Jakub i Dawid - polscy ujawnieni YouTuberzy, a od zeszłego roku małżeństwo - przeprowadzili w Warszawie eksperyment społeczny, którego celem było zbadanie, czy Polki i Polacy są gotowi na wprowadzenie w naszym kraju równości małżeńskiej lub związków partnerskich. Nagrali filmik, w którym proszą przypadkowe osoby o zrobienie im zdjęcia podczas zaręczyn. Jak reagowali przechodnie? Zobaczcie!
Polscy ujawnieni YouTuberzy, Jakub i Dawid, którzy w zeszłym roku wzięli ślub w Portugalii, postanowili przeprowadzić eksperyment społeczny i nagrać reakcje przypadkowych osób w Warszawie na zaręczyny dwóch mężczyzn w miejscach publicznych.
Mieszkanki i mieszkańcy stolicy w większości reagowali pozytywnie - choć niestety z pewnymi wyjątkami.
Panowie chodzili po Warszawie i w różnych miejscach jeden z nich
prosił wybranych przechodniów o zrobienie zdjęcia, bo zamierza się oświadczyć, a jego druga połówka zaraz się pojawi. Kiedy drugi z nich przychodził, ten pierwszy klękał na jedno kolano i z różą w ręce pytał: "Wyjdziesz za mnie?".
Większość osób poproszonych o zrobienie zdjęcia reagowała na przybycie drugiego z panów radością - uczestniczki i uczestnicy eksperymentu
czekali, by pogratulować parze, a na pytanie, czy ich to zdziwiło, odpowiadali, że nie lub "może troszkę", ale prawie każdy się zarzekał, że nie ma nic przeciwko.
Zdarzyły się jednak też nieprzyjemne reakcje. Jedna z kobiet po przybyciu drugiego chłopaka odłożyła telefon, którym miała zrobić zdjęcie, i odeszła ze słowami: "Bez przesady". Jednym z miejsc, w którym panowie się "oświadczali", był targ - tam pokazywano ich sobie palcami, a świadkowie zdarzenia mówili: "
Co to za cyrki tutaj? Tu nikt takich scen sobie nie życzy. Robią z ludzi wariatów! Już mi stąd uciekać!".
Na koniec Jakub i Dawid wyjawili uczestniczkom i uczestnikom, że wzięli udział w eksperymencie społecznym i prosili o szerszy komentarz.
Wiele osób uznało, że w Polsce powinna być równość małżeńska lub chociaż związki partnerskie.Panowie o swojej inicjatywie napisali: "
Od polityków wciąż słyszymy, że Polacy nie są gotowi na wprowadzenie w Polsce małżeństw bądź związków partnerskich dla takich par jak my. Postanowiliśmy zatem przekonać się o tym na własnej skórze. Przed nagraniami sami nie wiedzieliśmy czego się spodziewać. Baliśmy się tych zdjęć ogromnie, ale jednocześnie kusiło nas to wyzwanie. Po 6 dniach zdjęciowych, 5 różnych miejscach i zaczepieniu 104 osób powstał taki właśnie materiał. Wnioski niech każdy wyciągnie sam!".
(ab)
Basia pana MIchała...?
To bujda – bowiem naprawdę
rzecz się inaczej miała:
Homofob pewien nakłamał
spisując stare dzieje:
To Basię kochała Krzysia,
a tamci dwaj to geje.
Pan Kmicic kochał Sorokę,
Pan Longin Skrzetuskiego,
Skrzetuski zaś Tuhaj-beja –
Helenie nic do tego.
Ją miłowała Horpyna
dla pięknych dziewic tkliwa.
Drżyj homofobie, albowiem
prawda na wierzch wypływa.
No ale ja z kolei optymizmem i wiarą w ludzi nie grzeszę, więc może przesadzam w drugą stronę niż Ty ;P
Również dziękuję i pozdrawiam ;)
No ale ja z kolei optymizmem i wiarą w ludzi nie grzeszę, więc może przesadzam w drugą stronę niż Ty ;P
Czyli to nie tylko moja obserwacja, że Polacy są bardziej konserwatywni niż uważa spora część aktywistów LGBT.
Zwolenników leczenia, czy penalizacji jest mało. Większości Polek i Polaków ten temat nie obchodzi i nie dotyczy. Gdyby w Polsce jacyś politycy mieli wprowadzić przymus leczenia, czy penalizację to przecież to nie przeszłoby, dlatego że większość będzie tego chciała.
Aby taka zmiana w prawie przeszła, wystarczy że większość nie będzie się jej sprzeciwiać.
I taka postawa jest IMHO jeszcze groźniejsza od jawnej wrogości. To jak z tymi faszystami z Marszu Niepodległości. Boję się osoby o quasi-faszystowskich poglądach, która jest przeciętnym człowiekiem - np. ma rodzinę, dzieci i idzie pod biało-czerwoną flagą (nie swastyką!), ramię w ramię z ogolonym na łyso chuliganem z ONR. Boję się kogoś takiego bardziej niż tego drugiego. Bo chuliganów jest, było i będzie - w skali społeczeństwa - mało. Ale jeśli quasi-faszystów będzie dużo, to faszyści mogą kształtować rzeczywistość społeczną.
Kiedyś ktoś mądrze powiedział, że "dla triumfu zła potrzeba tylko, żeby dobrzy ludzie nic nie robili".
No ale ja z kolei optymizmem i wiarą w ludzi nie grzeszę, więc może przesadzam w drugą stronę niż Ty ;P
Dziękuję za zmobilizowanie mnie do zajrzenia do słownika i przypomnienie sobie, że tolerancja to coś innego niż wmawia nam prawicowa propaganda. Tolerancja to poszanowanie dla osób o innym poglądzie/religii/podejściu do życia/preferencjach/tożsamości, a nie znoszenie jakiegoś zjawiska mimo uznawania go za naganne. Wycofuję się więc z jednej rzeczy: w Polsce obecnie nie ma zbyt szerokiej tolerancji.
Być może przebywam w specyficznym środowisku, ale na podstawie obserwacji konkretnych ludzi, ich postaw, słuchania tego, co mówią, odnoszę wrażenie, że dwulicowe podejście do wszelkich mniejszości jest w Polsce normą. Pomijając już inne mniejszości i skupiając się dalej tylko na literce G z LGBT+ - powszechnie funkcjonuje spłycanie homoseksualizmu do przygód seksualnych, ew. niemęskiego zachowania/ubioru. Panuje też zgoda na to, że nasze postulaty (typu: małżeństwa jednopłciowe) to jakieś nienależące się nam przywileje, stawiające nas ponad heteroseksualistami. Natomiast tak twarzą w twarz, ci sami ludzie nic takiego nie zarzucą ujawnionemu gejowi, albo osobie, którą np. z powodu niemęskiego wyglądu wezmą za geja. Jeśli nie podejrzewają Cię o "nienormalność" to możesz posłuchać, co sądzą naprawdę.
Zrozumiałem Cię tak, że Tobie właśnie taki stan rzeczy odpowiada.
Z powodu tej obserwacji, uważam że badanie reakcji ludzi, kiedy postawi się ich przed taką sytuacją jak na filmiku, nie jest szczególnie wiarygodnym miernikiem ich poglądów, bo mogą co innego powiedzieć parze gejów, której chwilę wcześniej robili zdjęcia, a co innego myśleć naprawdę.
Dziękuję za zmobilizowanie mnie do zajrzenia do słownika i przypomnienie sobie, że tolerancja to coś innego niż wmawia nam prawicowa propaganda. Tolerancja to poszanowanie dla osób o innym poglądzie/religii/podejściu do życia/preferencjach/tożsamości, a nie znoszenie jakiegoś zjawiska mimo uznawania go za naganne. Wycofuję się więc z jednej rzeczy: w Polsce obecnie nie ma zbyt szerokiej tolerancji.
Być może przebywam w specyficznym środowisku, ale na podstawie obserwacji konkretnych ludzi, ich postaw, słuchania tego, co mówią, odnoszę wrażenie, że dwulicowe podejście do wszelkich mniejszości jest w Polsce normą. Pomijając już inne mniejszości i skupiając się dalej tylko na literce G z LGBT+ - powszechnie funkcjonuje spłycanie homoseksualizmu do przygód seksualnych, ew. niemęskiego zachowania/ubioru. Panuje też zgoda na to, że nasze postulaty (typu: małżeństwa jednopłciowe) to jakieś nienależące się nam przywileje, stawiające nas ponad heteroseksualistami. Natomiast tak twarzą w twarz, ci sami ludzie nic takiego nie zarzucą ujawnionemu gejowi, albo osobie, którą np. z powodu niemęskiego wyglądu wezmą za geja. Jeśli nie podejrzewają Cię o "nienormalność" to możesz posłuchać, co sądzą naprawdę.
Zrozumiałem Cię tak, że Tobie właśnie taki stan rzeczy odpowiada.
Z powodu tej obserwacji, uważam że badanie reakcji ludzi, kiedy postawi się ich przed taką sytuacją jak na filmiku, nie jest szczególnie wiarygodnym miernikiem ich poglądów, bo mogą co innego powiedzieć parze gejów, której chwilę wcześniej robili zdjęcia, a co innego myśleć naprawdę.
A to bardzo możliwe, że się nie doczekam. Nie wiem tego.
Więc uważasz, że tolerancja jest tylko wtedy, kiedy ludzie są pod presją, żeby tolerować coś, na tolerowanie czego nie mają ochoty...?
Dlaczego uciekasz od odpowiedzi na pytanie? Tolerancja to już jest (przynajmniej w Polsce) - nikt Cię nie wyrzuca z kraju. Czyli rozumiem, że obecny stan rzeczy Ci odpowiada.
A to bardzo możliwe, że się nie doczekam. Nie wiem tego.
Więc uważasz, że tolerancja jest tylko wtedy, kiedy ludzie są pod presją, żeby tolerować coś, na tolerowanie czego nie mają ochoty...?
Dlaczego uciekasz od odpowiedzi na pytanie? Tolerancja to już jest (przynajmniej w Polsce) - nikt Cię nie wyrzuca z kraju. Czyli rozumiem, że obecny stan rzeczy Ci odpowiada.
A to bardzo możliwe, że się nie doczekam. Nie wiem tego.
Więc uważasz, że tolerancja jest tylko wtedy, kiedy ludzie są pod presją, żeby tolerować coś, na tolerowanie czego nie mają ochoty...?
A to bardzo możliwe, że się nie doczekam. Nie wiem tego.
Więc uważasz, że tolerancja jest tylko wtedy, kiedy ludzie są pod presją, żeby tolerować coś, na tolerowanie czego nie mają ochoty...?