Brunatny kandydat przegrał z zielonym
Popierany przez Zielonych Alexander Van der Bellen pokonał w wyborach prezydenckich w Austrii prawicowego Norberta Hofera. Co to oznacza dla LGBT? Van der Bellen popiera równość małżeńską.
To były już trzecie wybory prezydenckie w Austrii w tym roku. W maju były szef Zielonych, Alexander Van der Bellen, o włos wygrał z kandydatem prawicowej Partii Wolnościowej, Norbertem Hoferem (przesądziło 30 tys. głosów). Partia Hofera złożyła skargę do trybunału konstytucyjnego, podejrzewając fałszerstwa. Trybunał odrzucił skargę, ale i tak dopatrzył się nieprawidłowości, więc drugą turę powtórzono.
W niedzielnych wyborach na Van der Bellena głos oddało 53,3 proc. Austriaków, na Hofera - 46,7 proc. Tym razem różnica wynosiła ponad 200 tys. głosów.
Przypomnijmy, że Hofer, kandydat antyimigranckiej, eurosceptycznej i przeciwnej równości małżeńskiej oraz adopcji partii prowadził w majowych sondażach do samego końca.
Popierający od początku równość małżeńską (w Austrii są związki partnerskie) Alexander van der Bellen będzie pierwszym prezydentem Zielonych w Europie.
Wynik wyborów skomentowała m.in. popierająca Van der Bellena Conchita Wurst:
(red)