Postawy "nie dla wszystkich są naturalne"
"Chrześcijaństwo nie potępia człowieka, lecz zachowania i czyny, które są sprzeczne z zasadami moralnymi. Nie wszystko, co jakiejś osobie wydaje się w danym momencie dobre musi takim być" - to fragment oświadczenia, które pojawiło się na stronie Zespołu Wychowania Duchowego i Religijnego Chorągwi Warmińsko-Mazurskiej ZHP. Czyżby coraz większe otwarcie harcerzy i harcerek na społeczność LGBT zaczęło budzić opór? Co ciekawe, w dostępnym online poradniku o wychowaniu duchowym i religijnym w ZHP znalazła się cała strona o... tolerancji względem naszej społeczności.
W maju donosiliśmy, że na stronie na Facebooku Zespołu Wychowania Duchowego i Religijnego Chorągwi Łódzkiej ZHP pojawił się wpis z okazji Międzynarodowego Dnia Przeciwko Homofobii, Bifobii i Transfobii. "Godność i wartość człowieka nie są zależne od jego orientacji seksualnej i tego, z kim buduje związek. Jako harcerze mamy obowiązek szanować osoby, które są homo lub biseksualne. Tacy ludzie również angażują się w ruch harcerski. Powinniśmy sprzeciwiać się przejawom nienawiści i pogardy wobec nich, gdyż, jak mówi Prawo Harcerskie - naszym zadaniem jest w każdym dostrzegać bliźniego" - mogliśmy się dowiedzieć.
Pod koniec czerwca Wydział Wychowania Duchowego i Religijnego Głównej Kwatery ZHP promował na Facebooku poradnik "Tężnia ducha", z którego drużynowi i drużynowe mogą dowiedzieć się, jak odpowiednio wspierać rozwój duchowy i religijny młodzieży w harcerstwie. Wiele dyskusji wywołała strona 12, dotycząca... orientacji seksualnej.
"Godność i wartość człowieka nie są zależne od jego orientacji seksualnej. Jako harcerze mamy obowiązek szanować osoby, które są homo lub biseksualne. Tacy ludzie również angażują się w ruch harcerski. Powinniśmy sprzeciwiać się przejawom nienawiści i pogardy wobec nich, gdyż, jak mówi Prawo Harcerskie - naszym zadaniem jest w każdym dostrzegać bliźniego".
- możemy przeczytać w poradniku, co nie wszystkim zaangażowanym w harcerstwo się spodobało.
Przysłowiową kropką nad i był wywiad z harcerką, Heleną Gil, który kilka dni temu opublikował na swych stronach "Vogue". Hanna jest osobą biseksualną, angażującą się nie tylko w ZHP, ale też w Wolontariat Równości.
W poniedziałek na stronie Zespołu Wychowania Duchowego i Religijnego Chorągwi Warmińsko-Mazurskiej ZHP pojawiło się bardzo enigmatyczne oświadczenie. Skrytykowano w nim to, co rozpowszechnia Kwatera Główna (chociaż nie do końca wiadomo o jakie treści chodzi). "Wychowanie duchowe jest ważnym elementem w kształtowaniu postawy młodego człowieka i z wielką troską trzeba do tej kwestii podejść. Ma ono być wskazaniem kierunków i sposobów rozwoju sfery duchowej młodego człowieka w oparciu o wartości, które wynikają z wyznawanej przez młodego człowieka religii, bądź też wynikające z uniwersalnych norm moralnych" - czytamy.
Dalej dowiadujemy się, że
"Wśród tych norm znajduje się szacunek do każdego człowieka, jednakże nie można pod hasłem tolerancji promować postaw, z którymi nie wszyscy się zgadzają i nie dla wszystkich są naturalne".
"Od harcerstwa do wolontariatu wcale nie jest tak daleka droga. Celem harcerstwa, tak jak aktywizmu, jest wywołanie realnej zmiany w otaczającym nas świecie. Mam ambicję, żeby odczarować harcerstwo" - mówi w rozmowie z "Vogue" Helena Gil.
(md)
W ZHP jestem od 10 lat i zauważam, że w akurat moim mieście temat lgbt w ogóle nie istnieje tak na prawdę. Ale od dwóch lat otwarcie odpowiadam, na pytania dotyczące orientacji, chodzę z bransoletką flagową, nawet do munduru. Moi starsi harcerze wiedzą o tym, młodsi są jeszcze nie gotowi.
Ale jest taka teza, że każdy drużynowy wprowadza do drużyny coś innego. Główna Kwatera posiada jak i udostępnia nam katalog sposobów, w jaki możemy i/lub powinniśmy prowadzić nasze drużyny. Wiadomo, musimy spełniać jakieś normy, ale nigdzie nie ma nakazu, że drużyna musi być taka czy inna. W mojej drużynie chyba od zawsze były osoby raczej nie wierzące, nie chodzące do kościoła, otwarte i tolerancyjne i w ten sam sposób staram się przemawiać do wychowanków.
Gdy ktoś pyta, jaki jest mój cel prowadzenia drużyny - zawsze odpowiadam, że chcę im wpoić umiejętności współżycia w społeczeństwie.
Gdy odbywają się uroczystości np kościelne, na które jako drużynowa powinnam chodzić, nie wydaje rozkazu, że wszyscy mają się stawić. Tłumacze im wtedy spokojnie i w logiczny sposób, że nie każdy jest wierzący i jeśli ktoś nie jest i nie chce brac udziału w kościelnych wydarzeniach - nie ma takiego obowiązku i nie zostanie pociągnięty do żadnej odpowiedzialności, a jeśli ktoś "z góry" miałby z tym problem, zawsze mówię, żeby wysłali ich do mnie.
Biorąc pod uwagę artykuł - mam mieszane uczucia. Smutno mi z powodu, ze organizacja, której jestem częścią wprowadza tak niespójne informacje ale mam też świadomość, że nie wszystkim się "dogodzi". Jednak to ZHR zawsze był tą bardziej Bogobojną organizacją, a ZHP było bardziej narodową w kontekście obowiązku wobec państwa a nie wobec Boga. Stety lub niestety, chrześcijaństwo jest ogromną częścią naszego państwa.
ZHP od dawna nie jest paramilitarna. Przynajmniej nie wszystkie jej drużyny czy hufce.
Od dawna celem jest jedynie rozwijanie dzieci i młodzieży oraz zapoznanie ich z możliwościami jakie mają.
Niedawno został nawet zmieniony ostatni punkt prawa harcerskiego, by był bardziej hmm pasujący (nie mogę znaleźć innego słowa).
Wiem, że jestem pewnie subiektywna, jednak nie lubię, gdy ktoś wypowiada się stereotypowo lub ironicznie, gdy nie zna sytuacji. I nikt tak na prawdę, nawet z KG nie będzie znał całej sytuacji. Co kraj to obyczaj, co drużyna/hufiec/chorągiew to inne założenia, inne potrzeby, inne wychowanie.
ZHP posiada wiele komórek organizacyjnych w swojej organizacji m.in Wydział: Promocji, Zagraniczny, Specjalnościowy, Programowy itp. A Wydział Wychowania Duchowego i Religijnego jak sama nazwa mówi, zajmuje się wspieraniem rozwoju duchownego.
Od zawsze misją ZHP było: wychowywanie młodego człowieka, czyli wspieranie go we wszechstronnym rozwoju i kształtowaniu charakteru przez stawianie wyzwań.
Do tej organizacji może należeć każdy, nie ważne czy jest ateistą, katolikiem, wyznawcą hinduizmu. :)
Tutaj macie fragment, który tak bardzo wzburzył niektórych działaczy harcerskich.