Wszyscy pracownicy Apple otrzymali w środę wieczorem list od swojego szefa, Tima Cooka, w którym krytykuje Donalda Trumpa i zapowiada wsparcie finansowe dla organizacji walczących z nienawiścią. "Nie możemy być świadkami lub pozwolić na taką nienawiść i bigoterię w naszym kraju i nie możemy milczeć w tym temacie. Tu nie chodzi o prawicę, czy lewicę, konserwatystów, czy liberałów. Tu chodzi o ludzką przyzwoitość i moralność" - napisał ujawniony CEO Apple.
Nie zgadzam się z prezydentem i innymi, którzy wierzą, że istnieje równość moralna między białymi rasistami i nazistami, a tymi, którzy sprzeciwiają się temu, stojąc za prawami człowieka. Równość tych dwóch stoi w sprzeczności z ideałami nas, jako Amerykanów- czytamy w liście.
Piątek, 04.03.2016 Trump vs. Clinton
Czwartek, 17.09.2015 Tim Cook: coming out był ważniejszy niż moja prywatność
Wtorek, 31.03.2015 Zróbcie coś z tym!
Poniedziałek, 16.12.2013 Szef Apple o równości ludzi LGBT
Wtorek, 26.11.2024 Donald Trump mianuje ujawnionego geja na stanowisko sekretarza skarbu USA
Procent gwałtów w rodzinie jest dość duży w stosunku do wszystkich gwałtów. Jak sprawcą jest heteroseksualny mężczyzna to jakoś nigdy nie podaje się jego orientacji uznając, że nie jest to istotne dla sprawy.
Podobnie jest z innymi przestępstwami. Jeśli ataku nożem dokonał śniady muzułmanin, to i jego kolor skóry i jego religia jest istotna. Jeśli ataku nożem dokonał biały chrześcijanin, to ani jego kolor skór, ani jego religia nie ma znaczenia.
Czy można oczekiwać od Wprost, że opublikują artykuł o tytule "Wyznanie córki heteroseksualistów: Gwałcili mnie na zmianę"? Oczywiście że nie. Bo jak przestępstwa dokonuje heteroseksualista, to nie jest to w żaden sposób istotne i nie powinna obciążać wszystkich heteryków.
Propaganda w standardowym konserwatywnym stylu.
Za mało liberalizmu nie pomaga walce z uprzedzeniami