...i przemilcza związek Craiga Gilmore'a i Davida Crockera
"Portret Damy" flamandzkiego malarza Getziusa Geldropa już w Polsce. Uroczyste przekazanie obrazu odbyło się w pierwszej połowie września. Niestety, ze strony Ministerstwa Kultury nie dowiemy się, że Craig Gilmore i David Crocker, którzy "W szlachetnym akcie dobrowolnego wyrzeczenia i restytucji dzieła na rzecz pierwotnego właściciela, przekazali oni „Portret damy” Geldorpa Muzeum Narodowemu w Warszawie" są parą.
Na początku września tym, że zrabowane przez nazistów dzieło jest już w Polsce pochwaliło się Ministerstwo Kultury. Okazuje się, że obraz odnalazł się u Craiga Gilmore'a i Davida Crockera - pary gejów, która 10 lat temu kupiła go na aukcji w Nowym Jorku i nie miała pojęcia o jego historii i pochodzeniu. "Portret damy" wisiał u panów w... kuchni.
W "Los Angeles Times" Gilmore opisał całą historię, nie ukrywając, że gdy panowie już wiedzieli, że będą musieli obraz oddać - "łzy napłynęły nam do oczu". "Bez dwóch zdań - wiedzieliśmy, że to nasz obowiązek i musimy zwrócić go bezpiecznie do domu" - dodaje mężczyzna. Gilmore nie ukrywał też, że dużą rolę odegrały też ich osobiste doświadczenia - jako gejów i wizyta w centrum społeczności ocalonych z Holokaustu w Izraelu.
14 września, w Muzuem Narodowym, odbyło się uroczyste przekazanie obrazu. W wydarzeniu udział wziął Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Piotr Gliński oraz Ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce Georgette Mosbacher.
Nie zabrakło też Gilmore'a i Crockera, o których dowiadujemy się ze strony ministerstwa: "
Nabyty w dobrej wierze obraz stał się ozdobą domu i częścią kolekcji dzieł sztuki dwóch amerykańskich artystów – znanego aktora filmowego, teatralnego, operowego i musicalowego Craiga Gilmore’a i cenionego malarza Davida Crockera. W szlachetnym akcie dobrowolnego wyrzeczenia i restytucji dzieła na rzecz pierwotnego właściciela, przekazali oni „Portret damy” Geldorpa Muzeum Narodowemu w Warszawie".
Przypomnijmy, że dzień wcześniej panowie wzięli udział w sojuszniczej gali Kampanii Przeciw Homofobii, w trakcie której podkreślali, że bardzo mocno zależało im na tym, aby w całej tej zwariowanej historii ze słynnym obrazem podkreślić ich queerowy wątek. "Szczególnie w momencie, gdy dowiedzieli się, że kraj, do którego wraca ich ukochane dzieło sztuki, ma wciąż wiele do zrobienia w kontekście sytuacji osób LGBT+" - jak relacjonował na naszych łamach Grabari. Gilmore i Crocker wyznali też, że wspomogli Kampanię Przeciw Homofobii finansowo.
(md)
Jak by to była para hetero a zwłaszcza jakby to było małżeństwo to na bank, że byłoby to wyraźnie powiedziane.