Miesiąc dumy dogasa. Nie mogłam się zebrać, aby cokolwiek od siebie napisać, choć taki był plan. Teraz podskórnie czuję, że miało być właśnie tak. Właśnie wtedy, gdy dogasa i robi się cicho. Czasem z tego miejsca widać więcej, bo wzrok się wyostrza. Podzielę się więc tym, co widzę i z czego jestem dumna z tego miejsca, w którym teraz jestem.
Jestem w miejscu, w którym nie muszę już myśleć o tym co inni pomyślą, choć nie jest mi to obce zupełnie. Żyjemy w pięknym kraju, którego co smutniejsi mieszkańcy i mieszkanki nie pozwolą zapomnieć. Jestem w miejscu, w którym mogę powiedzieć Mogę liczyć na… W miejscu, w którym mogłam pozwolić sobie na odcięcie toksycznych znajomości, zamieszkać w mieście, które oddycha, budować swój szałas na hałas.
Jednak nie zawsze tak było. Spójrz na tytuł. To pytanie przyszło do mnie kilka lat temu. Pod wpływem utraty instynktu przetrwania stanęłam w obronie dziewczyny nagabywanej w tramwaju przez pijanych kiboli. Kiedy wysiadałam jeden z nich połączył kropki - krótkie włosy, pewnie lesba. Krzyknął w moją stronę: Lesba! Durna lesba! Dumna jesteś sucza lesbo?! Wtedy mu nie odpowiedziałam, ale to pytanie do mnie wróciło. Pomyślałam, że w zasadzie jest ono istotne, bo ten piękny kraj nosi ludzi, dla których darcie Lesba! w czyjąś stronę jest zamiarem wywołania poczucia wstydu po drugiej stronie. Tu pachnie czasem zakazem pedałowania, a lesby mogą być tylko w porno.
Więc jak mówić o dumie? To takie komercyjne świętowanie. W sieciówce kupisz tęczowe skarpetki, a w kawiarni obok napijesz się kawy z tęczowego eko kubka. Jednak kiedy Twój partner wyląduje w szpitalu, będziesz mieć trudności z decydowaniem o jego zdrowiu, a w banku naprzeciw jakieś lesbijki nie dostaną wspólnego kredytu, bo choć 10 lat razem, to jednak nadal obce. Ktoś powie Moje znajome dostały, mojego znajomego nikt nie pytał. Odpowiem, że to wszystko fart, trafienie na dobrych ludzi, a nie norma, prawo, które jest i które ludzi traktuje jak ludzi.
I kiedy tak robi się coraz gęściej, to myślę sobie, że trzeba być dumnym i dumną. To coś, czego żaden smutny człowiek odebrać nie może. Spłycanie tego czerwcowego świętowania, to oddanie kolejnego kawałka tortu. Teraz opowiem Ci więc, z czego jestem dumna:
Kilka dni temu ulicami Warszawy przeszła Parada Równości. Na Instagramie zobaczyłam zdjęcie mojej znajomej z jej 3-letnim synkiem. Na zdjęciu było kilka słów o tym, że znajoma źle znosi tłumy, ale chciała pokazać synowi ten moment i tych ludzi po to, aby wiedział, że każdy ma prawo być sobą, on również. I takim właśnie będą kochać go jego rodzice.
W tym miejscu, w którym jestem, jestem dumna z takich rodziców, babć, dziadków, ciotek, wujków, kuzynów, kuzynek i wszystkich innych osób, dzięki którym w tym pięknym kraju może się wydarzyć pokolenie, któremu nie zapiszą się w ciałach traumy i lęki o to co powie mama. Pokolenie, które nie będzie wiedziało, jak to jest bać się powiedzieć Tato, jestem trans. Po prostu przyjdą, powiedzą, a ktoś po drugiej stronie - jak śpiewa Fisz - zrobi im obiad, poda deser, powie, by dokończyli czytać książkę, odrobili lekcje, pouczyli się trochę. Ktoś po drugiej stronie przytuli ich mocno, ułoży do snu, powie dobranoc, będzie życzyć im pięknych snów o niegroźnej utopii, gdzie wszyscy są równi. Z tego właśnie jestem dumna.
Poniedziałek, 28.06.2021 Dzisiaj obchodzimy kolejną rocznicę zamieszek w Stonewall Inn z 28 czerwca 1969 roku. Dlaczego to najważniejsza data w historii społeczności LGBTQ?
Wtorek, 01.06.2021 Nadszedł czerwiec - rozpoczynamy Miesiąc Dumy 2021! Dzisiaj obchodzimy także Dzień Dziecka
Poniedziałek, 10.06.2019 Nie chciały się pocałować przed czwórką mężczyzn, zostały pobite
Piątek, 02.09.2022 Opole w najbliższych dniach będzie niezwykle tęczowe: IV opolski Marsz Równości już w sobotę 10 września
Poniedziałek, 25.10.2021 Marsz Równości przeszedł przez Lublin. Tym samym zakończyliśmy sezon marszowy 2021!