12-letni chłopiec zablokował kilkunastotysięczny marsz przeciwko równości małżeńskiej w meksykańskim mieście Celaya. "Mam wujka geja i nienawidzę, że ludzie nienawidzą" - powiedział po całym całym wydarzeniu, które uwiecznił na fotografii Manuel Rodríguez.
W niedzielę w 16 meksykańskich miastach odbyły się
protesty przeciwko równości małżeńskiej, na ulice wyszło ponad 300 tys. ludzi. W maju prezydent Meksyku, Enrique Peña Nieto, wezwał do zmian w konstytucji, które umożliwiłyby parom jednopłciowym zawieranie małżeństw w całym kraju.
Spór o równość małżeńską toczy się w Meksyku już od wielu lat: warto pamiętać, że w Meksyku, jak i w USA, jest podział na prawo federalne i stanowe. Niektóre meksykańskie stany zaczęły wprowadzać równość małżeńską na własną rękę (w tej chwili jest ich 9 - na 31). Wszystko to zmobilizowało "obrońców tradycyjnej rodziny", którzy zebrali ponad 100 tys. podpisów pod petycją przeciwko małżeństwom jednopłciowym i wyszli na ulice.
W mieście Celaya protestowało 11 tys. osób. W pewnym momencie
na ulicę wyszedł 12-letni chłopak, który na chwilę zatrzymał marsz. Zdjęcie chłopcu zrobił Manuel Rodríguez. W rozmowie z serwisem "Regeneración" Rodríguez przyznał, że początkowo myślał, iż to wygłupy. Zmienił jednak zdanie, gdy usłyszał od chłopaka, że sprawa ta dotknęła go osobiście". "Mam wujka geja i nienawidzę, że ludzie nienawidzą" - powiedział 12-latek.
(red)
Niby to takie proste nie nienawidzić; jak to się dzieje, że ludziom wszczepiania jest nienawiść, jakieś awersje, zajmowanie się cudzym życiem...