To zdjęcie już przejdzie do historii
Za nami tydzień ślubowań w amerykańskim Senacie i Izbie Reprezentantów. Dla wielu osób bardzo poruszający, albowiem po raz pierwszy w tych instytucjach zasiądzie tak wiele różnorodnych osób. Jedno zdjęcie już stanie się tego symbolem: pierwsza biseksualna senatorka, Kyrsten Sinema, która ślubowała przed... wiceprezydentem Mikem Pencem. Znanym z homofobicznych wypowiedzi w przeszłości.
Przypomnijmy, że 42-letnia Kyrsten Sinema była przez trzy kadencje członkinią Izby Reprezentantów Stanów Zjednoczonych z ramienia Partii Demokratów jako jedyna ujawniona biseksualna osoba w Kongresie. Kiedy wybrano ją po raz pierwszy, miała 28 lat. W niedawnych wyborach w USA pokonała Republikankę Marthę McSally i została Senatorką ze stanu Arizona.
Jesienne wybory w USA przyniosły dużo różnorodności: Jared Polis przejdzie do historii jako pierwszy ujawniony gej-gubernator (stanu Kolorado). Po raz pierwszy w kongresie znalazły się rdzenne mieszkanki Ameryki, Sharice Davids i Deb Haaland (Partia Demokratyczna). Po raz pierwszy także zostały wybrane muzułmanki, Rashida Tlaib i Ilhan Omar (Partia Demokratyczna). Tennessee będzie ma pierwszą kobietę senatorkę, Marshę Blackburn (Partia Republikańska). Veronica Escobar i Sylvia Garcia są pierwszymi kobietami latynoskami, które będą reprezentować w kongresie... Teksas. Republikanka, Kristi Noem, zostanie pierwszą kobietą gubernatorką w Dakocie Południowej.
To były bardzo dobre wybory także dla kandydatów i kandydatek LGBT: wielu i wiele z nich dostało się też do lokalnych instytucji.
Ślubowania odbyły się w tym tygodniu i przyciągnęły uwagę mediów. Po Internecie już krąży zdjęcie Sinema, która ślubowała przed... wiceprezydentem Mikem Pencem. I nie na Biblię, a na księgę praw.
Przypomnijmy, że Mike Pence był gubernatorem Indiany, który już przeszedł do historii jako jeden z najbardziej konserwatywnych (wobec LGBTQ) Republikanów. To on podpisał w 2015 roku ustawę Religious Freedom Restoration Act, pozwalającą właścicielom firm, placówek detalicznych oraz organizacjom odmowę świadczenia usług ludziom LGBTQ z powodu przekonań religijnych. Republikański polityk nigdy też nie ukrywał swojej niezgody na równość małżeńską i był przeciwko obaleniu zasady "don't ask, don't tell", uniemożliwiającej ujawnionym ludziom LGBTQ pracę w wojsku.
(md)