Karą będzie więzienie, a za reklamowanie praktyki - 30 tysięcy euro grzywny
Ujawniony niemiecki minister zdrowia Jens Spahn złożył w parlamencie projekt ustawy zakazującej przeprowadzania tzw. terapii konwersyjnej, która na celu ma "wyleczenie" z homoseksualności. Karą będzie więzienie, a za reklamowanie takiej praktyki będzie groziła kara grzywny w wysokości 30 tysięcy euro.
Na początku tego roku
pisaliśmy, że
niemiecki minister zdrowia, ujawniony Jens Spahn, planuje złożyć projekt ustawy o zakazie przeprowadzania tzw. terapii konwersyjnych, których celem jest "leczenie" z homoseksualności. Teraz Spahn dotrzymał obietnicy i pierwszy projekt takiej ustawy znalazł się w niemieckim parlamencie.
Na podstawie ustawy za przeprowadzanie tej tzw. terapii na osobach poniżej 18 roku życia lub za zmuszanie, podpuszczanie lub grożenie osobom w jakimkolwiek wieku, by poddały się takiej "terapii", będzie groziło pozbawienie wolności do roku. Karze podlegałoby też reklamowanie i oferowanie tzw. terapii konwersyjnej - za takie działania miałoby grozić 30 tysięcy euro (prawie 130 tysięcy złotych) grzywny.
Minister Spahn napisał w oficjalnym oświadczeniu: "Homoseksualność nie jest chorobą. Dlatego sam termin terapia jest zwodniczy. Ta rzekoma terapia sprawia, że stajesz się chory, nie zdrowy. A taki zakaz to też istotny sygnał społeczny dla każdej osoby mającej problem ze swoją homoseksualnością: wszystko w porządku z tym, jaki czy jaka jesteś".
Rzecznik ministerstwa zdrowia Niemiec powiedział, że głosowanie nad projektem ustawy najprawdopodobniej odbędzie się już w przyszłym roku.
W Polsce "leczenie" z homoseksualności pozostaje legalne i jest dofinansowywane przez NFZ. Czy możemy liczyć na to, że kiedykolwiek się to zmieni?(ab)