Od "Washington Post" po media LGBT w Europie: o wypowiedzi ministra obrony narodowej, Mariusza Błaszczaka, na temat Marszu Równości w Poznaniu, który nazwał "paradą sodomitów", rozpisują się media na całym świecie.
Środa, 15.08.2018 "Sodomici" w Wojsku Polskim?
Poniedziałek, 13.08.2018 Błaszczak o marszu w Poznaniu: parada sodomitów
Wtorek, 02.07.2019 Marsze i Parada Równości to: bluźnierstwo, obrzydlistwo, satanizm
Poniedziałek, 10.06.2019 Parada Równości 2019: tak było!
Poniedziałek, 27.05.2019 Piasecki: marsze równości wpychają LGBT do pudełka z napisem "kurioza i dziwolągi"
Byłbym za gdyby wielokrotnie próbowano ze mną dyskutować a mimo to wciąż trwał w ułomnej logice i mimo wytykania mi błędów nadal miał wszystkich w poważaniu. I nie mówiłem o zakazie wypowiedzi. Jedyne o czym powiedziałem to o ignorowaniu ich wypowiedzi. Chyba nie jest to różne od tego o czym ty wspominasz.
>>Popatrz, a te wszystkie *pedały* to cały czas trwają w tym swoim zboczeniu chociaż mądrzy ludzie im wytykają błędy, a oni nadal mają w poważaniu ludzką naturę...<<
Pustosłowie, tak jak powyżej. Każdy może tak "uzasadniać" dowolną tezę.
Co do ignorowania, to nie zawsze jest to możliwe. Sprecyzuj proszę, o kim mówimy? Kto ma ignorować? My jako ludzie? Czasem się nie spodziewamy, kiedy ktoś coś palnie. Może się zdarzyć, że np. pracujesz z homofobem, albo masz takiego w rodzinie. Nie da się tego zignorować.
A jeśli mówisz o dziennikarzach LGBT - tzn. żeby Queer.pl ignorowało takie wypowiedzi - w sumie nie wiem. Rozpatrywałbym to z perspektywy, czy to się przysłuży społeczności LGBT, czy nie. Z jednej strony taki Błaszczak jest znacznie bardziej opiniotwórczy od Queer.pl, więc może być tak, że brak reakcji będzie się przyczyniał do szerzenia głupot. Z drugiej strony ich prostowanie chyba i tak niewiele daje...
sory ale gej czy lesbijka popierający PiS to tak jakby wiezień dziękował sądowi ze jest w więzieniu, albo
Byłbym za gdyby wielokrotnie próbowano ze mną dyskutować a mimo to wciąż trwał w ułomnej logice i mimo wytykania mi błędów nadal miał wszystkich w poważaniu. I nie mówiłem o zakazie wypowiedzi. Jedyne o czym powiedziałem to o ignorowaniu ich wypowiedzi. Chyba nie jest to różne od tego o czym ty wspominasz.
Inna rzecz to to, czy na dobrym imieniu wśród takich nisz nam zależy, czy coś nam z tego przyjdzie...
Godzę się, że na Tych ludzi nie powinno się zauważać, ich wypowiedzi pomijać i nawet nie zaczynać z nimi dyskusji. Jedyne co im się należy to ignorowanie ich istnienia.
Demokracja polega na tym, że nawet największy kretyn ma prawo się wypowiedzieć. Nawiasem mówiąc, to niektórzy z nich to samo uważają o Tobie, że takich jak Ty należy pomijać, ignorować, więc radzę uważać przy formułowaniu takich sądów.
Po prostu dobrze jest pamiętać, że jak ktoś coś mówi, to tylko mówi. Nie od razu znaczy, że ma rację.
Inna rzecz to to, czy na dobrym imieniu wśród takich nisz nam zależy, czy coś nam z tego przyjdzie...
Godzę się, że na Tych ludzi nie powinno się zauważać, ich wypowiedzi pomijać i nawet nie zaczynać z nimi dyskusji. Jedyne co im się należy to ignorowanie ich istnienia.
A najbardziej to popieram społeczność BDSM.
Całkowity brak instynktu samozachowawczego albo prowokacja, chyba że niezadowolenie z życia lub poczucie niższości lub poczucie skrzywdzenia przez los, świat i ludzi (cechy elektoratu pis, mogą występować oddzielnie, ale mogą też łącznie) tak wzięły górę, że odebrały zdolność do racjonalnej oceny sytuacji.