Anna Grodzka potrzebuje Waszej pomocy - polska działaczka Lalka Podobińska zorganizowała zbiórkę pieniędzy na operację kręgosłupa dla Anny. Z poważną chorobą Grodzka zmaga się już od trzech lat, a teraz jej zdrowie jeszcze bardziej się pogorszyło. Każdy i każda z Was może pomóc!
Współzałożycielka i wiceprezeska Fundacji Trans-Fuzja, Lalka Podobińska, zainicjowała zbiórkę pieniędzy na operację kręgosłupa dla Anny Grodzkiej za pośrednictwem strony
Pomagam.pl.
W opisie celu zbiórki Podobińska napisała: "
Ania Grodzka. Czy jest ktoś, kto nie wie, kim jest Ania? Pierwsza posłanka z transpłciową przeszłością. Osoba zaangażowana od lat w walkę o sprawiedliwość i równe prawa dla osób dyskryminowanych: pracowników, lokatorów, kobiet, mniejszości seksualnych, osób transpłciowych. Wielokrotnie nagradzana za swoją społeczną działalność zarówno w Polsce, jak i na forum międzynarodowym".
Dodała też, że Anna dostała nagrodę od Tygodnika "Polityka" dla najlepszego parlamentarzysty VII kadencji Sejmu, a oprócz tego jest osobą pracowitą, spokojną i z wielką kulturą osobistą.
Dalej czytamy: "Ale nie wszyscy wiedzą, że
Anna Grodzka od ponad trzech lat zmaga się z poważną chorobą kręgosłupa, która utrudnia jej chodzenie, a co za tym idzie zdecydowanie ogranicza publiczną aktywność. Mimo codziennego bólu Ania kontynuuje jednak swoją działalność społeczno-polityczną w organizacjach pozarządowych, chociaż w znacznie ograniczonym zakresie.
Pomóc może operacja kręgosłupa. Taka operacja, uwzględniajaca ryzyko z powodu jej wielu dodatkowych schorzeń, kosztuje. Ania z pomocą rodziny zebrała część funduszy na operację, ale to wciąż za mało. A z emerytury trudno jest uzbierać całość potrzebnej kwoty. Tymczasem problemy z chodzeniem i utrzymaniem równowagi nasilają się coraz bardziej".
Podobińska dodała na koniec, że z powodu pogarszającego się zdrowia, Anna Grodzka zgodziła się na organizację zbiórki. Pomóc może każdy - pod
tym linkiem.
(red)
Jako posłanka zrobiła tyle ile było możliwe będąc w opozycji. Wg mnie dużo. Ty możesz uważać, że mało. Każde z nas ma prawo do swojej opinii, i prawo do wydawania pieniędzy na co uznamy za stosowne. A naiwnością jest twierdzenie, że można cokolwiek wywalczyć dla osób LGBT bez silnego lobbingu, działania w NGO i wzajemnego wspierania. Choć nie popieram wszystkich poglądów Grodzkiej, to jednak uważam, że w parlamencie reprezentowała moje interesy. Ponieważ tak niewiele osób u władzy reprezentuje moje interesy, to uważam, że powinienem wspierać choć tą garstkę, która działa. Naiwność? Nie. Chłodna kalkulacja.
To raczej ty jesteś żałosny, że tak bronisz żerowania na naiwności ludzi! Fundowanie leczenia byłej posłance, dobre sobie xD Przypomnij nam ile ta pani dostała z budżetu pieniędzy i co w zamian zrobiła xD
Takie wasze autorytety, alimenciarzowi też ufundowaliście wakacje xD
Milczenie to możesz zacząć ćwiczyć już dziś. Jak zaczniesz teraz to za parę lat będziesz już mistrzynią! Będę Ciebie wspierał w tym. Wierzę, że potrafisz!
06.08.18
"Drogi darczyńcy. Stało się. Zebraliśmy potrzebną kwotę w mniej niż półtorej doby. Jestem wzruszona Waszym dobrym sercem. Każda choćby najmniejsza wpłata pokazuje, jak ważna jest dla nas Ania i jak bardzo chcemy pomóc jej wrócić do zdrowia. Zebrana kwota powinna wystarczyć już na operację, a nadwyżkę przeznaczymy na dofinansowanie koniecznej po operacji rehabilitacji. Dziękuję Wam z całego serca za mobilizację, empatię i zrozumienie. Jesteście wspaniali. Termin operacji już potwierdzony. Miejmy nadzieję, że pozwoli Ani wrócić do zdrowia." wiara w ludzkość przywrócona :)
Ja osobiście jestem zbyt dumna żeby wyciągać łapy do obcych ludzi po pieniądze...Wolałabym cierpieć i chorować w milczeniu niż o coś prosić... Pomocy finansowej szukałabym u rodziny. Ewentualnie próbowałbym sama coś zarobić w internecie jeżeli stan zdrowia by mi na to pozwalał. Uskładac coś przez wiele miesięcy, lat grosz do grosza...