"Hipoteza androcentrycznego pożądania"
Coraz więcej i głośniej mówi się o dyskryminacji osób biseksualnych, także wewnątrz społeczności LGBTQ. Z czego to wynika? Twórcy jednego z nowszych badań zwracają uwagę na "hipotezę androcentrycznego pożądania". Co to znaczy? Lesbijki postrzegają biseksualne kobiety jako bardziej atrakcyjne dla mężczyzn.
W społeczności LGBTQ coraz więcej i głośniej mówi się o literce B: biseksualność pojawia się na pride'owych wydarzeniach jako główny temat, coraz więcej osób wychodzi z ukrycia, także publicznych, pojawiają się kolejne badania, wskazujące na trudną sytuację ludzi biseksualnych - ich dyskryminację, także wewnątrz społeczności, czy trudniejszy dostęp do opieki zdrowotnej.
W magazynie "
Psychology of Sexual Orientation and Gender Diversity" pojawiły się wyniki badania, z którego dowiadujemy się, że lesbijki... bardziej "nie lubią" biseksualnych kobiet, niż geje biseksualnych mężczyzn. Dlaczego? Jak tłumaczą twórcy badania: lesbijki postrzegają biseksualistki jako bardziej atrakcyjne dla mężczyzn. Zjawisko to zostało nawet nazwane "hipotezą androcentrycznego pożądania".
Celem badania było poprawienie sytuacji zdrowotnej osób biseksualnych.
Serwis Gay Star News, który o badaniu donosi, przypomina też, że z przeprowadzonej przez Pride in London ankiety mogliśmy się ostatnio dowiedzieć, iż aż 46 proc. osób biseksualnych nie ujawnia się przed bliskimi (dla porównania: 12 proc. gejów i 17 proc. lesbijek). Równocześnie z opublikowanego w lipcu raportu ONZ mogliśmy się dowiedzieć, że biseksualne kobiety częściej stają się ofiarami przemocy seksualnej.
(md)
Tak do końca nie odkryto jeszcze, co warunkuje orientację seksualną. Wnioski z większości badań kierują się ku temu, że to jest cecha wrodzona, ale na obecną chwilę nie można tego stwierdzić w stu procentach, bo to bardzo złożona kwestia zahaczająca zarówno o fizjologię jak i psychologię. Stąd moje "najprawdopodobniej". Świat nauki jeszcze do tego nie dotarł i nie ma się co oburzać.
@obliczdelte ależ wiadomo co warunkuje orientacje i to jeszcze w czasie życia płodowego. W neurobiologicznym artykule dowiesz się więcej.Tylko żeby to lepiej zrozumieć trzeba mieć podstawy biologii molekularnej, psychiatrii, neurologii .
en.wikipedia.org/wiki/Neuroscience_and_sexual_orientation
Wydaje mi się, że nikt za bi nie chodzi z widłami i nie żąda wybudowania dla nich getta. Chodzi jedynie o niechęć do tej orientacji u partnera życiowego. To chyba jednak spora różnica, już nie przesadzajcie.
Pytanie o orientację musi się prędzej czy później pojawić, albo temat sam z siebie musi wyjść, bo w naszym kraju wciąż wiele osób ukrywa swoją nieheteronormatywność i wiele osób homo/bi wygląda "na pierwszy rzut oka" na hetero i zresztą odwrotnie. Nie wiem jak to sobie niektórzy wyobrażają - nie pytasz kogoś o orientacje, spotykacie się, gadacie omijając ten temat? A potem okazuje się, że jednak ona jest hetero i no... ciężko?
ok.. to jeśli po jakimś czasie, spotkaniu..dwóch.. wychodzi na jaw że dziewczyna jest bi, skreślasz ją z listy "potencjalnego partnera życiowego" czy jednak dajesz jej szansę? co jeśli jest naprawdę fajna?, naklejasz jej na czole "niewidzianą" nalepkę "ona jest pfe"?
z widocznych tutaj komentarzy to ja śmiem twierdzić, że robione są z igły widły i to osoby bi są pod ostrzałem..
to taki sam stereotyp jak to że "polak to złodziej"
nie uważacie?
Wydaje mi się, że nikt za bi nie chodzi z widłami i nie żąda wybudowania dla nich getta. Chodzi jedynie o niechęć do tej orientacji u partnera życiowego. To chyba jednak spora różnica, już nie przesadzajcie.
Pytanie o orientację musi się prędzej czy później pojawić, albo temat sam z siebie musi wyjść, bo w naszym kraju wciąż wiele osób ukrywa swoją nieheteronormatywność i wiele osób homo/bi wygląda "na pierwszy rzut oka" na hetero i zresztą odwrotnie. Nie wiem jak to sobie niektórzy wyobrażają - nie pytasz kogoś o orientacje, spotykacie się, gadacie omijając ten temat? A potem okazuje się, że jednak ona jest hetero i no... ciężko?
Ja poznając nowe osoby nigdy nie pytam o ich orientację, nawet jeśli mi się podobają.. i nigdy nikogo nie skreślam..
tak też myślałam.. chrum chrum =;]
wez mnie nie cytuj! od dzisiaj przeszlam na lesbianizm i nie zadaje sie z takimi jak ty:P
tfu!
Ja poznając nowe osoby nigdy nie pytam o ich orientację, nawet jeśli mi się podobają.. i nigdy nikogo nie skreślam..
bo jestes bizdzira, ktora wszedzie szuka okazji ;)
tak też myślałam.. chrum chrum =;]
Ja poznając nowe osoby nigdy nie pytam o ich orientację, nawet jeśli mi się podobają.. i nigdy nikogo nie skreślam..
bo jestes bizdzira, ktora wszedzie szuka okazji ;)