Leo Varadkar, ujawniony premier Irlandii, zapowiada, że będzie chciał rozmawiać z Donaldem Trumpem także o prawach LGBT. Irlandzki szef rządu co roku w marcu odwiedza USA - z okazji Dnia Świętego Patryka.
Obecnie mamy czterech ujawnionych polityków i polityczki jako szefów rządów. W tym - Leo Varadkara w Irlandii, który coraz mocniej (wbrew początkowym przewidywaniom) stawia na kwestie równości podczas swej kadencji.
W ostatnim roku premier Irlandii wziął udział w paradzie w Belfaście, czy mówił o walce z dyskryminacją ludzi LGBT. Teraz poinformował, że podczas tradycyjnej, corocznej wizyty w USA z okazji Dnia Świętego Patryka,
porozmawia o prawach LGBT z Donaldem Trumpem.
"W ramach mojej wizyty w USA odbędzie się dwustronne spotkanie z prezydentem USA, Donaldem Trumpem" - mówił Varadkar w irlandzkim parlamencie. "Jestem szefem irlandzkiego rządu, a nasze dwa kraje łączy bardzo wiele" - dodawał polityk, wymieniając irlandzkie korzenie wielu Amerykanów, jak i to, że wielu Irlandczyków ma w USA rodziny.
Ale Varadkar podkreślał też kwestie ekonomiczne i wspólne interesy - zaznaczając jednak, że w wielu sprawach się z Trumpem nie zgadza: jak np. z poglądami na wolny handel, czy ocieplenie klimatu. "Wierzę głęboko w indywidualne wolności, które obejmują prawa kobiet i prawa ludzi, którzy są lesbijkami, gejami, biseksualistami i osobami transpłciowymi" - mówił premier.
W Irlandii nie zabrakło polityków, którzy chcieli, by Varadkar zbojkotował spotkanie z Trumpem. Ten jednak odpowiedział, że "oczywiście", iż skorzysta z okazji do spotkania z prezydentem USA - właśnie też z dlatego, by z tymi kwestiami go skonfrontować.
Na czele centroprawicowego rządu Leo Varadkar stoi od czerwca. Jest najmłodszym premierem w historii, synem imigranta i ujawnionym gejem.
(md)