Największa brytyjska organizacja, zajmująca się ochroną zabytków i przyrody w Anglii, Walii i Irlandii Północnej, z okazji 50. rocznicy dekryminalizacji homoseksualności na Wyspach, zajmie się w 2017 roku odkrywaniem i prezentowaniem historii LGBT.
National Trust powstało pod koniec XIX wieku jako organizacja użyteczności publicznej. Jej zadaniem jest ochrona przyrody i zabytków w Wielkiej Brytanii.
W 2017 roku organizacja ruszy z projektem "Uprzedzenia i duma", w którym skupi się na historii LGBTQ. W planach jest wydanie przewodnika, seria podcastów, ale też wydarzeń i udział w najważniejszych brytyjskich tęczowych festiwalach i paradach. Wszystko to z okazji 50. rocznicy dekryminalizacji homoseksualności, która przypada w przyszłym roku.
National Trust ma pod swoją pieczą ważne w historii Wielkiej Brytanii zabytki i miejsca. Wiele z nich ma swoją, nie zawsze znaną opinii publicznej, historię związaną z ludźmi LGBTQ. Na przykład posiadłość Kingston Lacy w Dorset, która należała do rodziny Bankes, swoją kolekcję antyków i dzieł sztuki z całego świata zawdzięcza Williamowi Bankes'owi, który w 1841 roku musiał uciekać z Anglii, by uniknąć kary za stosunki homoseksualne. Bankes, który kochał swój rodzinny dom, nawet z zagranicy przysyłał antyki i dzieła sztuki, które do dziś można w posiadłości oglądać.
"Spuścizna LGBTQ jest ważną częścią historii naszego narodu i odegrała bardzo kluczową rolę w utrwalaniu historii wielu naszych miejsc. Będziecie mogli odkryć ukryte historie miłości i związków w naszych miejscach, poznać historie skazanych i dowiedzieć się, jak ekspresja własnej tożsamości szokowała i była wyzwaniem dla norm społecznych" - dowiadujemy się od National Trust, które będzie pracować z artystami, działaczami, ekspertami i akademikami.
Więcej na temat projektu można przeczytać
na stronie National Trust.(md)
Zwłaszcza, że Brytyjczycy już od dawna patrzą, a nawet działają na rzecz rekonstrukcji i popularyzacji historii LGBT m.in. w londyńskim archiwum miejskim https://www.facebook.com/lgbthistory/ czy w projekcie Pride of Place, którego celem było zbudowanie aplikacji z 200 miejscami ważnymi dla historii społeczności LGBT i historią ich mieszkańców http://www.independent.co.uk/news/uk/home-news/pride-of-(...)21.html. Ta rocznicowość inicjatywy National Trust prowadzi wprost do źródła Sexual Offences Act 1967, do tzw. raportu Wolfendena z 1957 r., który stwierdzał nie tylko, że homoseksualizm nie jest chorobą, ale także że „zadaniem prawa nie jest ingerowanie w życie prywatne obywateli, lub wymuszanie jakichkolwiek określonych wzorów zachowania” („It is not, in our view, the function of the law to intervene in the private life of citizens, or to seek to enforce any particular pattern of behaviour.”) https://en.wikipedia.org/wiki/Wolfenden_report https://pl.wikipedia.org/wiki/Raport_Wolfendena
Projekt NT to bardzo wyraźna identyfikacja brytyjskiej instytucji kultury z ideą państwa i prawa, które nie tyle przymyka oko na „innych”, ile po prostu nie zagląda obywatelom do garnków, do łóżka i nie dyktuje im jak mają żyć oraz jakie mają mieć wartości w życiu prywatnym. Trzeba dodać że zostawia wolną rękę także co do uprzedzeń, o ile nikomu nie wyrządzają szkody. Jeśli jednak wyrządzają, angielskie prawo tradycyjnie ucina rękę, która wyciąga się po czyjąś wolność, własność, godność lub życie, bez względu na orientację pokrzywdzonego. Jeśli więc ktoś jeszcze twierdzi, że te standardy są lewackie, to lewactwo firmowane przez Her Majesty Queen jest bardzo cool, high live i bon ton:-)