Kilka dni temu w radiu TOK.FM gościła Alena Shumchyk, mieszkająca w Hiszpanii Polka, która wraz ze swoją żoną (również Polką) starają się o transkrypcję hiszpańskiego aktu urodzenia swojego dziecka. USC nie jest chętny do współpracy ponieważ w dokumencie jako rodzice widnieją dwie kobiety, a wiceminister sprawiedliwości mówi, że chce prawa, które uniemożliwi transkrypcję w takich przypadkach. Co na to jedna z matek? "Zastanawiam się czy to rodzaj zemsty ze strony państwa polskiego" - mówi w rozmowie z Agatą Kowalską.
Nie jest to pierwszy taki przypadek w naszym kraju. W zeszłym miesiącu donosiliśmy o przełomowym wyroku jednego z krakowskich sądów, który odrzucił skargę prokuratury na orzeczenie Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA po kilkuletniej batalii prawnej nakazał USC transkrypcję brytyjskiego aktu urodzenia, w którym jako rodzice wpisane były dwie kobiety.
Sprawa pani Aleny wygląda podobnie. "W tej chwili, z racji tego, że córka urodziła się w Hiszpanii, ma hiszpański akt urodzenia. W tym akcie ma wpisaną "mamę A" i "mamę B". Dla Hiszpanów nie ma różnicy, która z nas urodziła to dziecko" - tłumaczyła na antenie TOK.FM. Następnie matki starały się o transkrypcję aktu urodzenia. W tym celu do polskiego USC zostały złożone wymagane dokumenty. Jak relacjonuje Shumchyk: "Kilka dni przed upływem terminu, w którym urząd był zobowiązany nam odpowiedzieć, poprosili nas o udowodnienie tego, która z nas jest matką biologiczną. Ponieważ tylko ją mogą wpisać w akcie jako "matkę"". Zaznaczyła przy tym, że z hiszpańskich dokumentów dostarczonych do polskiego urzędu wynikało, która z nich jest matką biologiczną dziecka.
W trakcie rozmowy, matka dziecka została poproszona przez prowadzącą o odniesienie się do słów wiceministra sprawiedliwości, Marcina Romanowskiego. Romanowski kilka dni wcześniej w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" odniósł się do wyroku NSA nakazującego transkrypcję zagranicznego aktu urodzenia, o którą wnosiły wpisane w nim jako rodzice dwie matki. W opinii wiceministra należy odpowiednimi dokumentami prawnymi zablokować tego typu możliwość.
"Rozmawiamy o mojej małej córeczce, która jest Polką, tak, jak jej obie mamy. Zastanawiam się więc, czy to rodzaj zemsty ze strony państwa polskiego" - mówiła Shumchyk i dodała - "Jeśli jakiś obywatel wybije pół państwa i będzie siedział w więzieniu, to jego dzieci też dostaną polskie paszporty. A my tylko się ożeniłyśmy za granicą, po prostu sobie żyjemy. Urodziła nam się córka, która tego paszportu nie dostanie".
Obecna w studiu Anna Błaszczak-Banasiak z biura Rzecznika Praw Obywatelskich zaznaczyła, że podobnych przypadków przybywa i jest to odmawianie praw dziecku, które jest obywatelem lub obywatelką Polski, jedynie ze względu na "negatywną ocenę życia prywatnego jego rodziców".
(pk)
Czwartek, 16.07.2020 Córka dwóch Polek z Hiszpanii uzyskała numer PESEL i otrzyma polski dowód osobisty
Czwartek, 30.04.2020 Stołeczny urząd w imieniu Trzaskowskiego odmówił wydania dokumentu tożsamości dziecku dwóch kobiet
Czwartek, 07.11.2019 Czy według USC dziecko z jednopłciowego związku nie zasługuje na obywatelstwo?
Wtorek, 19.05.2026 Kraków, Poznań i Łódź - urzędy zapowiadają transkrypcje aktów małżeństwa osób tej samej płci
Wtorek, 21.04.2026 Trzaskowski planowo "łamie wyrok TSUE"? Warszawski ratusz dementuje
Dziękuję za taką rozmowę. Przykro mi - nie rozmawiam z kimś, kto okopał się na swoim stanowisku i musi zawsze mieć rację. To po prostu strata czasu.
Przywoływanie Rosji w kwestii przestrzegania wyroków międzynarodowych instancji, zawęża nieco pole do dyskusji..... Rosja a raczej jej rządzący są nietrafionym przykładem do przetaczania. Chodzi mi przypadki krajów UE, a nie z poza. Wszelkie formy nacisku, i narzędzia wobec Rosji zostały raczej wyczerpane. Więc rząd Rosyjski nie ma za bardzo już co do stracenia.
Faktycznie odpuszczenie sprawy TK w ETS było błędem, ale tak czy siak, wyroki już upolitycznionej TK, podlegają pod jurysdykcję instancji europejskich.
Przepisy zostały wycofane przed wyrokiem... Jakoś ETS nic PiSowi nie zrobił w sprawie TK.
Zależy, ile kto ma pieniędzy. Są takie kraje, których nikt nie ruszy. Np....
Seriooo? Nawet na tym portalu o tym pisali: https://queer.pl/news/202120/europejski-trybunal-praw(...)romadzen
Wszystko fajnie, tylko kto ma wyciągać konsekwencje? Straszysz jak PO sankcjami ze strony UE straszy PiS i g... z tego wychodzi. Po prostu nie ma formalnej metody wymuszania takich rzeczy - prawo międzynarodowe to zbiór pobożnych życzeń, tak jak i prawa człowieka.
Im ściślejsze powiązania gospodarcze i traktatowe zjednoczonych krajów, tym większa efektywność wykonywania orzeczeń instancji międzynarodowych.
Wymień kraje które nie podporządkowały się wyrokom ETPC lub innym instancjom międzynarodowym. Może zmienię zdanie.
To nie komuna, to katolicka III RP. Trzeba obalić tę formę polskiej państwowości.
Wszystko fajnie, tylko kto ma wyciągać konsekwencje? Straszysz jak PO sankcjami ze strony UE straszy PiS i g... z tego wychodzi. Po prostu nie ma formalnej metody wymuszania takich rzeczy - prawo międzynarodowe to zbiór pobożnych życzeń, tak jak i prawa człowieka.
To nie komuna, to katolicka III RP. Trzeba obalić tę formę polskiej państwowości.
Odmowa transkrypcji aktu urodzenia wiąże się m.in. z tym, że dziecko nie może uzyskać dokumentu tożsamości, do którego ma prawo jako polski obywatel.
Odmowa transkrypcji stanowi dyskryminację tego dziecka i naruszenie praw gwarantowanych przez prawo międzynarodowe.
To jest stanowisko helsińskiej fundacji praw człowieka.
Polska nie jest bezludną wyspą, i funkcjonuje w środowisku ucywilizowanego prawa międzynarodowego i jest zobowiązana wieloma traktami. Więc jeśli MS będzie sobie zmieniać przepisy prawa tak żeby działać na niekorzyść obywateli i wyłączać, jakimiś aktami prawnymi, pewną grupę obywateli z przynależnych im praw, to z powodzeniem, może to nawet podpadać pod prawo międzynarodowe typu ETPC. Jestem szalenie ciekawa, co wymyśli MS bo teraz to są tylko takie lakoniczne groźby. A wszelkie wprowadzanie jakiś aktów prawnych które będą godziły w podstawowe prawa człowieka i obywatela, będą wprowadzać zamieszanie i otworzą drogę do zaskarżania takich aktów prawnych i przepisów do najwyższych instancji.