W ceremonię zaangażowało się... całe miasteczko
Nicole Kopaunik i Daniela Paier zaręczyły się 4 lata temu. Chwilę po północy w sylwestra wzięły ślub - i już przejdą do historii, jako pierwsza para jednopłciowa, która skorzystała z nowego prawa w Austrii. W pomoc w zrealizowaniu marzenia o ślubie zaangażowało się całe miasteczko Velden, gdzie kobiety mieszkają! Gratulujemy!
Przypomnijmy, że austriacki Trybunał Konstytucyjny orzekł w grudniu 2017 roku, że prawo uniemożliwiające parom jednopłciowym małżeństwa jest dyskryminujące i powinno zostać zniesione do końca 2018 roku - o ile nie zrobi tego wcześniej rząd. Orzeczenie dotyczyło sprawy dwóch mieszkanek Wiednia, którym odmówiono rejestracji małżeństwa.
"Rozróżnienie między małżeństwem i związkiem partnerskim nie może być dzisiaj utrzymane bez dyskryminacji par jednopłciowych" - mogliśmy dowiedzieć się z orzeczenia Trybunału, który dodawał, że utrzymanie tych dwóch instytucji osobno sugeruje, że "ludzie z orientacją ku związkom jednopłciowym nie są równi ludziom z orientacją heteroseksualną". Przypomnijmy, że politycy w Austrii kilkakrotnie próbowali wcześniej przeprowadzić przez parlament równość małżeńską, ustawa za każdym razem upadała.
Nicole Kopaunik i Daniela Paier zostały pierwszą parą, która skorzystała ze zmian w prawie po jego wejściu w życie - chociaż w październiku ślub już wzięła jedna z par, zaangażowanych w sprawę przed Trybunałem Konstytucyjnym. Panie wzięły ślub pięć minut po północy w miasteczku Velden. W rozmowie z mediami przyznają, że związki partnerskie, które są w Austrii od 2010 roku, nie były dla nich zadowalające. "Ślub był dla nas kwestią czasu, albo raczej kwestią prawnej regulacji tego tematu" - mówi Kopaunik, dodając, że "teraz każdy ma możliwość decydowania za siebie, czy chce 'małżeństwa dla wszystkich', czy związku partnerskiego, co wcześniej nie było możliwe". "My zdecydowałyśmy się na ślub i jesteśmy z tego powodu szczęśliwe" - mówi.
A w ceremonię zaangażowało się... całe Velden. Burmistrz Ferdinand Vouk nie ukrywał, że jest bardzo dumny z tego, że ślub odbył się u nich, a prowadzący ceremonię urzędnik, Klaus Gottwald, przyznał, że ćwiczył przed ceremonią, by nie powiedzieć... mąż.
(md)
Polsko, czekamy. :)