"Mnie nie interesuje czyjaś orientacja seksualna. Ja walczę z aspołeczną ideologią przez nich promowaną", "rewolucja kulturowa i seksualna LGBT to zamach na normalność", "promowanie tego sposobu życia jest demoralizujące" - to tylko niektóre wypowiedzi wojewody lubelskiego Przemysłaa Czarnka o LGBT z rozmowy z Onetem. Polityk mówił też o Marszach Równości i tym, dlaczego trzeba zakazywać ich organizacji.
Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek, o którym pisaliśmy już wielokrotnie z powodu jego
licznych homofobicznych wypowiedzi i rozdawania medali samorządom sprzeciwiającym się osobom LGBTQ, udzielił wywiadu Onetowi, gdzie ponownie zabrał głos na te tematy.
Zapytany o to, czy planuje w przyszłości ponownie nagrodzić samorządy za sprzeciw wobec praw osób LGBTQ, Czarnek odparł: "
Nie wykluczam tego, zwłaszcza jeśli ideologia LGBT znów będzie chciała mocno wchodzić na nasze ulice i do naszych szkół".
Dodał, że według niego "
rewolucja kulturowa i seksualna LGBT to zamach na normalność". Wojewoda pogratulował też podjęcia stanowiska samorządom, które nagrodził jakiś czas temu: "Tu chodzi o przyszłość polskiej rodziny, polskiego społeczeństwa, jego kształtu i środowiska, w jakim będą żyć nasze dzieci i wnuki.
Chcę, by było to środowisko takie w jakim dzisiaj żyjemy, czyli normalne".
Sebastian Białach z Onetu zapytał Czarnka, czy naprawdę widzi sens takiej walki z LGBTQ, bo stanowiska samorządów nie mają żadnej mocy prawnej. Wojewoda stwierdził, że on wcale nie walczy z LGBT: "
Mnie nie interesuje czyjaś orientacja seksualna. Ja walczę z aspołeczną ideologią przez nich promowaną".
Czarnek zapytał też: "(...) jaką moc prawną mają Marsze Równości i definiowanie rozmaitych postulatów, jak w warszawskiej deklaracji LGBT? Też nie mają mocy prawnej i trzeba z nimi walczyć tymi samymi metodami.
Nie możemy doprowadzić do sytuacji, w której nienormalność stanie się normalnością. Taka jest natura człowieka, że wielokrotnie powtarzany fałsz staje się w świadomości człowieka prawdą".
Dalej mówił: "Zaczynamy nie dostrzegać podstawowych różnic pomiędzy rodzinami zbudowanymi na małżeństwie stabilnym i trwałym a czymś co nazywamy związkami jednopłciowymi.
Nie można ich traktować tak samo jak małżeństwa. Nie fałszujmy rzeczywistości. Musimy pokazywać kierunek normalności".
Wojewoda lubelski wypowiedział się też na temat Marszu Równości, który w zeszłym roku po raz pierwszy w historii przeszedł ulicami Lublina, a którego odwołania Czarnek się domagał: "To, że ta parada nie była urozmaicana takimi scenami, jakie widzieliśmy w Gdańsku, Warszawie, Częstochowie, Berlinie czy w Los Angeles,
to dlatego, że jednoznacznie sprzeciwialiśmy się organizacji tego marszu. Tam, gdzie nie ma sprzeciwu, dochodzi do obscenicznych wydarzeń. Widzieliśmy to w miastach, które wymieniłem".
Stwierdził też, że każdy powinien żyć tak, jak chce, "
ale promowanie tego sposobu życia jest demoralizujące". Dodał, że według niego organizacja Marszów Równości powinna być zakazywana: "Kodeks wykroczeń jest przeciwny takim zachowaniom, dlatego można zakazywać takich wydarzeń. A to co się dzieje z Matką Boską w tęczowej aureoli, z tzw. mszami odprawianymi w stolicy czy procesjami na wzór Bożego Ciała to jawne obrażanie uczuć religijnych.
To zakazane kodeksem karnym. I dlatego marsze trzeba zakazywać".
Argument o konstytucyjnym prawie do wolności zgromadzeń wojewoda podsumował zdaniem: "Prawo do zgromadzeń jest świętym prawem demokracji,
ale nie może naruszać praw i wolności innych osób oraz psuć społeczeństwa".
(ab)