Brytyjscy naukowcy zrobili badanie!
O tym, że kobiety kręci gejowski seks wiemy od dawna. Teraz okazuje się, że dlatego też decydują się na trójkąty z dwoma mężczyznami. Sprawdzili to naukowcy (tym razem nie amerykańscy) z uniwersytetu w Birmingham.
Nie da się ukryć, że na temat kobiet i ich podejścia do trójkątów, zwłaszcza MMF (czyli male-male-female) za wiele badań nie mamy. Postanowił to zmienić
Ryan Scoats z uniwersytetu w Birmigham, który zrobił wywiady z 16 kobietami, mającymi przynajmniej jedno doświadczenie trójkąta - z chociaż jednym facetem.
Czego badacz się dowiedział? 20 proc. miało doświadczenie trójkąta z dwoma facetami i chciałoby spróbować ponownie. 37 proc. - chciałoby w takim uczestniczyć.
Okazuje się, że główną motywacją kobiet było to, by mężczyźni uprawiali też seks ze sobą. Jedna z uczestniczek badania przyznała nawet, że bardziej chodziło jej o to, by zobaczyć jej partnera z drugim facetem, niż o jej własną przyjemność. To nie tylko jest dla kobiet bardzo podniecające, ale też jest ważne w kontekście bezpieczeństwa i zmniejszenia ich uprzedmiotowienia.
Scoats podkreśla też, że problemem jest w ogóle stygmatyzacja i stereotypy, często umacniane pornografią, na temat osób, które angażują się w seksualne trójkąty. I dlatego też kobiety, chociaż chciałyby, z nich rezygnują.
No więc panowie, może czas się... otworzyć na nowe doznania?
W styczniu donosiliśmy o "niegrzecznym" podsumowaniu roku 2017 w pornograficznym serwisie Pornhub. Mogliśmy się m.in. dowiedzieć, że 37 proc. wyszukiwań gejowskiego porno... pochodzi od kobiet.
(red)
Że jak mężczyzna postrzega i chce być postrzegany przez innych mężczyzn w kategoriach erotycznych – co się kłóci z heteronormatywnymi wyobrażeniami o rolach płciowych – to są mniejsze szanse, że jest patriarchalnym bucem.
Natomiast uważam, że o zjawisku o tyle warto mówić, że łamie ono stereotyp szczególnej obrzydliwości seksu gejowskiego, która ma rzekomo być oczywista dla każdego oprócz samych gejów. Oczywiście, co komu się podoba i co kogo mierzi, to osobista sprawa - ale w tym wypadku sprawa staje się poważniejsza, bo z tego właśnie stereotypu wyrasta to, co nazywam "homofobią estetyczną" - czyli retoryczne uzasadnianie odmawiania parom jednopłciowym uprawnień właśnie tą rzekomą obrzydliwością seksu gejowskiego.
Chodziło mi o relacje w sensie interakcje (dlatego dodałem „międzyludzkich”) – miałem na myśli to samo swobodne (=nienacechowane) podejście, które artykuł wnosi swoim założeniem, że ujrzenie mężczyzn uprawiających seks ze sobą zapewnia uczestniczce trójkąta „bezpieczeństwo i mniejsze uprzedmiotowienie”.
Problem w tym, że tego ,,podejścia" rowniez nie rozumiem, wiec dalej nie wiem co miales na mysli.
Chodziło mi o relacje w sensie interakcje (dlatego dodałem „międzyludzkich”) – miałem na myśli to samo swobodne (=nienacechowane) podejście, które artykuł wnosi swoim założeniem, że ujrzenie mężczyzn uprawiających seks ze sobą zapewnia uczestniczce trójkąta „bezpieczeństwo i mniejsze uprzedmiotowienie”.
2. Były to kobiety ze swojego otoczenia co można uważać za dowód anegdotyczny.
3. To "badanie" to chyba ćwiczenie jakiegoś studenta socjologii.
16 to tak żenująca mała liczba, że nawet rewelacje "naukowe" Frondy mają większą próbę, a my zarzekamy się że są nieprawidłowe i fałszywe. Z czym do ludzi...