"Troszczcie się o siebie nawzajem. Trzymajcie się razem i nie puszczajcie – wewnętrzne walki w queerowych społecznościach niszczą relacje" - mówi Colin Self, queerowy kompozytor i choreograf, którego już 13 października będziemy mogli usłyszeć i zobaczyć na festiwalu Unsound w Krakowie. Zapraszamy do lektury naszej rozmowy, a w najbliższych tygodniach przedstawimy Wam kolejnych artystów z bardzo queerowego tegorocznego line-upu!
Colin Self komponuje i tworzy choreografie, przygotowuje performanse. Jego twórczości przyświecają trzy hasła: gender, komunikacja i świadomość. Lubi przekraczać granicę, także binarności. Jest współtwórcą Chez Deep - boys bandu składającego się z drag queen. W Krakowie będziemy mieli okazję usłyszeć (i zobaczyć) jego najnowszą płytę, wydaną w RVNG - "Siblings". I będzie to europejski debiut tej operetki utrzymanej w klimacie sci-fi.
Ponieważ w tym roku hasłem przewodnim festiwalu Unsound jest PRESENCE - czyli OBECNOŚĆ, zapytaliśmy artystów czym ona dla nich jest, jak obecny jest queer w ich muzyce, sztuce i - co chcieliby przekazać polskiej społeczności LGBT.
Co OBECNOŚĆ znaczy dla Ciebie?Colin Self: Dla mnie obecność to nie tylko ciało w przestrzeni. Obecność to energetyczny fenomen, którego doświadczamy kiedy jednostka, czasem dyskretnie, skupia uwagę. Obecność to uczucie dotyku, które czujesz na skórze, przenikające sensownym powodem lub zrozumieniem. Gdy myślę o obecności, myślę o duchach w pomieszczeniu, które dają ci odczuć, że jesteś w ich przestrzeni. Gdy myślę o obecności, myślę o niewidzialnych falach, które spływają w dół schodów - powoli się pojawia jak suknia, w którą owinięta jest diva. Gdy myślę o obecności, myślę o wzmacniającym sensie, który ma możliwość do rozbrojenia każdej siły, która ją otacza. Obecność to siła.
Jak queer jest OBECNY w Twojej twórczości?Colin Self: Queerowość stała się tak zużytą terminologią w Internecie, że zaczynam odczuwać rozpłynięcie się siły i znaczenia tego słowa. Nie identyfikuję się z queerowością, która odzwierciedla się w korporacjach, kampaniach, reklamach na Instagramie i hasztagach. Nie identyfikuję się z queerowością jako towarem albo celem sprzedaży dla mojej sztuki i muzyki, czy jako miary tego, jak powinna być odbierana lub rozumiana. Identyfikuję się z queerową odmową: odrzucaniem asymilacji muzycznej, dźwiękowej, wizualnej, odrzucaniem istnienia jako produktu, queerowego towaru, odrzucaniem, które walczy z heteronormatywnością, białą supremacją, nierównościami ekonomicznymi, toksyczną męskością i normatywnymi filozofiami, dotyczącymi wartości, ceny i sukcesu. Na scenie staram się pokazać przenikanie, nieszczelność, którą mamy jako ludzie i która sprawia, że stajemy się wrażliwi, wolność od wstydu i winy oraz iluzję, że nigdy nie będziemy wystarczająco dobrzy. Wierzę we wzmacnianie przestrzeni dla ignorowanych, niepoliczonych, niewidocznych sposobów bycia, zapisanych w naszej historii, albowiem wybrały miłość nad wielkość. Wierzę, że zbiorowość i sens współzależności jest rodzajem queerowości, którą chcę wcielać, sieci troski mogą być dystrybuowane między tymi, których rządy i religie porzuciły.
Twoje przesłanie do polskiej społeczności LGBTQ – zwłaszcza w tych trudnych dla niej okolicznościach politycznych i czasach?Colin Self: Przede wszystkim – troszczcie się o siebie nawzajem. Trzymajcie się razem i nie puszczajcie – wewnętrzne walki w queerowych społecznościach niszczą relacje. Rozwijajcie sposoby na spędzanie razem czasu offline. Queerowe przetrwanie jest wyzwaniem i musimy na poważnie słuchać siebie nawzajem, zrozumieć skąd pochodzi ból i stworzyć narzędzia do walki z depresją, uzależnieniami i ludobójstwem i samobójstwem. Uzbrójcie się w wiedzę i techniki do walki z przemocą. DBAJCIE o siebie, twórzcie tymczasowe, wyobrażeniowe utopie, bo gdy będziecie musieli zmierzyć się z nienawiścią i przemocą na ulicach lub w domu, będziecie wystarczająco silni, by się jej przeciwstawić.
Czytajcie książki, eseje i artykuły i znajdźcie sens i zrozumienie w historiach, które w nich znajdziecie.
Twórzcie sanktuaria w swoich umysłach – niech zaistnieją w realnej przestrzeni. Na płycie jest nowa piosenka, „Research Sister”, z którą może identyfikować się członek queerowej rodziny kochający czytać, poszukiwać, uczyć się, odkrywać i dzielić ciekawością, wiedząc, że wymiana idei i wiedzy może, przynajmniej niektórych ludzi queer, utrzymać przy życiu.
Na koniec, zawsze wspominam niezwykły cytat pisarki Ursuli K Le Guin, która powiedziała:
„Nie dowiemy się co jest niesprawiedliwe, jeżeli nie wyobrazimy się sprawiedliwości. Nie będziemy wolni, jeżeli nie wyobrazimy sobie wolności. Nie możemy wymagać od kogoś, by próbował odzyskać sprawiedliwość i wolność, jeżeli nigdy nie wyobraził ich sobie, jako dostępne”.
Wyobraźnia, zdolność do myślenia i bycia ciekawym jest kluczowa dla queerowego przetrwania
BILETY.
Unsound Festival 2018 odbędzie się pod patronatem QUEER.PL.
7-14.10.2018. Więcej informacji o Unsound 2018.