Wzruszająca ceremonia we Francji
Etienne Cardiles poślubił pośmiertnie Xaviera Jugelé - policjanta, który został zastrzelony w ataku na Polach Elizejskich 20 kwietnia. Były prezydent Francji, Francoise Holland, odznaczył też policjanta jednym z najważniejszych odznaczeń państwowych, czyniąc go kawalerem Legii Honorowej.
Xavier Jugelé miał 37 lat. Był policjantem, ale i działaczem LGBT - aktywnie angażującym się w organizację FLAG, skupiającej francuskich policjantów i policjantki LGBT. Media zwracały uwagę, że w 2015 roku jako jeden z pierwszych brał udział w policyjnej akcji przeciwko terrorystom w klubie Bataclan. Rok później z dumą uczestniczył w otwarciu klubu. Angażował się także w pomoc uchodźcom w Grecji.
20 kwietnia Karim C. ostrzelał na Polach Elizejskich policjantów. Dwóch zostało rannych, Xavier Jugelé zginął.
Policjanta żegnała cała Francja, a w uroczystości pogrzebowej udział wziął były prezydent Francois Hollande, jak i Emmanuel Macron, czy Marine Le Pen. Wzruszającą mowę, o której głośno było także i w Polsce, wygłosił partner Xaviera, Etienne Cardiles.
"Cierpię bez wstydu. Nie dostaniecie mojej nienawiści" - mówił Cardiles, dodając: "Nie mam w sobie nienawiści, Xavierze, bo to byłoby do ciebie niepodobne i nie to napędzało twoje serce do bicia. I nie to sprawiło, że stałeś się strażnikiem pokoju". "Na zawsze pozostaniesz w moim sercu. Kocham cię. Żyjmy w godności i pokoju" - mówił Cardiles.
Teraz Cardiles pośmiertnie poślubił partnera - prawo francuskie zezwala na taką sytuację w wyjątkowych okolicznościach. I jeżeli są przesłanki świadczące ku temu, że zmarła osoba tego chciała. W uroczystości wziął udział m.in. Hollande i burmistrzyni Paryża, Anne Hidalgo.
Holland odznaczył też policjanta jednym z najważniejszych odznaczeń państwowych, czyniąc go kawalerem Legii Honorowej.
(md)
Nie zauważyłeś, że pisałem w liczbie mnogiej? Masz takie wysokie mniemanie o sobie, że z automatu przyjmujesz takie zwracanie się? lol
Odpowiedź tobie był tylko wstępem do wypowiedzi dla wszystkich, a nie tylko do ciebie. Ale skoro myślenie wyłączasz to nic dziwnego, że nic nie rozumiesz^^.
Majaczysz. Nie odwracaj kota ogonem. Gdzie ja niby coś o orientacji wspominałem? Wmówienie mi, że odmawiam tutaj coś gejom jest manipulacją. W tej dyskusji nic nie różnicowałem ze względu na orientację, więc nie kręć.
PS. Redakcja w weekendy nie pracuje, bystrzaku. Nie trudno to zauważyć na podstawie tego kiedy są wstawiane teksty na tym portalu.
I ile razy mam wzywać redakcję do uzupełnienia artykułu? Ile jeszcze możecie pozwalać na wypisywanie takich głupot?
Czy można wykorzystać spermę martwego mężczyzny do zapłodnienia kobiety?
[nie jest to abstrakcyjny problem, bo takie sytuacje się zdarzały]
Bycie rodzicem to odpowiedzialność za drugiego, mniejszego i słabszego, człowieka. Skoro osoby martwe nie mają już żadnych obowiązków na tym świecie i nie są wstanie wywiązać się ze swojej roli rodzica, to chyba nie powinno wykorzystywać się ich spermy?
Odznaczenia i awanse to nagrody za zachowania wysoce pożądane przez społeczeństwo (tym bardziej jeśli dane zachowanie było obarczone wysokim ryzykiem utraty zdrowia albo życia). Nagroda jest wzmacnianiem pożądanego zachowania. Na tym polega m.in. tresura zwierząt (za wykonanie sztuczki jest smakołyk). Nagroda dla osoby zmarłej jest sygnałem do żywych: jeśli zginiecie robiąc to i tamto, to Wasze rodziny będą z Was dumne (odznaczenie) i dostaną zabezpieczenie finansowe (wysoka renta).
Podjęcie decyzji o małżeństwie, to decyzja o ŻYCIU z drugą osobą, aż do ŚMIERCI.
W tym przypadku to ani życie, ani do śmierci.
Pytanie nie powinno brzmieć, czy dana osoba chciała zawrzeć małżeństwo.
Właściwe pytanie to: czy dana osoba wiedząc, że wkrótce umrze zdecydowałaby się na to małżeństwo.
Zgadzam się z jednym z użytkowników, że takie nekromałżeństwo raczej wydłuża okres żałoby oraz utrudnia pogodzenie się ze śmiercią i ułożenie sobie życia.
Pośmiertne odznaczenia przyznaje się, by uczcić pamięć zmarłego oraz dać rzeczowy dowód wypowiadanym nad grobem nieboszczyka superlatywów o nim. Tutaj odznaczenie jest żywym dowodem na to, że zmarły był wspaniałą osobą. Małżeństwo nie może być taki dowodem. Dlaczego?
Mówiąc małżeństwo, myślimy: życie (!) razem, dobrowolna zgoda każdego z współmałżonków, konsumpcja małżeństwa. To archetyp i nie da się inaczej wiązać małżeństwa. Stąd cały absurd sytuacji. ,,Małżeństwo z nieboszczykiem"? Więc wybacz drogi kolego, ale trudno powstrzymać się od ironizowania.
No chyba, że chodzi o wyciągnięcie kasy z ubezpieczenia małżonka, wtedy okej- to ma sens. Tylko, że znowu wychodzi na to, że homoseksualistom nie chodzi o miłość tylko o hajs, co jest kolejnym argumentem budzącego się niesmaku.
,
Bardzo idealistyczne,naiwne i, niestety, wąskie myślenie. A do tego niesprawiedliwe i krzywdzące. Ale musiał bym książkę napisać próbując wszystko wytłumaczyć am człek leniwy.
Pośmiertne odznaczenia przyznaje się, by uczcić pamięć zmarłego oraz dać rzeczowy dowód wypowiadanym nad grobem nieboszczyka superlatywów o nim. Tutaj odznaczenie jest żywym dowodem na to, że zmarły był wspaniałą osobą. Małżeństwo nie może być taki dowodem. Dlaczego?
Mówiąc małżeństwo, myślimy: życie (!) razem, dobrowolna zgoda każdego z współmałżonków, konsumpcja małżeństwa. To archetyp i nie da się inaczej wiązać małżeństwa. Stąd cały absurd sytuacji. ,,Małżeństwo z nieboszczykiem"? Więc wybacz drogi kolego, ale trudno powstrzymać się od ironizowania.
No chyba, że chodzi o wyciągnięcie kasy z ubezpieczenia małżonka, wtedy okej- to ma sens. Tylko, że znowu wychodzi na to, że homoseksualistom nie chodzi o miłość tylko o hajs, co jest kolejnym argumentem budzącego się niesmaku.
,