Temat queerowych akcentów powraca przy okazji każdej gali rozdania Oscarów. Chociaż w tym roku uznanie Akademii Filmowej zyskało mniej twórców czy obrazów LGBT, to nie znaczy, że wcale ich nie było. Jakie filmy z queerowymi wątkami zostały docenione, a jakie całkiem pominięte? Które wydarzenie najbardziej zapadło w pamięć po rozdaniu tegorocznych nagród w kontekście mniejszości seksualnych?
Emocje po tegorocznej gali rozdania Oscarów już opadły, więc czas na podsumowanie pod kątem queerowych akcentów. Podczas gdy ubiegłoroczne Nagrody Akademii Filmowej można uznać jako te, w których widoczność osób LGBT była zauważalna najbardziej w historii,
tak w tym roku wszelaka różnorodność wśród nominowanych spadła, co nie znaczy, iż w ogóle jej nie było. W ubiegłym roku liczba ujawnionych osób nominowanych do Oscarów wyniosła aż 10, do tegorocznych nagród nominowane były tylko dwie takie osoby - Elton John za najlepszą piosenkę oraz Dean DeBlois za najlepszy film animowany. Poza tym, warto zwrócić uwagę na wyróżnienie dla Antonio Banderasa i zawarcie go na liście najlepszych aktorów za rolę geja w bardzo osobistym filmie Pedro Almod
óvara "Ból i blask", jak również sześć nominacji dla "Małych kobietek", odczytywanego jako sprzeciwiający się wszechobecnej heteronormatywności.
Drobne queerowe akcenty można odnaleźć także w filmie "Judy" opowiadającym o życiu Judy Garland, za który nagrodę dla najlepszej pierwszoplanowej aktorki dostała Ren
ée Zellweger oraz w "Gorącym temacie" nominowanym za najlepszą charakteryzację i fryzury, gdzie pojawia się postać lesbijki.
Kilka queerowych filmów zostało natomiast całkowicie pominiętych przy nominacjach. Były to m.in. francuski dramat lesbijski "Portret kobiety w ogniu" oraz komedia "Booksmart" (dość niefortunnie przetłumaczona na język polski jako "Szkoła melanżu"...), w którym także występuje nieheteronormatywna postać kobieca.
Jeśli chodzi o wydarzenia podczas gali związane ze społecznością LGBT, to głośnym echem odbiło się piękne przemówienie Joaquina Phoenixa, który został wyróżniony za najlepszą pierwszoplanową rolę męską. Aktor wszystkie zwycięskie przemowy w bieżącym sezonie nagród filmowych wykorzystał, aby poruszyć ważne dla ludzkości tematy. Tym razem zwrócił uwagę na kwestię ekologii i wszelkiego rodzaju mniejszości, w tym seksualnych.
"Niezależnie od tego, czy mówimy o nierówności płci, rasizmie, prawach mniejszości seksualnych, ludów rdzennych czy zwierząt, mówimy o walce z przekonaniem, że jeden naród, jedna rasa, jedna płeć lub jeden gatunek mają prawo dominować, kontrolować oraz bezkarnie używać i wykorzystywać innych" - powiedział Phoenix.
(jg)