Osoba ubiegająca się o azyl nie może zostać poddana testom psychologicznym służącym ustaleniu jej orientacji seksualnej – orzekł Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie C-473/16 F / Bevándorlási és Állampolgársági Hivatal. Przeprowadzenie takich testów stanowi bowiem nieproporcjonalną ingerencję w życie prywatne wnioskodawcy.
Nigeryjczyk, starający się o azyl na Węgrzech od 2015 roku, w swojej skardze napisał, że
przeprowadzenie testów psychologicznych poważnie naruszało jego prawa podstawowe oraz nie pozwoliło na ocenę prawdziwości jego oświadczeń odnoszących się do jego orientacji seksualnej.
Mężczyzna złożył sprawę do węgierskiego Sądu Administracyjnego (Szegedi Közigazgatási és Munkaügyi Bíróság), który z kolei przekazał sprawę do Trybunału Sprawiedliwości UE z prośbą o rozstrzygnięcie, czy takie ekspertyzy są w ogóle dopuszczalne w myśl europejskiego prawa azylowego.
W czwartkowym wyroku TSUE stwierdził, że
dyrektywa w sprawie warunków nadawania statusu uchodźcy pozwala organom krajowym, w ramach rozpatrywania wniosku o udzielenie azylu, na zwrócenie się do odpowiednich biegłych w celu dokładniejszego przeprowadzenia całej procedury. Zaznaczono jednak, że szczegółowe zasady regulujące sposoby sporządzania opinii nie mogą naruszać praw podstawowych zagwarantowanych w Karcie praw podstawowych Unii Europejskiej, takich jak prawo do poszanowania godności człowieka oraz prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego.
Podkreślono, że w ramach oceny oświadczeń wnioskodawcy odnoszących się do jego orientacji seksualnej krajowe organy i sądy nie mogą opierać swoich rozstrzygnięć wyłącznie na ustaleniach zawartych w opinii biegłego oraz nie mogą być nimi związane. Wpływ sporządzenia takiej opinii na życie prywatne jest nieproporcjonalny w stosunku do tego celu. W ocenie Trybunału owa ingerencja jest szczególnie poważna, gdyż dotyka ona najbardziej intymnych aspektów życia wnioskodawcy.
Orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej może mieć wpływ na los wielu osób LGBT występujących w UE o azyl.
Całość orzeczenia możecie przeczytać na
stronie TSUE.
(ar)
Ale śmieszne.
Argumentem jest to ,że skala zbrodni członków NSDAP jest tak ogromna ,że nie ma żadnego porównania z dzisiejszymi partiami. Ewentualnie można by znaleźć analogię do reżimu Kima .
Zgadzam się z Tobą. Porównanie PiS do Kima to dobra analogia ;)
Argumentem jest to ,że skala zbrodni członków NSDAP jest tak ogromna ,że nie ma żadnego porównania z dzisiejszymi partiami. Ewentualnie można by znaleźć analogię do reżimu Kima .
Powtarzam po raz kolejny- porównanie nieuprawnione. Tobie to już chyba niechęć do PiSu zdrowy rozsądek odbiera.
Powtarzasz jak zepsuta płyta, ale ani razu nie podałeś jakiś sensownych argumentów.
Powtarzam po raz kolejny- porównanie nieuprawnione. Tobie to już chyba niechęć do PiSu zdrowy rozsądek odbiera.
Porównujesz homofobię Niemców nazistów polegającą na mordowaniu osób homo do podejścia PiSu polegającym na nie akceptowaniu małżeństw homo, porównujesz niemiecki antysemityzm polegający na wymordowaniu sześciu milionów Żydów do antysemityzmu PiSu którego nie ma i.t.d. Powtarzam ,że to rzeczy nie do porównania.
A ja powtarzam, że nigdzie nie piszę, że te dwie partie są takie same. Ja tylko twierdzę, że ze wszystkich partii z polskiego parlamentu, to właśnie PiS jest najbliżej do NSDAP. Zresztą Kaczyński mówił coś o roznoszeniu chorób przez uchodźców, i Hitlerowcy mówili coś roznoszeniu chorób przez Żydów. Trochę podobieństw jednak jest.
Porównujesz homofobię Niemców nazistów polegającą na mordowaniu osób homo do podejścia PiSu polegającym na nie akceptowaniu małżeństw homo, porównujesz niemiecki antysemityzm polegający na wymordowaniu sześciu milionów Żydów do antysemityzmu PiSu którego nie ma i.t.d. Powtarzam ,że to rzeczy nie do porównania.
Wiedząc co robili Niemcy z NSDAP, to nie ma ża-dne-go po-ró-wna-nia do dzisiejszych polskich partii.
Masz niesamowitą zdolność do ignorowania czegokolwiek, co mogłoby zburzyć Twój światopogląd na cokolwiek. Już raz pisałem jakie można wyróżnić wspólne cechy z dzisiejszymi niektórymi partiami: homofobia, antysemityzm, ksenofobia, rasizm, nacjonalizm, flirt z kościołem, interwencjonizm gospodarczy. Gdyby Hitler żył dzisiaj, nie ważne czy w Austrii, czy w Polsce, to byłby bardzo popularny.
Wiedząc co robili Niemcy z NSDAP, to nie ma ża-dne-go po-ró-wna-nia do dzisiejszych polskich partii.
Porównujesz zbrodniczą NSDAP do PiSu ? Opanuj się. To nie oni są w konflikcie z Żydami a Żydzi są w konflikcie z nimi.
Porównuję, ale nie twierdzę, że to jest to samo.
Jeśli scenę polityczną podzielimy dwiema osiami, tzn. wg światopoglądu oraz gospodarki, to NSDAP i PiS są w tej samej ćwiartce.