Leo Varadkar: wszyscy jesteśmy dziećmi Boga
Znany ze swoich homofobicznych poglądów wiceprezydent USA, Mike Pence, gościł w tym tygodniu premiera Irlandii, któremu towarzyszył jego partner. Pence w towarzystwie rodziny zjadł z panami uroczyste śniadanie z okazji zbliżającego Dnia Świętego Patryka, a Leo Varadkar w swoim przemówieniu poruszył problem dyskryminacji ze względu na orientację, rasę i płeć.
W tym tygodniu premier Irlandii, Leo Varadkar, odwiedził w towarzystwie swojego partnera dom wiceprezydenta USA. Mike Pence znany jest ze swoich homofobicznych poglądów, z których "żartował" nawet Donald Trump. Jak donosił "New Yorker", w trakcie jednej z debat na temat praw osób LGBTQ prezydent Stanów Zjednoczonych miał wskazać na Pence'a i powiedzieć: "Nie pytajcie tego gościa - on chce ich wszystkich powiesić".
Varadkar oraz Matt Barrett - jego chłopak, uczcili w towarzystwie wiceprezydenta i jego rodziny zbliżający się Dzień Świętego Patryka, czyli irlandzkie święto narodowe. W swoim przemówieniu do mediów szef rządu Irlandii mówił o wolności i równości, a także dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, rasę, płeć i religię.
Jak powiedział: "Stoję tutaj dzisiaj jako przywódca mojego kraju, wadliwy i ludzki, ale osądzany przez moje działania polityczne, a nie przez moją orientację seksualną, odcień skóry, płeć czy przekonania religijne. Wierzę, że mój kraj nie jest jedynym, w którym taka historia jest możliwa. Jest możliwa w każdym kraju ceniącym wolność i równość". Varadkar dodał również, że "wszyscy jesteśmy dziećmi Boga", i podziękował wiceprezydentowi za "wspaniałą gościnność".
Pence był gubernatorem Indiany, który już przeszedł do historii jako jeden z najbardziej konserwatywnych (wobec LGBTQ) Republikanów. To on podpisał w 2015 roku ustawę Religious Freedom Restoration Act, pozwalającą właścicielom firm, placówek detalicznych oraz organizacjom odmowę świadczenia usług ludziom LGBTQ z powodu przekonań religijnych. Republikański polityk nigdy też nie ukrywał swojej niezgody na równość małżeńską i był przeciwko obaleniu zasady "don't ask, don't tell", uniemożliwiającej ujawnionym ludziom LGBTQ służbę w wojsku.
Po wyborach prezydenckich amerykańskie media LGBTQ przypominały też, że Pence był w przeszłości zwolennikiem terapii reparatywnej. Rzecznik polityka mówił potem, że to "fałszywe doniesienia".
(pk)
naprawdę nie trzeba być profesorem psychologii, żeby widzieć to, co dostrzegł też maxoku. Ja na przykład jestem całkowicie głupią torbą a i tak rzuciło mi się to w me, skąd inąd piękne i nieheteronormatywne oczy.
Przez Twoją gładką gadkę, logiczne argumenty i proste, niezmącone żadną wiedzą analogie przebija resentyment i chęć zemsty.
Ale nie martw się, kochanie, nie jesteś sam. Wiele razy już widziałam, jak ktoś nieprzyjemne błoto nietolerancji, fanatyzmu i uproszczonego widzenia świata malował na tęczowo.
Natomiast raz zakomunikowanie, że kłamię (co nie jest zgodne z prawdą) nie jest racjonalnym argumentem. Będziesz dalej stosował wycieczki osobiste, czy odniesiesz się merytorycznie do tego co napisałem? PS(szeptem): Jakbyś zapomniał to dyskutowaliśmy o przekonaniach religijnych lol.
Nie tak wynika z wypowiedzi, tylko dokonałeś takiej manipulacyjnej nadinterpretacji, bo za mną nie przepadasz. Nie wiem czy robisz to świadomie, czy nie, ale już od jakiegoś czasu jesteś do mnie uprzedzony i na siłę przeinaczasz moje wypowiedzi, tak tylko aby pokazać mnie w gorszym świetle.
Zaprzeczać? Jak ktoś twierdzi, że jestem wielbłądem? I jakieś wnioski wyciągasz z tego powodu, że nie zaprzeczyłem od razu? A Ty od razu zaprzeczyłeś, że nie urywasz główek małym kotkom? Stosując Twoją logikę, to i znęcasz się nad kotkami i jesteś pedofilem, skoro nie zaprzeczyłeś. Dyskutować to można z w miarę z racjonalnymi wypowiedziami, a nie oderwanymi kompletnie od rzeczywistości.
Kłamiesz. Nie wiem czy dalszy dyskusja ma sens, skoro Ty lepiej wiesz co ja uważam.
Podasz jakiś konkretny przykład takiej dyskryminacji?