Komendant hufca ZHP w Łowiczu zrezygnował
Znowu głośno wokół Związku Harcerstwa Polskiego. Tym razem dzięki komendantowi hufca w Łowiczu, Michałowi Kordeckiemu, który w mediach społecznościowych pisał obraźliwe posty na temat Żydów, czy Wałęsy, ale także mniejszości seksualnych. "Co to jest pedał? To coś, co musi być mocno naciskane butem" - to jeden z "żartów" Kordeckiego, który w czwartek zrezygnował z pełnionej funkcji - po nagłośnieniu sprawy przez lokalne media.
Sprawę nagłośniła łódzka "Gazeta Wyborcza", po interwencji rodziców zuchów, oburzonych wpisami Michała Kordeckiego w mediach społecznościowych.
Komendant hufca ZHP w Łowiczu "żartował" m.in.:
"Co to jest pedał? To coś, co musi być mocno naciskane butem", "Niemcy wprowadzają trzecią płeć. Moje propozycje: kobieta, mężczyzna, pojeb". Pisał też, że "II wojna światowa to nie była zbrodnia na niewinnym narodzie żydowskim", a Lecha Wałęsę nazywał "żałosnym staruszkiem" i "gnojkiem".
Po interwencji gazety Kordecki nie ukrywał swojego zdziwienia, podkreślał też, że żaden z rodziców nie interweniował. Tłumaczył też Wyborczej, że "
Może dowcip o pedale kogoś obruszył, ale nie odniosłem się do żadnej mniejszości. Miałem na myśli część roweru. Interpretacja należy do czytającego, ale rzeczywiście ma Pani rację. To było głupie. Przepraszam".
Zareagowała też Chorągiew Łódzka ZHP, która poinformowała, że planowane jest pilne spotkanie z komendantem. Rzecznik, Artur Kwiatkowski, przeprosił też wszystkich tych, którzy poczuli się urażeni i dodał, ze "Oczywiście takie słowa nie przystają harcerzowi".
W piątek lowiczanin.info poinformował, że Kordecki złożył rezygnację. "Związek Harcerstwa Polskiego jest organizacją wychowawczą, która zrzesza prawie 110 000 członków. Każdego dnia nasi instruktorzy w całej Polsce dbają o wszechstronny rozwój swoich podopiecznych. Jedną z najważniejszych postaw, jakiej uczymy, jest szacunek do drugiego człowieka. W momencie, gdy dochodzą do nas niepokojące sygnały o tym, że członek ZHP może postępować niezgodnie z harcerskimi zasadami, dokładnie to sprawdzamy i podejmujemy odpowiednie kroki" - poinformowała Chorągiew Łódzka w oświadczeniu.
(md)