Tegoroczną edycję imprezy poprowadził Mariusz Szczygieł, który już na wstępie zaznaczył, że
honorarium za ten wieczór przeznaczy na dofinansowanie Akademii Zaangażowanego Rodzica. Na scenie w Forcie Sokolnickiego jako jedna z pierwszych przemawiała pływaczka paraolimpijska
Karolina Hamer – pierwsza w Polsce wyoutowana biseksualna sportsmenka. Jeszcze przed rozpoczęciem swojego wystąpienia, Hamer pokazała ogromny dystans. Kule, o których porusza się sportsmenka, przekazała na czas przemówienia prowadzącemu imprezę. "To insygnia władzy królewskiej, możesz potrzymać" - dodała ze śmiechem. Ze sceny mogliśmy usłyszeć słowa otuchy skierowane do osób ze świata sportu, które wciąż zwlekają z coming outem oraz zachętę do walki o równość w Polsce. Na finał, Hamer zacytowała "Krakowski spleen" Maanamu. "Kora śpiewała "Czekam na wiatr, co rozgoni ciemne skłębione zasłony". My nie możemy czekać, musimy je sami rozgonić!" Słowa te oczywiście spotkały się z aplauzem publiczności.
Zaskakującym i uroczym punktem imprezy okazała się
obecność Craiga Gilmore'a i Davida Crockera - pary amerykańskich gejów, którzy zwrócili Polsce zrabowany w czasie wojny obraz "Portret damy" Getziusa Geldropa.
Panowie podkreślali, że bardzo mocno zależało im na tym, aby
w całej tej zwariowanej historii ze słynnym obrazem podkreślić ich queerowy wątek. Szczególnie w momencie, gdy dowiedzieli się, że kraj, do którego wraca ich ukochane dzieło sztuki, ma wciąż wiele do zrobienia w kontekście sytuacji osób LGBT+. Gilmore i Crocker wyznali też, że wspomogli Kampanię Przeciw Homofobii finansowo. To się nazywa amerykański gest!
Nagrodę "Sojusznika Roku 2018" otrzymał zespół Lipali, a nagrodę w imieniu grupy odebrała ich menadżerka, która podczas przemówienia wyznała, że jest biseksualna. Wśród gości imprezy pojawiło się również sporo postaci ze świata mediów i show-biznesu m.in.
Czesław Mozil (laureat nagrody "Sojusznik Roku 2016"), Julia Kamińska, Mateusz Janicki, Saszan, Dorota Zawadzka, Paweł Rabiej i Maria Sadowska. Ta ostatnia była też gwiazdą muzyczną wieczoru, prezentując na scenie m.in. utwór "Kiedy nie ma miłości" ze specjalnie zmienionymi na tę okazję wersami. "Kiedy nie ma wolności, co dalej? Kiedy nie ma tolerancji, co dalej?". Trzeba przyznać, że w tej wersji utwór nabrał szczególnego znaczenia i nie mielibyśmy nic przeciwko, gdyby Maria wpisała go już na stałe do swojego repertuaru. Może to właśnie muzyka mogłaby otworzyć serca wątpiącym w to, że każdy tak samo zasługuje na miłość, niezależnie od orientacji seksualnej czy tożsamości płciowej.
Zdjęć: 11
Gala "Ramię w ramię po równość" 2018
13.09.2018
Zobacz zdjęcia Po części oficjalnej miała miejsce tzw. część bankietowa, a w kuluarach toczyło się wiele rozmów na temat kolejnych projektów, które konsekwentnie będą przybliżać nas do pełnej realizacji postulatów równościowych w naszym kraju.
Do zobaczenia za rok!
(Grabari)
Nie musiała robić coming outu.
A zrobiła.
:)