18 punktów procentowych na 100 możliwych i przedostatnie miejsce w UE - Polska ponownie na końcu listy w dorocznym rankingu sytuacji ludzi LGBT w europejskich państwach. "Jeżeli rząd PiS nie zmieni prawa dotyczącego osób LGBTI, a wszystko na to wskazuje, to za rok tytuł najbardziej homofobicznego kraju w Unii Europejskiej otrzyma Polska" - podkreśla prezes KPH, Chaber. Tęczowa mapa Europy pojawia się zwykle w okolicach 17 maja, czyli Międzynarodowego Dnia Przeciwko Homofobii, Bifobii i Transfobii.
Jak na tle innych państw wypada Polska? Z 18 punktami procentowymi na 100 możliwych ponownie zajęliśmy 37 miejsce. Kampania Przeciw Homofobii zwraca jednak uwagę, że wśród państw Unii Europejskiej jesteśmy na miejscu przedostatnim (za nami są tylko ex aequo Litwa i Łotwa).ILGA-Europe zauważa sytuację polityczną w kraju oraz ataki (także werbalne) na NGO-sy LGBTI. Organizacja podkreśla też trudności z finansowaniem i nowelizację prawa do zgromadzeń, która pod znakiem zapytania stawia przyszłość prawnoczłowieczych demonstracji. ILGA rekomenduje Polsce także regulacje prawne dotyczące par jednopłciowych i penalizację tzw. "hate crimes".
Poniedziałek, 13.05.2019 Prawa LGBT? Polska znowu na przedostatnim miejscu w Unii Europejskiej
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Sobota, 04.11.2017 LGBT w Polsce zasługują na godne i bezpieczne życie
Środa, 10.05.2017 ONZ: krytyka Polski za brak związków i ochrony przed dyskryminacją
Piątek, 15.04.2016 Wybita szyba w biurze KPH
- najlepiej w Europie żyje się osobom LGBT na Malcie
- Szwecja, Niemcy i Holandia są "w połowie stawki" a sytuacja osób LGBT w dwóch pierwszych jest gorsza, niż w Chorwacji (w Holandii wprawdzie lepsza, ale minimalnie)
- w Czechach sytuacja jest trudniejsza, niż w Serbii, Czarnogórze i Albanii
- prawosławna Grecja jest dla naszej społeczności lepszym miejscem, niż stosunkowo liberalna Szwajcaria a Kosowo lepszym, niż Włochy
Pozostaje życzyć szczęścia komuś, kto weźmie te wyniki za dobrą monetę i przerażony strasznością Polski poszuka swego szczęścia z tą mapką w ręce. I wybierze Prisztinę zamiast Rzymu, La Valettę a nie Berlin, Podgoricę a nie Pragę. Powodzenia!
Badania tego typu po to są, żeby niuansować utarte prawdy i zadawać kłam stereotypom. Ale jeśli wychodzi z nich, że białe jest czarne, to należy się zastanowić, czy przyjęto dobrą metodologię. Jedyne, co udało się tu pokazać, to ewidentną różnicę w gotowości do przyjmowania progresywnych zmian na zachodzie i wschodzie Europy oraz drobne wysiłki legislacyjne państw aspirujących do Unii (dotyczy to głównie krajów bałkańskich). Poza tym badanie jest beznadziejne o czym świadczy chociażby, że jeśli dobrze rozumiem, punkty za szczegóły procedury zmiany imienia, liczą się tak samo, jak punkt za tak podstawowe kwestie - takie, jak regulacja związków czy niestosowanie terapii konwersyjnych.
Piękne podsumowanie.
Wiesz, jak sam Morawski stwierdził ostatnio... jeszcze nas nie ścigają z urzędu (przynajmniej póki co), więc pod tym względem może tragedii nie ma. Można zastanawiać się czy doszukujemy się zbyt wiele, a tak naprawdę jest dobrze, czy może jest źle tylko zadowalamy się byle czym.
Mamy XXI wiek, świat się zmienia, następuje postęp zarówno technologiczny jak i kulturowy, zmienia się sposób postrzegania świata, ludzi, całego otoczenia. Dlaczego to Polska musi się zadowalać gorszymi standardami niż inne kraje? Można powiedzieć, że są kraje, w których jest gorzej. Pytanie tylko czy ludzka egzystencja polega na zadowalaniu się tym co mamy, tylko dlatego bo inni mają gorzej, czy na dążeniu do stanu możliwie najlepszego? Gdyby ludzkość nie chciała więcej, to dawno byśmy się zatrzymali na lepiankach z błota i rozpalaniu ognia za pomocą krzemieni. Bo czegóż więcej do życia trzeba?
Wydaje mi się, że sytuacja w Polsce jest o tyle znośna, że da się żyć, ale wynika to nie tyle z tego że jest tak super, tylko że ludzie przywykli do tej sytuacji i ograniczają się żeby mieć święty spokój. Kiedy ktoś od urodzenia żyje w kraju, w którym panuje taki stan rzeczy, to trudno oczekiwać, że będzie czuł niedosyt względem tego co jest za granicą. Kiedy normą jest dla Ciebie że nie możesz pocałować innego faceta publicznie, choć heterycy robią to nagminnie, albo chodzić za rękę, to nie wkurza cię to bardzo, bo do tego przywykłeś. Jeśli jednak żyłbyś w kraju, w którym nie budzi to kontrowersji, a potem przyjechał do Polski, to myślę, że poczułbyś wyraźny niedosyt. Można wyjechać za granicę, ale czy zawsze rozwiązaniem na problemy w kraju musi być ucieczka z niego? To nie jest rozwiązanie, to po prostu środek zastępczy.
Polecam fotorelację z sobotniego marszu w Krakowie. Pośród ryczącej naziolskiej tłuszczy raczej trudno się dopatrzeć osób 35+.
- najlepiej w Europie żyje się osobom LGBT na Malcie
- Szwecja, Niemcy i Holandia są "w połowie stawki" a sytuacja osób LGBT w dwóch pierwszych jest gorsza, niż w Chorwacji (w Holandii wprawdzie lepsza, ale minimalnie)
- w Czechach sytuacja jest trudniejsza, niż w Serbii, Czarnogórze i Albanii
- prawosławna Grecja jest dla naszej społeczności lepszym miejscem, niż stosunkowo liberalna Szwajcaria a Kosowo lepszym, niż Włochy
Pozostaje życzyć szczęścia komuś, kto weźmie te wyniki za dobrą monetę i przerażony strasznością Polski poszuka swego szczęścia z tą mapką w ręce. I wybierze Prisztinę zamiast Rzymu, La Valettę a nie Berlin, Podgoricę a nie Pragę. Powodzenia!
Badania tego typu po to są, żeby niuansować utarte prawdy i zadawać kłam stereotypom. Ale jeśli wychodzi z nich, że białe jest czarne, to należy się zastanowić, czy przyjęto dobrą metodologię. Jedyne, co udało się tu pokazać, to ewidentną różnicę w gotowości do przyjmowania progresywnych zmian na zachodzie i wschodzie Europy oraz drobne wysiłki legislacyjne państw aspirujących do Unii (dotyczy to głównie krajów bałkańskich). Poza tym badanie jest beznadziejne o czym świadczy chociażby, że jeśli dobrze rozumiem, punkty za szczegóły procedury zmiany imienia, liczą się tak samo, jak punkt za tak podstawowe kwestie - takie, jak regulacja związków czy niestosowanie terapii konwersyjnych.
Moim zdaniem polska jest nie jest złym krejem dla osób lgbt natomiast to polacy cześciej doszukują się problemów.
trochę prawdy w tym jest,ale że nas wyprzedziła nawet Ukraina? SZOK !
Moim zdaniem polska jest nie jest złym krejem dla osób lgbt natomiast to polacy cześciej doszukują się problemów.