytykowany jest za wykonywanie prestiżowego zawodu z jego skutkami dla dyskryminowanej mniejszości.
Tu chodziło wyłącznie o sądy, nic innego.
Jeśli już tak chcieli wciskać jakąś mniejszość to mogli dać wszystkich - chorych, czarnych itp itd bo każda grupa społeczna może czuć się dyskryminowana ;p