Rozmowa z założycielką queerowej marki ubrań + konkurs!
Rozmawialiśmy z założycielką unisexowej marki ubrań Qwear - Hanną Kociszewską, która opowiedziała nam nieco o tym, skąd w ogóle wziął się taki pomysł, co znajduje się w ofercie marki i czego możemy spodziewać się w przyszłej ofercie. A oprócz tego - konkurs! Odpowiadając na krótkie pytanie możecie zgarnąć koszulkę lub pinsa.
Zastanawiacie się czasem jaki sens ma podział ubrań ze względu na płeć? Dlaczego niektóre koszulki znajdują się w sklepach odzieżowych na dziale męskim, a niektóre na damskim? Co o tym decyduje? Krój? Przecież istnieją kobiety, które lubią ubrania bez wcięcia w talii, a styl "oversize" już od wielu lat jest ciągle na topie. Istnieją też mężczyźni, którzy lubią ubrania przylegające do ciała. Może wzór? Dlaczego? Czy kobieta nie może chcieć kupić sobie koszulki z nadrukowanym motocyklem, a facet z kwiecistym wzorem? Po co tak sobie utrudniać życie i wprowadzać niepotrzebne ograniczenia? Jeśli istnieją ludzie, którzy nie identyfikują się z żadną płcią, to dlaczego narzucamy ją ubraniom?
Hanna Kociszewska postanowiła coś z tym bezsensownym podziałem zrobić. Założyła markę ubrań promowaną hasłem "Clothes have no gender" - "Ubrania nie mają płci". Nazwała ją Qwear - to połączenie angielskich słów "queer" i "wear" (nosić). Marka dopiero raczkuje, ale już teraz z pewnością każdy i każda znajdzie coś dla siebie, a oferta cały czas się powiększa.
Na facebookowym profilu marki można przeczytać: "Jeśli przekopujesz internety w poszukiwaniu tęczy/jednorożców/nutki feminizmu /szczypty równości i tolerancji, czyli wszystkiego, dzięki czemu świat chodzi uśmiechnięty i ubrany kolorowo, to jesteś w domu!".
W rozmowie z nami Hanna wyznała: "Od wielu lat środowisko LGBT jest dla mnie jak druga rodzina, więc otworzenie tego typu marki jest naturalną odpowiedzią na potrzeby swoje i ludzi, z którymi przebywam". Jakie to są potrzeby? Założycielka wyjaśnia: "Od dawna słyszałam głosy, że zamówienie choćby tęczowej flagi na Paradę graniczyło z cudem, nie mówiąc o ubraniach czy dodatkach, które pozwolą nam cieszyć się i chwalić tym, kim jesteśmy".
Hanna przyznała jednak, że "to się powoli zmienia", a ona i osoby współpracujące z nią nad tworzeniem Qwear chcą "zabrać w tej przemianie głos".
Czym charakteryzują się ubrania i akcesoria, które proponują? "Staramy się w tym wszystkim nie zapominać o wysokiej jakości produktów i używanych materiałów, nie godzimy się na korzystanie z masówki z chińskiego rynku".
Qwear zadebiutował na tegorocznej Paradzie Równości w Warszawie: "Akurat nadszedł dobry czas i mamy ku temu możliwości. Pierwsze stoisko wystawiliśmy na tegorocznej Paradzie i spotkaliśmy się z ogromnie ciepłym odzewem. To dodaje skrzydeł. Nasza oferta wciąż się powiększa. Będzie więcej skarpetek, pinsów dedykowanych każdej mniejszości, czapki, a także ciepłe, grube bluzy na jesień/zimę".
Nic, tylko kupować i wspierać inicjatywę Hanny! Tym bardziej, że wszystkie ubrania i akcesoria produkowane są w Polsce i wspierają lokalny rynek, a używane materiały mają "certyfikaty OEKO-TEX, nie szkodzą środowisku i są przyjazne nawet dla skóry dziecka". Ofertę sklepu możecie przejrzeć na oficjalnej stronie Qwear. Zachęcamy też do śledzenia ich profilu na Facebooku - w ten sposób nie przegapicie żadnych nowości, a tych jest sporo!
Mamy też dla Was konkurs! Wraz z Qwear mamy do rozdania trzy koszulki w wybranym przez Was rozmiarze (po jednej z każdego widocznego na zdjęciach wzoru), a także cztery pinsy - z flagą dumy biseksualnej, transpłciowej, lesbijskiej i z flagą tęczową. Co trzeba zrobić? Napiszcie nam krótko, dlaczego Waszym zdaniem powinniśmy przestać dzielić ubrania ze względu na płeć, dodając w wiadomości którą JEDNĄ z wymienionych rzeczy chcielibyście i chciałybyście dostać - podajcie wzór koszulki lub pinsa. Odpowiadać możecie w komentarzach (tylko dla zalogowanych), przez Facebooka lub drogą mailową. Na odpowiedzi czekamy do końca przyszłego tygodnia (14 października), a ze zwycięzcami i zwyciężczyniami skontaktujemy się indywidualnie.
Powodzenia!
(ab)
A ja z powodzeniem noszę ubrania męskie:) Uwielbiam męskie spodnie baggy - szczególnie a la dresy, męskie t-shirty bez kwiatków, dekoltów, glupich napisów i cekinów. Mam w nosie, że nie mają taliowania. Jedyne co mi przeszkadza to czasem dziwne spojrzenia sprzedawczyń na dziale męskim, gdy przymierzam ubrania. No i ewentualnie ramiona...męskie bluzy i koszule mają dla mnie czasem za szerokie ramiona:))
No właśnie, a więc potwierdzasz, że ubrania jednak mają płeć, a jeśli chcesz kupić coś z działu płci przeciwnej to musisz szukać akurat takich fasonów, które będą na ciebie dobre. A weź spróbuj kupić męskie rurki, które są wąskie nie tylko w nogach, ale także tyłku. Pomijając bardzo chude kobiety, żadna z normalną pupą by się nie zmieściła. Spójrzmy teraz na markę, o której mowa w artykule - przecież to wszystko jest mega luźne, zupełnie niedopasowane i pozbawione stylu. Tak, w takie ubrania wejdzie każdy, nawet słoń trąbalski, tyle, że to z modą nie ma nic wspólnego. Bardzo widzę to jako manifest i akcje społeczną. Jeżeli ktoś chce niech sobie kupuje ubrania w działach płci przeciwnej, proszę bardzo przecież zawsze mogliście kupować bez tego typu marek i akcji. Nie chciałbym jednak, aby przerodziło się to w światowy dominujący trend w ciuchach, chcę mieć nadal możliwość kupowania ubrań dopasowanych do mojej męskiej sylwetki.
Mike - Tobie chodzi bardziej o sposób szycia danych ubrań - dostosowanie do sylwetki itp. A mi chyba jednak bardziej o wzornictwo. Nie lubię falbanek, kwiatków, rurek i szpilek. Chciałabym znaleźć własnie innego typu ubrania na działach "damskich", albo mieć możliwość kupna takich ciuchów bez narażania się choćby na dziwne spojrzenia pań sprzedających na dziale "męskim". Dział tzw. uniseks może to umożliwić. Masz rację - nie wejdę ze swoim tyłkiem w męskie rurki - ale to akurat mogę kupić na dziale damskim jeśli zechcę. Ale spodni baggy już tak łatwo tam nie dostanę, tak jak i np. dłuższego, luźniejszego t-shirtu. Jak widzę ciuchy uniseks? Właśnie jako luźne t-shirty ze stonowanymi "bezpłciowymi" nadrukami, raglany, swetry, spodnie np. ogrodniczki, dresy... uniwersalne kroje - tak jak się noszą Azjaci. Wiadomo, że koszule czy jeansy trzeba dopasować do sylwetki...chociaż np. męskie Levisy 501 nosiłam prawie 20 lat temu na studiach. I bardzo je lubiłam. Nikt wprowadzając sklepy z ciuchami uniseks nie odbiera Ci przecież możliwości kupowania na działach takich jak do tej pory. Chodzi o wprowadzenie trzeciej alternatywy - dla osób choćby takich jak ja.
Jesteś facetem, a mężczyźni mimo wszystko mają łatwiej z odzieżowymi zakupami. Męskie wzornictwo jest teraz bardzo ciekawe, a nawet jeśli mężczyzna woli "delikatniejszy" ubiór wystarczy, że wyskoczy do np. Zary na dział męski - tam to jest prawdziwy uniseks:))) Kobiety nie maja takiej możliwości...pozostają im tylko sklepy sportowe, albo działy dla panów i szykany sprzedawczyń.
(chciałbym koszulkę "gay by birth")
A ja z powodzeniem noszę ubrania męskie:) Uwielbiam męskie spodnie baggy - szczególnie a la dresy, męskie t-shirty bez kwiatków, dekoltów, glupich napisów i cekinów. Mam w nosie, że nie mają taliowania. Jedyne co mi przeszkadza to czasem dziwne spojrzenia sprzedawczyń na dziale męskim, gdy przymierzam ubrania. No i ewentualnie ramiona...męskie bluzy i koszule mają dla mnie czasem za szerokie ramiona:))
No właśnie, a więc potwierdzasz, że ubrania jednak mają płeć, a jeśli chcesz kupić coś z działu płci przeciwnej to musisz szukać akurat takich fasonów, które będą na ciebie dobre. A weź spróbuj kupić męskie rurki, które są wąskie nie tylko w nogach, ale także tyłku. Pomijając bardzo chude kobiety, żadna z normalną pupą by się nie zmieściła. Spójrzmy teraz na markę, o której mowa w artykule - przecież to wszystko jest mega luźne, zupełnie niedopasowane i pozbawione stylu. Tak, w takie ubrania wejdzie każdy, nawet słoń trąbalski, tyle, że to z modą nie ma nic wspólnego. Bardzo widzę to jako manifest i akcje społeczną. Jeżeli ktoś chce niech sobie kupuje ubrania w działach płci przeciwnej, proszę bardzo przecież zawsze mogliście kupować bez tego typu marek i akcji. Nie chciałbym jednak, aby przerodziło się to w światowy dominujący trend w ciuchach, chcę mieć nadal możliwość kupowania ubrań dopasowanych do mojej męskiej sylwetki.