O
internetowej petycji, znanego już z homofobicznych akcji Centrum Życia i Rodziny, doniosła nam jedna z czytelniczek. Do tej pory podpisało ją ponad 9 tys. osób, a jej adresatem jest Przewodniczący Związku Harcerstwa Polskiego.
Najbardziej obrywa się Chorągwi Łódzkiej, o której już pisaliśmy na naszych łamach.
CŻiR apeluje o zaprzestanie "promowania w ZHP homoseksualizmu" i "innych dewiacji", zaprzestaniu współpracy z organizacjami, jak i wycofanie z wszelkich materiałów takich treści.
Przede wszystkim obrywa się poradnikowi "Tężnia ducha", z którego drużynowi i drużynowe mogą dowiedzieć się, jak odpowiednio wspierać rozwój duchowy i religijny młodzieży w harcerstwie. "Godność i wartość człowieka nie są zależne od jego orientacji seksualnej. Jako harcerze mamy obowiązek szanować osoby, które są homo lub biseksualne. Tacy ludzie również angażują się w ruch harcerski. Powinniśmy sprzeciwiać się przejawom nienawiści i pogardy wobec nich, gdyż, jak mówi Prawo Harcerskie - naszym zadaniem jest w każdym dostrzegać bliźniego" - czytamy na wzbudzającej wiele kontrowersji stronie 12.
LGBT są wszędzie, także w ZHP
"W harcerstwie jestem od 2014, jeździłam już z najmłodszymi dziećmi na kolonie, od roku pracuję w drużynie z dziećmi z klas 4-7. W harcerstwie temat homoseksualizmu jest rzadko poruszany, praktycznie się o nim nie rozmawia" - komentuje sprawę
nasza czytelniczka, którą petycja, jak i dyskusja o niej bardzo poruszyła.Czy w ZHP mówi się w ogóle o homoseksualności? Podkreśla, że na zbiórce mówiło się o niej, ale w kontekście tolerancji i gdy rozmowa dotyczyła też innych religii, czy narodowości. Czy sama jest ujawniona? "W moim środowisku tylko 2 osoby wiedzą o tym, że jestem lesbijką. I chociaż starsi by to zrozumieli i nie mieli z tym problemu, to nie wiem jak zareagowaliby rodzice dzieciaków, taka wieść szybko się niesie. Znam dość dużo środowisk, żadne z nich nigdy nie propagowało homoseksualnych zachowań! Czuję się urażona, bo zarówno harcerstwo jak i moja tożsamość i seksualność są dla mnie ważne. Staram się rozwijać i uczyć, aby lepiej pracować z dziećmi i nie chcę być piętnowana przez orientację" - reasumuje.
W podobnym tonie wypowiada się jeden z instruktorów. "Jestem gejem i członkiem ZHP od wielu lat. Miałem okazję być drużynowym, pełnić funkcję w Komendzie Hufca i na szczeblu Chorągwi. Moja orientacja nigdy nie wpływała na to jakim byłem wychowawcą ani na moją pracę na każdym innym polu harcerskiej służby" - mówi w rozmowie z nami.
Jak ocenia to, co się wydarzyło? "ZHP to ponad 100 tysięcy harcerek, harcerzy, zuchów, instruktorek i instruktorów w całej Polsce. To oczywiste, że wiąże się to również z wieloma różnymi poglądami. Jednak mam wrażenie, że niektórzy zapominają o tym jak ważna jest tolerancja i braterstwo wśród wielu ważnych harcerskich wartości. Niestety ostatnie publikacje są bardzo zmanipulowane, a zarzut że na zlocie był Robert Biedroń, który nawoływał do spełniania marzeń i obywatelskiej postawy brzmi totalnie niepoważnie. Sam tytuł o propagowaniu homoideologii w ZHP jest dla mnie niezrozumiały. Jakby nadal ktoś wierzył, że kontakt dzieci i młodzieży z osobą homoseksualną sprawi, że same takie będą. To tylko wskazuje na naprawdę niski poziom merytorycznej wiedzy" - podkreśla.
"Zarzuca się ZHP, że pozwala osobom nieheteronormatywnym na pełnienie funkcji wychowawczych. Oczywiście, że tak! Tak samo jak pozwala osobom rudym, blond, grubym, chudym, wysokim i niskim. Orientacja seksualna tak samo jak cechy wyglądu fizycznego nie mają znaczenia przy decydowaniu o tym, czy ktoś może być wychowawcą. Co więcej, znam wielu wspaniałych harcerskich instruktorów i wychowawców, którzy są homoseksualni lub biseksualne" - dodaje też, zaznaczając, że
przykro mu z powodu tego, jaką dyskusja przybiera formę. "Możemy się między sobą różnić, ale nadal to wymaga od nas wzajemnego szacunku i merytorycznej dyskusji opartej na faktach. Jako instruktor i homoseksualista jestem przez autorów tych publikacji nieustannie obrażany, odmienna orientacja seksualna z uporem jest wciąż nazywana dewiacją i kojarzona z pedofilią i zoofilią. Trudno w takiej atmosferze wypowiedzi o jakąkolwiek dyskusję. Mam też nadzieję, że niedługo będziemy mogli na forum organizacji porozmawiać o tym normalnie. Bo tak radykalna różnica poglądów, oparta na obrażaniu osób w mniejszości seksualnej, rzeczywiście staje się wewnątrz ZHP problemem" - reasumuje.
Poprosiliśmy rzeczniczkę ZHP o komentarz, jak i ustosunkowanie się do treści zawartych w petycji. Do dziś nie udało nam się uzyskać odpowiedzi.Działaliście lub działacie w harcerstwie? Chcecie podzielić się własnymi doświadczeniami? Pokazać, że LGBT są wszędzie? Czekamy na Wasze wiadomości m.in. na
Facebooku, Twitterze i Instagramie.(md)
A w kwestii ludzi, choć nie gadałam ze wszystkimi w drużynie i przy tych bardzo katolickich nie chciałam poruszać tematu - nikt, nigdy nie powiedział mi złego słowa. Najgorsze to było "to nie mój interes, rób co chcesz".
Choć swego czasu była plotka że podrywam małe dziewczynki xD (nie, nie robiłam tego)
A czy przypadkiem dyskryminacja w miejscu pracy ze względu na orientację seksualną nie jest nielegalna? Czy treść tej petycji nie nawołuje ZHP do łamania przepisów kodeksu pracy?
A co do zlotu to udało mi się spotkać całkiem sporo osób LGBT+ (nie tylko z Polski!), jedna nawet ganiała z tęczową flagą i jakoś nie doszły mnie słuchy by ktoś się kogokolwiek czepiał.
Pozdrawiam!