Nowy sondaż pokazuje, że Niemcy mają najwięcej ludzi LGBT - w porównaniu z innymi europejskimi krajami. Jak wypada Polska? Zaskakująco: aż 10,5 proc. młodych ludzi identyfikuje się jako LGBT.
Badanie przeprowadziła niemiecka firma Dalia Research, która zwraca uwagę, że zwykle w spisach powszechnych nie ma zapytań o orientację seksualną, a inne sondaże niedokładnie odzwierciedlają prawdę o społeczności LGBT z powodu osobistej natury tematu. "Nawet jeśli zbierane są informacje o demografii LGBT w danych regionach lub krajach, ciężko jest porównać rezultaty, ponieważ odpowiedzi uzależnione są od tego, jakie oferowano zapytania i możliwości" - czytamy na stronie badania.
Tym samym firma postawiła na anonimowe ankiety internetowe (ze względu na osobisty charakter pytań), a same pytania były także oparte luźno na skali Kinseya
Jak wyglądają wyniki? 5,9 proc. Europejczyków zapytanych wprost o orientację identyfikuje się jako LGBT, najwięcej, 7,4 proc. w Niemczech, najmniej (1,5 proc.) na Węgrzech,
w Polsce - 4,9 proc. W kontekście skali Kinseya - procent osób identyfikujących się gdzieś za heteroseksualnością rośnie - aż do 10 proc.
Z badania dowiadujemy się także, że
większa różnorodność jest u kobiet, a młodsi Europejczycy i Europejski nie lubią etykietek (16 proc. pomiędzy 14 a 29 rokiem życia, 7,5 proc. pomiędzy 30 a 65). Co ciekawe - 12 proc. młodych ludzi w Wielkiej Brytanii identyfikuje się jako LGBT i aż 14 proc. w Hiszpanii.
W Polsce jest to aż 10,5 proc. w grupie między 14 a 29 rokiem życia.Ankietę wypełniło 12 tys. osób w 28 krajach.
Więcej informacji na temat badania.(red)
problemy emocjonalne to nie to samo co orientacja...
Hmm No właśnie ! ( Ja też)
Ola
Idealny dla nich kolor.
I jak zawsze każdy powód jest dobry, żeby kogoś hejtować. Przy okazji aseksualizmu dostało się ateistom, że ich brak wiary jest wiarą. Następnie osobom nieaseksualnym, że rzekomo ich relacje z drugą osobą są mniej solidne^^. Aseksualistom, że ich nie ma albo coś takiego. Albo że aseksualizm jest kwestią wiary^^. Seksualność człowieka jest bardzo złożoną kwestią i trudno jest określić, że ktoś jej wcale nie ma. Bezpieczniej jest więc przyjąć, że jest to kolejna forma seksualności.
sam jesteś dramat
Idealny dla nich kolor.
Wciskanie tutaj zasady "tylko to co moje jest dobre", negując przy tym odczucia osób aseksualnych, rzucając "inteligentnie" przykładem ateizmu względem powszechnie znanej definicji wiary jest co najmniej błędne, ponieważ może i cię to zaskoczy, ale dla osób wstrzymujących się od ogłupiających nieraz wyznań religijnych, ich brak wiary jest także poniekąd wiarą samą w sobie, bowiem wierzą, że kierowanie się nigdy niewidzianym bóstwem nie jest im potrzebne. Podobnie też osoby aseksualne wierzą, iż dobrze im bez tego aspektu, który powinien co najwyżej być uwieńczeniem bliskości pomiędzy dwojgiem ludzi, a nie podstawą ich prawa do bycia razem.