Stephen Clarke i Rab Shields tworzą zgrany duet. Prowadzą wspólnie wideobloga "The Kilted Coaches". Jak to u Szkotów, nie mają problemów z golizną i... społecznością LGBT. Ale na pytania, czy są gejami, odpowiadają - jeżeli dla kogoś jest to istotne, to jest on częścią problemu, z którym na co dzień zmagają się geje i lesbijki.
Tydzień temu Stephen i Rab opublikowali wideo zatytułowane "How we met and are we gay?". Na pierwszą część odpowiadają z uśmiechem na twarzy, w końcu ich historia to już prawie 20 lat: armia, praca w korporacji, wcześniej w barach, sklepach i hotelach, byli nawet modelami (już wtedy w kiltach), w międzyczasie założyli rodziny, mają dzieci.
Któregoś dnia wpadli na genialny pomysł - będą trenerami personalnymi online. Jednak coś im nie pasowało. Wszystko musiało być poukładane, według schematu i scenariusza. Nie czuli tego...
Z czasem dodali do tego kilty i postanowili zrobić coś po swojemu, na własną rękę i według własnych zasad: treningi w kilcie. Tak powstał kanał na YouTubie, a obaj panowie stali się popularni. Kochają to co robią - skupiają się na fitnessie, zdrowiu i pozytywnej energii.
Wracając do drugiego pytania z tytułu wideo: czy są gejami. Przede wszystkim uważają, że pytanie nie ma sensu. Żadnego. Oskarżani są, że udają gejów, żeby zyskać na popularności. A ktoś im nawet napisał, że "są gejami udającymi heteryków, którzy udają, że są gejami". Zostali nazwani nawet "szkockim Jamesem Franco".
Pod ich postami na YT wielokrotnie padało pytanie o ich orientację seksualną, ale nigdy nie odpowiadali, bo uważają, że to obraźliwe. "Orientacja seksualna nie może być podstawą oceny drugiego człowieka" - mówią jednym głosem. Poza tym nie o to im chodzi.
Spieszymy z wyjaśnieniami:
Stephen i Rab uważają, podobnie jak kiedyś George Weinberg, że równość i akceptacja zostaną osiągnięte wtedy, kiedy orientacja nie będzie akcentowana czy podkreślana przy ocenie czy opisie innych ludzi. Poza tym uważają, że ich seksualność nie ma najmniejszego znaczenia, bo chcą promować zdrowy tryb życia, zachęcać ludzi do wysiłku fizycznego oraz pokazać, że to może być niezła zabawa i powód do radości: "
Jesteśmy sobą. I jeżeli wciąż zadajesz sobie pytanie, czy jesteśmy hetero czy gejami - jesteś częścią problemu".
Panowie wspierali tegoroczny Pride, napisali: "Mamy nadzieję, że zawsze jesteście dumni z tego, kim jesteście".
A ich treningi polecamy z całego serca - sezon w pełni, można pójść na łąkę się trochę wypocić. A poza tym - nigdy nie jest za późno...(ar)