Przewodniczący Kongresu Narodowego w Indiach obiecuje zniesienie obowiązującego tam od czasów kolonialnych prawa kryminalizującego kontakty homoseksualne. Aktywiści i aktywistki LGBTQ mają nadzieję na zmianę w następstwie orzeczenia o prawie do indywidualnej prywatności z zeszłego roku.
W Indiach obowiązuje prawo ustanowione jeszcze w czasach kolonialnych, kryminalizujące stosunki seksualne między osobami tej samej płci. Za kontakty homoseksualne w tym kraju grozi do 10 lat pozbawienia wolności.
Rahul Gandhi, przewodniczący Kongresu Narodowego w Indiach, poprzysiągł usunąć pochodzący z 1860 roku artykuł 377 z kodeksu karnego. Kongres Narodowy jest największą demokratyczną partią polityczną w kraju.
W 2012 roku Sąd Najwyższy w Indiach postanowił znieść penalizację kontaktów seksualnych na podstawie wynikającego z konstytucji prawa do indywidualnej prywatności. Rok później jednak decyzja została cofnięta.
Od tamtej pory mieszkańcy Indii żyli pod nakazem mówiącym, że jedyną dozwoloną formą kontaktów seksualnych jest "pozycja misjonarska pomiędzy heteroseksualną parą będącą w związku małżeńskim".
Gandhi złożył swoją obietnicę w trakcie rozmowy z transpłciową aktywistką Akkai Padmashali w Bengaluru.
Aktywiści i aktywistki LGBTQ w Indiach mają nadzieję, że decyzja o zniesieniu penalizacji kontaktów homoseksualnych zostanie podjęta w następstwie zeszłorocznego orzeczenia o prawie do prywatności.
Przypominamy, że tamtejszy Sąd Najwyższy w sierpniu 2017 roku wydał uchwałę mówiącą, że każdy obywatel Indii ma prawo do indywidualnej prywatności, będącym prawem wrodzonym i wynikającym z konstytucji. W dokumencie orzeczenia odwołano się do osób LGBTQ - stwierdzono, że orientacja seksualna jest jedną z właściwości prywatności. Sędzia Chandrachud skomentował: "Dyskryminacja indywidualnej osoby na podstawie jej orientacji seksualnej jest głęboko obraźliwa względem godności i poczucia własnej wartości takiej osoby. Równość nakazuje, aby orientacja seksualna każdej osoby w społeczeństwie była chroniona na równym poziomie."
W tekście uchwały Sąd Najwyższy zwraca też uwagę na nazewnictwo odnośnie praw osób LGBTQ: "Prawa lesbijek, gejów, osób biseksualnych i transpłciowych nie mogą być nazywane "tak zwanymi prawami". Ich prawa nie są "tak zwane", a są realnymi prawami osadzonymi na solidnych doktrynach konstytucyjnych".
Partia Rahula Gandhiego nie dzierży obecnie władzy w Indiach, nie jest więc pewne, że będzie mieć realną szansę na wywarcie wpływu na władze. Kwestia artykułu 377 pozostaje w rękach Sądu Najwyższego. Mówi się, że decyzję podejmie trzech sędziów, jednak data posiedzenia nie jest jeszcze znana.
Czwartek, 06.09.2018 Indie: Sąd Najwyższy zalegalizował kontakty homoseksualne
Środa, 11.07.2018 Indie: seks homo będzie wreszcie legalny?
Piątek, 04.01.2019 Dwie kobiety mogą ze sobą zamieszkać
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Środa, 11.06.2025 Czy Karol Nawrocki poparłby ustawę o związkach partnerskich? Jest deklaracja