Magazyn "Into" zaprosił trzy starsze lesbijki (w wieku od 65 do 74 lat) o wspólne obejrzenie teledysków ujawnionej piosenkarki Hayley Kiyoko, która przez fanów i fanki nazywana "Lesbijskim Jezusem" śmiało okazuje w swojej pracy miłość do kobiet. Jak myślicie - czy seniorkom podoba się sposób, w jaki Hayley wyraża siebie i swoją seksualność? Zobaczcie sami i same!
Hayley Kiyoko jest ujawnioną piosenkarką, która w swoich utworach i teledyskach chętnie opowiada o swojej miłości do kobiet, a przez fanów i fanki nazywana jest "
Lesbijskim Jezusem". Magazyn "Into" zaprosił trzy lesbijki starszego pokolenia, by wspólnie obejrzały kilka teledysków Hayley i wyraziły swoje zdanie.
Na początku panie mówią, ile mają lat: jedna
65 (i pół), druga
74 i trzecia niedługo skończy
70. Opowiedziały, że kiedy same były młode, ujawnionych queerowych artystów nie było: "
Nie było w ogóle ujawnionych ludzi. Nie miałam pojęcia, że istnieje inna kultura, inny rodzaj egzystencji... Myślałam, że każdy musi być hetero, a to było przerażające".
Kobiety wcześniej nie spotkały się z twórczością Hayley i nie słyszały o niej. Na początek pokazano im teledysk do utworu "
Girls Like Girls" - jedna z pań od razu przyznała, że podoba się jej tytuł.
Wszystkie trzy kobiety komentowały wideoklip na bieżąco. "Ja też tak patrzę na dziewczyny. Przytulają się, trzymają za ręce... Faceci zawsze muszą to zniszczyć - przepraszam!". Podczas sceny pocałunku jedna z kobiet przyznała: "
Powinnyśmy były mieć coś takiego, kiedy byłyśmy młodsze, wtedy byśmy wiedziały".
Na koniec teledysku kobiety były wzruszone: "Och, jest szczęśliwa!
To jest prawdziwe". Inna z pań powiedziała, że klip był świetny: "Cieszę się, że pokazali, że się postawiła.
Podoba mi się, że kobiety są tu silne". Trzecia z pań poszła o krok dalej i wyznała, że według niej w teledysku w ogóle nie powinno być mężczyzn: "
Myślę, że te kobiety powinny być same ze sobą - wtedy nie musiałyby zmagać się z tymi negatywnymi reakcjami".
Następnie panie obejrzały teledysk do piosenki "Feelings". Ten też im się spodobał, a jedna z nich nawet przyznała, że Hayley przypomina jej siebie z czasów, kiedy była młodsza.
W trakcie oglądania jedna z kobiet powiedziała: "
To mi trochę pomaga lepiej zrozumieć młodsze lesbijki, bo sama jestem w staroświeckim trybie z podziałem ról, a teraz to widzę - one mają prawie te same role i wyrażają siebie lepiej, to nie jest takie sztywne".
"Uwielbiam Hayley, zakochałam się. Ona jest super.
Jest jak Ellen z długimi włosami" - przyznała jedna z pań. Druga z nich w bardziej poważnym tonie zwróciła uwagę na znaczenie reprezentacji osób LGBTQ w mediach: "
Widzę to jako istotną rzecz. To bawi i daje rozrywkę, ale też jest istotne. Widzę to, że można powiedzieć, że [Hayley] jest pionierką - wystawia siebie na widok. Wiele osób już to zrobiło i to zniszczyło ich karierę". Dołączyła trzecia z pań, przyznając: "
To naprawdę odważne, że [Hayley] to robi. Gdybym ja była na jej miejscu i podjęła ryzyko zniszczenia swojej kariery, która ledwie się rozpoczęła, ujawniając się w ten sposób..." - w tym momencie przerwała jej inna z kobiet, mówiąc: "A kto przetarł jej drogę? Ludzie tacy, jak Ellen". Panie zwróciły jednak uwagę na to, że zaraz po coming oucie Ellen DeGeneres jej kariera "została spuszczona w toalecie".
Na koniec jedna z kobiet wyznała: "
Zawsze podziwiałam takich ludzi - ludzi, którzy są ujawnieni w mediach, bo dlatego dzisiaj mamy równe prawa - dzięki ludziom takim jak oni". Pozostałe panie się z nią zgodziły.
Polecamy obejrzeć cały filmik poniżej:
(ab)
Ja jestem przedstawicielką tej grupy wiekowej (co prawda już niecały roczek ale jeszcze XD). Na pewno to, ze ktos jest innej orientacji nie wywoluje juz szoku, w takim sensie, ze jest to cos kontrowersyjnego. Czasem sie ktos zdziwi, bo nie sprawiala dana osoba takiego wrazenia, ale dla przecietnej osoby heteronormatywnej to naturalne. Wielu moich znajomych nie boi sie na imprezie sprobowac pocalowac sobe tej samej plci przy innych, czy to chlopak czy dziewczyna - nawet, zeby sprobowac, zobaczyc. Jednak niestety nawet wsrod wyksztalconych osob widze, ze jak ich znajomy jest LGBTQIA, to albo traktuja je jak takie ciekawe zwierzatko (patrz: osoby trans) albo nienaturalnie zachowuja sie w towarzystwie osob LGB i traktuja okazywanie sobie uczucia przez te pary bardzo ofensywnie i personalnie. MIMO TO mają pewnego rodzaju świadomość, że ich zachowanie nie jest do końca poprawne politycznie, więc tak czy siak trzymają język za zębami. Ja póki co nie deklaruje się z moją orientacją - pożyjemy, zobaczymy, ale dla mnie widok całujących się osób tej samej płci nie wzbudza większych emocji niż pocałunek pary heteroseksualnej.
Że pisze się* o ich historiach.
(Przepraszam :).
Że pisze o ich historiach.
Że się je pyta o zdanie.
Podoba mi się.