Steinmeier zastąpił Gaucka
Olivia Jones, jedna z bardziej znanych niemieckich drag queen, też wybierała w ostatni weekend nowego niemieckiego prezydenta - Jones była jedną z delegatek Zielonych podczas Zgromadzenia Federalnego. Joachima Gaucka zastąpił były już minister spraw zagranicznych, Frank-Walter Steinmeier.
Olivia Jones, czyli Oliver Knöbel, jest jedną z bardziej znanych drag queen u naszych sąsiadów - to własnie ona podkłada głos za RuPaul w niemieckiej wersji programu "RuPaul's Drag Race". Jones była jedną z 1260 delegatów, którzy w ostatni weekend wybierali nowego prezydenta RFN. Performerka, w pełnym dragu, pojawiła się na Zgromadzeniu Federalnym jako przedstawicielka Zielonych. Przypomnijmy, że w Niemczech prezydenta nie wybiera się w głosowaniu powszechnym - głosują wszyscy członkowie i członkinie Bundestagu oraz odpowiadająca im liczba przedstawicieli poszczególnych landów - łącznie 1260 osób.
Popularna zwłaszcza w Hamburgu Jones nie ukrywa, że ma polityczne plany - ostatnio przyznała, że widziałaby się jako przyszła prezydentka. O Jones było też ostatnio głośno w niemieckich mediach, albowiem postanowiła powalczyć w sądzie z homofobią - zwłaszcza z André Poggenburgiem z AfD w Saksonii-Anhalt. Przypomnijmy, że AfD to eurosceptyczna i antyimigrancka partia, która powstała trzy lata temu.
AfD porównali antydyskryminacyjną edukację do pedofilii. "Tak, macie prawo mieć w demokracji różne opinie, sama robię co mogę w tej kwestii, ale kiedy homoseksualność przyrównuje się do pedofilii na oficjalnej stronie partii AfD to nie jest to kwestia różnicy poglądów a mowa nienawiści" - napisała Jones w oświadczeniu.
(md)
Nie wypada pierdzieć przy ludziach. Jednakże jestem wstanie zaakceptować masowo pierdzącego premiera jeśli kraj pod jego rządami będzie się rozwijał. To co nie wypada, i to co jest złe jest stopniowalne. Mam pewną hierarchię w ocenie ludzi, w tym polityków. Na pierwszym miejscu stawiam to co robią politycy, a nie jak wyglądają. Nie głosuję na polityków, bo są wysocy i mają piękny uśmiech (aczkolwiek nie jest źle gdy kraj reprezentują przystojni/ładni ludzie).
Nikt pod tym artykułem (łącznie z Tobą i ze mną), nie odniósł się do podjętej decyzji owego zgromadzenia. Wybrano prezydenta sąsiedniego kraju i, o ile pamiętam, najważniejszego gospodarczo partnera Polski. A my marnujemy czas na duperele. Naprawdę ten strój jest aż tak istotny?
PS. Czy My tu teraz nie wychodzimy na stereotypowych "pedałów", co potrafią gadać tylko o fatałaszkach? ;)
Ale ty myślisz z perspektywy Polaka. A nie Niemca. Oni są bardziej świadomi i mądrzejsi odnośnie kilku tematów. Wg nich to po prostu róznorodność. U nas posypały by sie w gazetach, telewizji i internecie skargi, zażalenia, szykany, karalne wyzwiska i hooy wie co tam jeszcze. A oni dobrze wiedzą, ze człowiek to człowiek i jesli krzywdy nikomu nie robisz to nagle bozia nie ześle ci nieba na łeb.
Z drugiej strony przekonuje mnie argument identyfikacji tożsamości. Podawanie nazwiska i płci niezgodnie z dokumentami rzeczywiście jest niewłaściwe (aczkolwiek, nie podano w tym artykule jakie nazwisko podał bohater artykułu). Byłbym też przeciwny, aby ktoś wystąpił w burce, nikabie, kominiarce lub rycerskim hełmie czyli w okryciach, które utrudniają identyfikację.
Twoje argumenty mnie przekonują, natomiast nie przekonują mnie argumenty odwołujące się do estetyki (a większość krytyków w tym duchu się wypowiadała).
Jeśli to pomoże politykom podejmować lepsze decyzje, to nie mam nic przeciwko występowaniu w stroju rycerza czy bohatera z Gwiezdnych Wojen.
Z drugiej strony przekonuje mnie argument identyfikacji tożsamości. Podawanie nazwiska i płci niezgodnie z dokumentami rzeczywiście jest niewłaściwe (aczkolwiek, nie podano w tym artykule jakie nazwisko podał bohater artykułu). Byłbym też przeciwny, aby ktoś wystąpił w burce, nikabie, kominiarce lub rycerskim hełmie czyli w okryciach, które utrudniają identyfikację.
Twoje argumenty mnie przekonują, natomiast nie przekonują mnie argumenty odwołujące się do estetyki (a większość krytyków w tym duchu się wypowiadała).
predzej ty obrzydzasz srodowisko niż drag queen
Primo wali mnie opinia jakiegoś nastolatka na mój temat, secundo ja przynajmniej umiem ubrać się stosownie do okazji, a nie przychodzę jak clown na poważne posiedzenie w parlamencie, tylko po to aby w idiotyczny sposób zaznaczyć moją odmienność.
hehe, znam to zagranie ;)
tak robią geje w ukryciu, naganiają innych na tych "przegiętych" a ci otwarci geje na drag queen. "PAtrzcie, ja jestem normalny!!11 to oni są chorzy!1"
Ja słyszałem pochwalne opinie o tym jak ubrała ww. DQ.
I na 1000% wolę ją niż jakichś panów w czarnych sukienkach ;) Oj, a tych u nas pełno... pomimo rzekomego "braku tolerancji dla dżęderyzmu"
I przestańcie porównywać ją do Conchity Wurst, ze ona w Parlamencie Eu ubrała się stosownie XD Błagam, ona nie jest typową Drag queen. Drag queen słyną właśnie z przerysowania konturów, makijażu, ubioru.
Ciebie nie obchodzi opinia jakiegośtam nastolatka, a ją twoja ;)
"hehe" nie bądź taki do przodu bo cię z tyłu zabraknie.
Jak trochę podrośniesz to zrozumiesz że brak aprobaty dla braku odpowiedniego ubioru (wyczucia) w danej sytuacji, nie oznacza dyskryminacji kogokolwiek, ani naganiania. Nikogo na nikogo nie naganiam, i aktywnie się sprzeciwiam wewnętrznej homofobii w środowisku LGBT.
Niewiele mnie interesuje co ty słyszałeś, bo to co mówią twoi znajomi, czy ktoś inny nie tworzy z automatu obiektywnej prawdy. Mi się to nie podoba, i swoją opinię na tematu ubioru wyraziłem.
To czy ją obchodzi moja opinia, interesuje mnie tak bardzo jak twoja opinia na mój temat. Nie pisałem tego po to aby jakaś Olivia Jones, nauczyła się wyczucia i sposobu ubierania w poważnych sytuacjach..
Zadziwiające jest to że za wyrażenie swojego zdania na temat czyjegoś ubioru można być prawie zwyzywanym od homofobów. Myślisz żeś taki tolerancyjny? Pomyśl jeszcze raz.
nom
Tak więc tu nie chodzi o to, co jest ładne i co wypada a co nie. Tylko o to, że delegat występuje pod pseudonimem, w przebraniu, podając inną płeć, niż ma w dowodzie - bo podkreślmy jeszcze raz - w przeciwieństwie do np. Anny Grodzkiej, nigdy swej męskiej płci nie zmieniał.
Oczywiście, ponieważ w tym przypadku chodzi o "drag queen", wszystkie gejki klaszczą w łapki. Pytanie tylko, jaki to stwarza precedens?
Skoro legalne jest występowanie w parlamencie jako "Olivia Jones", to czemu ktoś kogo jarają grupy rekonstrukcyjne nie może uczestniczyć w obradach jako średniowieczny rycerz a fan "Gwiezdnych Wojen" jako Darth Vader?