Tomasz Kammel już kolejny raz zabrał głos na temat osób LGBT. Tym razem chodzi o pojazd pojawiający się w większych miastach w Polsce, promujący akcję "Stop pedofilii" - która, jak już wyjaśnialiśmy, z faktyczną walką z pedofilią nie ma nic wspólnego, w rzeczywistości będąc atakiem na osoby LGBT i zrównywaniem ich z pedofilami. "Jak czuje się matka czy brat albo siostra jakiegoś homoseksualnego dzieciaka słysząc ten stek bzdur? Jak czuje się ten dzieciak? Jak czuje się lesbijka katoliczka? Jak oni się czują, gdy homoseksualizm wrzuca się do jednego worka z pedofilią?" - pisał Kammel.
Prezenter zamieścił na Instagramie filmik przedstawiający pojazd promujący akcję "Stop pedofilii". W opisie zdjęcia wyraził swoje zaniepokojenie akcją: "Po Warszawie jeździ samochód, który jest niczym czarna wołga z miejskich legend. Owszem, nikogo nie porywa, ale budzi przerażenie, zakłopotanie i niesmak. Obserwowałem reakcje ludzi na beznamiętny głos sączący jad i jestem poruszony, tak jak wielu z nich".
Kammel stwierdził: "Nie interesuje mnie wojna ideologiczna, a już na pewno nie polityczna wojna wokół LGBT, ale cholernie zasmuca mnie coś innego. Jak czuje się matka czy brat albo siostra jakiegoś homoseksualnego dzieciaka słysząc ten stek bzdur? Jak czuje się ten dzieciak? Jak czuje się lesbijka katoliczka? Jak oni się czują, gdy homoseksualizm wrzuca się do jednego worka z pedofilią? To jest po prostu podłe i nieludzkie".
Dalej pisał: "Ludzie maja prawo znać prawdę, również ci, którym nie jest po drodze z LGBT. Tylko wtedy spór ma szanse przynieść cywilizowane rezultaty. Nawet w najtrudniejszych sprawach można się mądrze i pięknie nie zgadzać".
Przyznał: "Mija właśnie godzina od mojego spotkania z tym pojazdem i dalej nie mogę się otrząsnąć. Jest środek Europy, 21-szy wiek. To nie jest czas i miejsce na takie rzeczy. Nie wiem czy bardziej mi głupio czy jestem wściekły".
Na koniec Kammel wystosował prośbę: "Nie zgadzajmy się na robienie z nas głupców, o co proszę każdą stronę sporu, którego wykwitem jest ta 'czarna wołga'. Ps. Spierać się to nie to samo co zwalczać się".
Post udostępniony przez Tomasz Kammel (@tomaszkammel)
To nie pierwszy raz, kiedy Tomasz Kammel zabrał głos w sprawie osób LGBT. W 2016 roku po strzelaninie w klubie Pulse w Orlando na Florydzie, gdzie życie straciło 49 osób nieheteroseksualnych, Kammel opublikował na Facebooku filmik, w którym mówił: "Dzisiaj po tym, co stało się w Orlando, mam ochotę powiedzieć, że jestem gejem, pedałem, jestem homoseksualistą. Nikt na świecie nie ma prawa karać ludzi za to, że kochają. Czy się jest homoseksualistą, czy się nie jest, to się ma prawo, do cholery, do miłości".
Zachęcamy do odwiedzania strony stopbzdurom.pl, gdzie znajdują się odpowiedzi na tezy głoszone przez organizatorów akcji "Stop pedofilii".
(ab)
Niedziela, 17.05.2020 Oliwa do ognia: zabawa w polowanie na LGBT
Wtorek, 30.10.2018 Tęczowy blok na Marszu Niepodległości to prowokacja?
Środa, 15.06.2016 Kammel: dziś też jestem gejem, pedałem, homoseksualistą
Sobota, 17.06.2023 Parada Równości w mediach i w rzeczywistości
Piątek, 21.05.2021 Wojna polsko-polska pod Ikei torbą tęczową - bojkot marek wspierających LGBTQ+
Tomaszu .może .pana nie zwolnia