Zrzut ekranu, który w bardzo szybkim czasie rozprzestrzenił się wśród australijskiej społeczności LGBT+ wywołał niemałe oburzenie. Przedstawiał on instrukcję dla fotografów jednego z gejowskich barów w Melbourne - Poof Doof, którzy mieli robić zdjęcia tylko "gorącym chłopcom".
Limity na zdjęcia nałożono m.in. na Drag Queens. Wskazówki mówiły, że można robić zdjęcia tym najlepszym, ale tylko od 3 do 4. Nie wolno było fotografować "chudych, zaniedbanych oraz niechlujnych" gości lokalu. Jak zareagował klub kiedy instrukcja została upubliczniona?
Menagerka Poof Doof - Susie Robinson, przeprosiła oraz poinformowała, że instrukcja jest prawdziwa, jednak nie była w użyciu od lat i została rozpowszechniona przez zwolnionego fotografa w ramach odwetu. Jak powiedziała dla jednego z australijskich portali LGBT: "Instrukcja była przedstawiona na spotkaniu wiele lat temu i została zachowana w celu użycia jej przeciwko nam". Dodała na koniec, że "W 2011 zaczynaliśmy jako gej klub dla homo, ale teraz to jest gej klub dla wszystkich".
Zwolniony fotograf, Air New zaprzecza informacji, jakoby to on rozpowszechnił zdjęcie. Napisał na facebooku "zostało ono przesłane przez kogoś innego". Tłumaczył, że po dowiedzeniu się o upublicznieniu instrukcji wysyłał prywatne wiadomości do ludzi oraz stron, żeby te usunęły zdjęcie. Dodał również, że rozmawiał z menagerką klubu na ten temat i powiedział jej, że "jest mu bardzo przykro, że powiedziono, że upublicznił zdjęcie na złość".
(pk)
Poniedziałek, 13.06.2022 Kontrowersje wokół coming outu Rebel Wilson - dostała dwa dni na ujawnienie swojego związku
Czwartek, 10.02.2022 TikTok oficjalnie podnosi standard bezpieczeństwa LGBTQ+: zakaz dyskryminacji osób transpłciowych
Piątek, 22.02.2019 Kelnerka nie dostała napiwku, bo "jest pedałem" i nagrała filmik z odpowiedzią
Piątek, 08.02.2019 Czy Biedroń potrafi tylko "szczebiotać" o polityce energetycznej?
Poniedziałek, 19.11.2018 Pierwszy "Marsz hetero" w Katowicach
Słowa te napisał kroś podpisujący się imieniem Mariusz. Widocznie ten ktoś jest młody i piękny i uważa, że do końca taki będzie. Nawet jeżeli jest młody, to pisząc coś takiego nie jest piękny, jest głupi.
Mnie nie oburza, ale jako klient oczekuję uczciwie przedstawionej oferty produktu. Reklama produktu lub usługi powinna jak najlepiej oddawać jak w rzeczywistości wygląda to co przedsiębiorca chce mi sprzedać. Jeśli w fastfoodziarni przygotują mi hamburgera, który będzie wyglądał gorzej niż na prezentowanych zdjęciach to mam prawo zażądać przygotowania nowego. Po otwarciu opakowania z płatkami śniadaniowymi, chcę zobaczyć płatki śniadaniowe, a nie tuńczyka.
Gusta estetyczna są różne. Ja tam przykładowo gustuję w miśkach. Jeśli jakiś klub gejowski będzie się reklamował zdjęciami wyłącznie miśków, a po przyjściu zobaczę samych zagłodzonych anorektyków, to poczuję się oszukany.
Brawo ten pan! Ja bym w ogóle sugerował, żeby brzydali i pasztetów nie wpuszczać do klubów. Mało! Niech w ogóle nie wychodzą z domu! O ileż świat będzie piękniejszy.
Kiedyś, lata temu, pod innym nickiem, kiedy jeszcze naiwnie wierzyłem, że warto cokolwiek robić/mówić/działać na rzecz LGBT (nie dla siebie, bo ja już żadnych dobrych zmian nie dożyję, ale dla młodych), pisałem tu, a właściwie na Innej Stronie, sporo komentarzy. I takie właśnie Mariusze skutecznie mnie z tego wyleczyły. Powiedzmy to sobie otwarcie: najbardziej nietolerancyjne jest samo środowisko LGBT. Jesteś przegięty? Wypad. Brzydki? Do widzenia. Bi? Weź się zdecyduj. Stary? Idź na cmentarz. Itd itp. Żenuła.
Ta...Załóżmy torby na głowy ludziom którzy nam się nie podobają i sobie też bo my też się możemy nie podobać.
Nie wiem co bardziej mnie zdumiewa. Dyskryminacja koni, czy to, że w Australii konie chadzają do gejowskich barów.