"Bez widocznych autorytetów, które mówią o swoim doświadczeniu, nigdy nie dowiedziałabym się, że moje uczucia były zgodne z doświadczeniami innych queerowych trans kobiet. Widzimy siebie w innych. Bez innych nie wiemy kim tak naprawdę jesteśmy. Ale jesteśmy wszędzie. W każdym kraju" - mówi nam transpłciowa artystka, Eris Drew, którą usłyszymy już 7 października na otwarciu festiwalu Unsound w Krakowie. Przedstawiamy Wam kolejną artystkę z bardzo queerowego tegorocznego line-upu!
Eris Drew to transpłciowa artystka i DJ-ka, rezydentka Smart Baru w Chicago, gdzie urządza poliseksualne imprezy klubowe o nazwie Hugo Ball. Urodziła się w Australii, ale w wieku 8 lat przeprowadziła z rodzicami do Chicago. Od 10 roku życia interesuje się muzyką elektroniczną.
Mentorka, wykładowczyni, ale przede wszystkim czarodziejka, która czaruje z pomocą dźwięku. I, jak podkreśla w rozmowie z nami, leczy - bo muzyka to coś, dzięki czemu możemy być sobą, możemy się odnajdywać i być wśród takich, jak my. Tego trzeba po prostu posłuchać. Najlepiej na żywo na otwarciu tegorocznego Unsoundu!
Ponieważ w tym roku hasłem przewodnim festiwalu Unsound jest PRESENCE - czyli OBECNOŚĆ, zapytaliśmy artystów czym ona dla nich jest, jak obecny jest queer w ich muzyce, sztuce i - co chcieliby przekazać polskiej społeczności LGBT.Co OBECNOŚĆ znaczy dla Ciebie?
Obecność jest stanem widoczności. Widoczność queerowym i transpłciowym ludziom jest bardzo potrzebna. Ja potrzebowałam 39 lat, by ujawnić się jako osoba transpłciowa i pan (queer). Urodziłam się w 1975 roku i dorastałam w USA. Gdy byłam młoda osoby trans i queer nie były widoczne. Byliśmy efektywnie wykreślani z życia publicznego, np. z możliwości pracy w ważnych zawodach, otwartej partycypacji w społecznościach. Jedyne obrazy ludzi transpłciowych, jakie widziałam, pojawiały się w filmach, ale to wciąż nie była prawdziwa reprezentacja osób trans w naszym życiu. Od młodości byłam uczona, że tożsamość płciowa jest uzależniona od chromosomów - co nie jest prawdą i że każdy z chromosomem X jest chłopcem. Nauka wspierała ową fałszywą konkluzję. Dopiero gdy zaczęłam poznawać inne trans kobiety kilka lat temu zrozumiałam, że moje doświadczenie dysforii i to, że widzę siebie jako kobiecą osobę znaczyło, że jestem kobietą. Zrozumiałam też, że mój pociąg do innych kobiet to moja queerowa tożsamość.
Bez widzialnych autorytetów, które mówią o swoim doświadczeniu, nigdy nie dowiedziałabym się, że moje uczucia były zgodne z doświadczeniami innych queerowych trans kobiet. Widzimy siebie w innych. Bez innych nie wiemy kim tak naprawdę jesteśmy. Ale jesteśmy wszędzie. W każdym kraju. Istnieliśmy zanim powstała historia, w archaicznej przeszłości. Kolonizacja płci była próbą wymazania nas. Nie bójcie się odrzucić modeli, które są dla was opresyjne. Jest wiele płci. Jest wiele sposobów doświadczania płci. I jest wiele wyborów, których możemy dokonać z własnymi ciałami, które są piękne i pozytywne.
Jak queer jest OBECNY w Twojej twórczości?Muzyka to technologia. To technologia, której osoba trans lub queerowa może użyć, by zobaczyć siebie i znaleźć podobnych sobie. Przez 23 lata ubierałam sukienki i inne urocze rzeczy i tańczyłam potajemnie do płyt, które kochałam. Tylko wtedy czułam się na tyle wolna, by móc to zrobić. Gdy gram muzykę w klubach, gapię się, szukając podobnych do mnie. Tak właśnie znalazłam wszystkich moich przyjaciół i dwie transpłciowe kobiety, które są moimi kochankami. Parkiet jest niesamowitym kulturowym aparatem. Gdy ściągam ludzi na parkiet to leczy zarówno DJ-a, jak i społeczność. Unosi nas ekstatyczny stan danej chwili, wcielany przez nasze ruchy, trzymający nas w ekstazie momentu. Te chwile dają nam siłę. Wypełniają nas energią, którą możemy wykorzystać, by sprzeciwić się religii i innym, którzy chcą nas gnębić i wysłać nas z powrotem w cień. Możemy osiągnąć ten ekstatyczny stan, by spojrzeć poza modele, które oferują nam zachodnie racjonalizmy i monoteizmy i tworzyć sztukę, która jest transformatywna. Moje nagrania, moje DJ-owanie i moja oryginalna muzyka są o transcendencji, która leczy mnie i innych. W głębi serca wiem, że poprzez granie starej muzyki house oddaję cześć moim przodkom. Niektórzy, błędnie określani jako "męskie głosy", są moimi ukrytymi siostrami, których już nami nie ma. Czuję, jak bogini przemawia przez ich piosenki.
Twoje przesłanie do polskiej społeczności LGBTQ – zwłaszcza w tych trudnych dla niej okolicznościach politycznych i czasach?Każde z was jest piękne, silne i posiada ogromną oraz nieopisaną moc. Dominująca kultura próbuje was jej pozbawić. Utrudniają korzystanie z właściwych toalet. Nie rozumieją roli zaimków. Sprawiają, że wyzwaniem jest pójście do pracy i bycie traktowanym sprawiedliwie. Doświadczycie nieuprzejmości. Wasza rodzina będzie widzieć was jako porażkę. Ale nie mogą tego zatrzymać! Nie zatrzymają zmiany, która wydarza się na całym świecie! Dominujący pogląd na płeć i seksualność zamienia się w proch, a świat stanie się lepszym miejscem. Ludzie, którzy chcą nas gnębić nie mają pojęcia, że muzyka jest tajemnym językiem, więc wysyłajcie do siebie muzyczne sygnały. Moc jest w liczbach i widzialności. Pamiętajcie o swoim bezpieczeństwie, ale jeżeli możecie to walczcie o widzialność. Pamiętajcie, że klub to coś więcej niż impreza. Dbajcie o siebie nawzajem. Twórzcie przestrzenie, które są bezpieczne. I ludzie transpłciowi: zachęcam was do randkowania, kochania i pieprzenia się nawzajem. To proces leczący, który pomaga nam widzieć siebie nawzajem i uleczyć nasze relacje poprzez nasze ciała.
WSTĘP WOLNY - ZAPISY.
Unsound Festival 2018 odbędzie się pod patronatem QUEER.PL.7-14.10.2018. Więcej informacji o Unsound 2018.
QUEEROWA MUZYKA NA UNSOUNDZIEColin Self
object blue
SHYBOI