Znana z roli Trzynastki w serialu "Doktor House" Olivia Wilde w zeszłym roku wyreżyserowała swój pierwszy film - "Booksmart", w którym jedna z głównych bohaterek jest lesbijką. Kilka linii lotniczych pokazuje film na pokładach swoich samolotów, jednak w pewnymi poprawkami - wycięto sceny miłosne między kobietami, zostawiając te z udziałem par jednopłciowych, a także ocenzurowano słowo "lesbijka". Reżyserka nie kryje swojego oburzenia.
W zeszłym roku premierę miał reżyserski debiut Olivii Wilde, znanej przede wszystkim z roli biseksualnej Trzynastki w serialu "Doktor House". Jedna z dwóch głównych bohaterek "Booksmart" to lesbijka i duża część filmu przedstawia jej przygody związane z miłosnymi podbojami. Teraz w mediach społecznościowych pojawiły się informacje, że na pokładach samolotów kilku linii lotniczych z filmu wycięto sceny miłosne i sceny pocałunków z udziałem dwóch kobiet, a także... słowo "lesbijka". This is truly a bummer. There is no nudity in this scene. What makes it too obscene for airplane viewing? What airline? https://t.co/5QwlomY2fR Censoring the word lesbian is just batshit insane what is going on https://t.co/Rdq2wh68QO
Wilde została poinformowana o zabiegu linii lotniczych przez fankę na Twitterze, która napisała: "Próbowałam obejrzeć 'Booksmart' w samolocie, ale wycięli CAŁĄ scenę ze spiknięciem się lesbijek, nawet POCAŁUNEK był niedozwolony! Och, ale nie martwcie się, heterycy swój pocałunek dostali". Reżyserka odpisała, nie kryjąc zmartwienia: "To naprawdę jest rozczarowujące. W tej scenie nie ma żadnej nagości. Co sprawiło, że jest zbyt obsceniczna, by ją oglądać w samolocie? Jaka to linia lotnicza?".
Jak się później okazało, sceny pocałunków dwóch kobiet wycięły linie Delta, Etihad Airways i Emirates. Sceny z udziałem par różnopłciowych zostały w filmie.
Inna osoba na Twitterze dodała: "Mogę zrozumieć, że Delta wycięła sceny erotyczne z 'Booksmart', ale oni wycięli też słowo 'lesbijka', a dosłownych przekleństw nie". Wilde odpisała: "Cenzurowanie słowa 'lesbijka' jest po prostu szalone, co się dzieje?".
W rozmowie z magazynem "Variety" reżyserka mówiła: "Nie rozumiem tego. Istnieje cenzura - od jednej linii lotniczej po inne - filmów, gdzie komisja odgórnie musi to stwierdzić. One są odpowiednio klasyfikowane. Jeśli nie jest sklasyfikowany jako film X [to znaczy z jawnymi scenami seksu - przyp. red.], to można go pokazać w samolocie".
Reżyserka dodała: "Tam jest przemoc, ciała ucinane w połowie, ale to scena miłosna między dwiema kobietami została ocenzurowana. To jest nieodłączna część drogi, jaką przebywa bohaterka. Nie rozumiem tego. Serce mi pękło".
Wilde zapewniła, że próbuje dojść do sedna sprawy i rozwiązać problem. Dodała: "Chcę, by ludzie mogli doświadczyć tego filmu w całości".
"Booksmart" ma polski tytuł - niezbyt fortunny - "Szkoła melanżu". W przeddzień końca szkoły dwie kujonki i najlepsze przyjaciółki, Amy (Kaitlyn Dever) i Molly (Beanie Feldstein), uświadamiają sobie, że powinny były mniej pracować, a więcej się bawić. Zdeterminowane, by nie pozostać w tyle za rówieśnikami i rówieśniczkami, próbują wcisnąć cztery lata zabawy w jedną noc.
(ab)
Wtorek, 23.11.2021 Eddie Redmayne żałuje zagrania transpłciowej kobiety - czemu to takie ważne?
Poniedziałek, 08.11.2021 Wątek LGBT w najnowszym filmie Marvela. "Eternals" zakazane w kilku krajach
Poniedziałek, 17.02.2020 Queerowe akcenty na Oscarach
Środa, 24.04.2019 Ruszyła produkcja kobieco-kobiecej komedii romantycznej dla Netfliksa
Środa, 13.06.2018 Lena Waithe zwraca się do młodzieży LGBTQ
Nie, XXI wieczny kapitalizm.
To po prostu nie opłaca się z ekonomicznego punktu widzenia, żeby taka społeczność LGBT+ istniała. Klienci głosują pieniędzmi, że nie chcą. Demokracja ma ten sam problem.